wtorek, 26 maja 2015

50 post! Pierwszy TAG: przypadkowe fakty - poznaj mnie lepiej.

50 post! Pierwszy TAG: przypadkowe fakty - poznaj mnie lepiej.

Cześć dziewczyny. Dzisiaj mój 50 post dlatego chciałabym odbiec trochę od takich postów z recenzjami kosmetycznymi, których możecie sporo u mnie spotkać. Dziś czas na mój pierwszy TAG. Wybrałam dla Was kilka faktów o mnie :)

1. Urodziłam się jako wcześniak - dwa miesiące wcześniej. Ważyłam mniej niż 2 kg. 


2. Jako kilkuletnie dziecko bardzo lubiłam bawić się w 'profesjonalnego fryzjera'. Zaczynałam na lalkach, kończąc na sobie. 


Urocza grzywka, czyż nie?


3. W czasie gdy w przedszkolu uczyliśmy się pisać, młodsza siostra będąc ze mną w domu złamała mi rękę. Złamanie było na tyle poważne, że musiałam nauczyć posługiwać się przez długi czas lewą ręką. Tak się przyzwyczaiłam,że stałam się leworęczna. A co najlepsze? Moje dwie młodsze siostry również takie są.

4. Nie lubię ryb, brzydzi mnie ten zapach, to jak ludzie wyciągają z nich ości. Podczas Wigilii zajadam się uszkami, pierogami itp. Drugie danie to ziemniaki i surówki. 

5. Matematyka i wszystko co z nią związane. Koszmar!



6. Korzenie oraz nadawanie imion w mojej rodzinie. Na portrecie Izabela Drobnik. Moja praprababcia. Kopia tego obrazu wisi w salonie mojej babci. Powiedziała mi,że portret ten malował sam Witkacy a moja praprababcia była jedną z piękniejszych i zamożnych kobiet w Poznaniu. Niestety podczas wojny ona i jej mąż zostali rozdzieleni. Mój prapradziadek zginął w Oświęcimiu, do dziś można odwiedzić miejsce w którym się znajdował. Na jednej z tablic widnieje jego imię, nazwisko i numer. Imiona, które nadawane są w mojej rodzinie przekazuje się dalej. Tak moja babcia nazywa się np. Izabela a jej młodszy brat Tadeusz- jak po mężu praprababci Drobnik. 




7. Skończyłam technikum hotelarskie. Moja szkoła oferowała praktyki m.in na promach Unity Line na trasie Polska-Szwecja. Spędziłam na morzu dwa tygodnie. Niesamowite wspomnienia. Pracowałam również przez prawie 4 miesiące w Grecji. 

8.  Uzależniłam się od oglądania kanałów urodowych na yt. Moje ulubione dziewczyny to: redlipsticmonster, pannajoanna, kornela55, stylizacjetv, nudziarapl, nieesia25. Co najlepsze? Przez to,że jestem na bieżąco - mój chłopak już po samym głosie wie kogo oglądam. 




9. Uwielbiam tatuaże. Mam dwa dość niewielkie. Oba coś znaczą i o czymś przypominają. Tak to prawda, robiąc jeden- chce się o wiele więcej. Mam wzory, które mi się podobają. Myślę o czymś większym - obrazek. Miejsce? Podobają mi się na udzie. Rękawy też są fajne, chętnie bym sobie zrobiła ale wiadomo jak może być później z pracą w Polsce. Jeśli kiedyś znalazłabym się na stałe za granicą, nie miałabym chwili zwątpienia.



***
I pozwólcie,że dziś na 9 skończę. Mam nadzieję, że ciekawostki Wam się podobały i, że poznałyście mnie lepiej. Do usłyszenia <3

poniedziałek, 25 maja 2015

Mini haul Rossmann -40%, pielegnacja farbowanych wlosow.

Mini haul Rossmann -40%, pielegnacja farbowanych wlosow.

Cześć dziewczyny, dzisiaj mini haul z Rossmanna oraz krótkie recenzje produktów do włosów, które jakiś czas już używam. 

Poszłam dziś do Rossmanna w celu kupienia farby do włosów. Mój naturalny kolor to ciemny brąz, włosy farbuję na czarno. Lubię ten kolor ponieważ dobrze się w nim czuje a co najważniejsze, nie muszę farbować włosów co miesiąc- jak było w przypadku czerwieni. Przy czerni mogę sobie robić przerwę i farbować włosy co 3-4 miesiące. Dziś nadszedł ten dzień. 


Padło na farbę tej firmy. Miałam ją kiedyś i podobało mi się w niej to,że kolor był naprawdę intensywny, szybko się nie spłukiwał i nie podrażniał skóry mojej głowy. 



Przy włosach farbowanych najważniejsze jest nawilżenie. Żadna z nas nie chce mieć przecież 'siana na głowie'. Moje włosy bardzo polubiły się z tymi odżywkami. Bardzo je polecam. Gdybym miała wybierać pomiędzy tymi dwoma- wybrałabym bananową. Bardziej odpowiada mi jej zapach i efekt jaki pozostawia na moich włosach. Są bardzo mięciutkie. Jeśli chodzi o ilość przy nakładaniu to tych odżywek sobie nie żałuję, nakładam od połowy długości włosów całkiem sporą warstwę. Włosy pięknie się po nich rozczesują.


Jeśli chodzi o spray termoochronny polecam ten z Avonu. Przepiękny zapach, aplikuję na włosy zaraz przed suszeniem. Przypomina troszkę te odżywki w spray'u z Glisskur'a. Miałam już kilka dlatego chciałam spróbować czegoś nowego. Nie żałuję swojego wyboru.



Przy okazji kupowania farby do włosów wzięłam paczkę chusteczek do demakijażu. Przy promocji -40% zapłaciłam za nie 2 złote. Lubię mieć taką paczkę w domu, przydają się nie tylko po wieczornych imprezach ale również podczas czyszczenia rąk przy robieniu makijażu. Nie wiem jak Wy ale ja zawsze pobrudzę sobie ręce przy żelowym eyelinerze czy podczas nakładania podkładu. Te chusteczki są idealne by mieć je zawsze pod ręką :)



Potrzebowałam też peelingującego żelu do buzi. Koleżanka poleciła mi ten z Lirene. Jestem ciekawa jak się sprawdzi. Dam wkrótce znać. 


A Wy kupiłyście coś na Rossmannowskiej promocji? Dawajcie znać w komentarzach. 

niedziela, 24 maja 2015

Kosmetyczni ulubiency maja 2015!

Kosmetyczni ulubiency maja 2015!


Z tego względu, że maj dobiega końca postanowiłam napisać dziś o produktach, które skradły moje serce w tym miesiącu. 


Pierwszym produktem jest pomadka w kredce od Lovely! Dorwałam ją na promocjach za 3,50. Nie sądziłam,że tak tani produkt u mnie się sprawdzi. Kolor idealnie do mnie pasuje i maluje nim usta praktycznie codziennie. Piękny mat. 


Śmiało mogę stwierdzić,że jest to jeden z moich ulubionych kolorów do ust jakie posiadam. 




Drugi produkt, który pojawił się ostatnio w mini haul'u z Avonu to zapach Far Away Bella Sunset (nektar z liczi, nocny jaśmin, drzewo sandałowe). Piękne opakowanie, trwały słodko-orzeźwiający zapach, który bardzo lubię zwłaszcza latem! 39,90 w promocji za wodę perfumowaną uważam,za cenę atrakcyjną.



Wspomniany we wcześniejszej notce róż Avon, Classic Aura również wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Piękny matowy kolor bez drobinek, trzymający się cały dzień. 





Cielista kredka z Manhattan'u to produkt używany przeze mnie codziennie na linię wodną. Bardzo miękka kredka, utrzymuje się dość długo, co najważniejsze- nie łzawią mi po niej oczy. 'Otwiera oko'. Koszt 15zł. Będzie niezwykle wydajna,można ją strugać. 


Na dziś to tyle, jak widzicie nie ma tego dużo. Mogę Was jednak zapewnić,że wymienione kosmetyki są używane codziennie z wielką przyjemnością. Wy Macie jakieś swoje majowe perełki?


piątek, 22 maja 2015

Avon, roz Classic Aura. Zamiennik DownBoy z TheBalm?

Avon, roz Classic Aura. Zamiennik DownBoy z TheBalm?

Dzisiaj pokażę Wam zdjęcia różu, który kilka dni temu do mnie dotarł. Same wiecie, jak to jest z zamawianiem z katalogu. Kolory czasem są przekłamane, szukając zdjęć tego różu w internecie również nie ma zbyt wielu informacji. To co zaczynamy?


Róż możemy dorwać już za 19,90 w promocji. Klasyczne czarne opakowanie z lusterkiem i pędzelkiem. Kilka lat temu zamówiłam paletkę cieni w bardzo podobnym opakowaniu i śmiało mogę stwierdzić,że opakowania tej firmy są naprawdę solidne. 


Szukając jakichkolwiek informacji w internecie na temat tego produktu, natknęłam się na stwierdzenie,że jest tańszym odpowiednikiem różu DownBoy z TheBalm. Porównałam tutaj te dwa róże, widzicie jakieś podobieństwo? :)



 Co mogę o nim powiedzieć?

Kolor chłodny, matowy. Ładnie wygląda na moich policzkach. Pędzelek można oczywiście wymienić na specjalny do różu, ja używałam i tego dołączonego do opakowania i da się nim wykonać makijaż. Jest to mój pierwszy róż tej firmy i powiem Wam,że się polubiliśmy. Kolor nakładany stopniowo, możemy uzyskać nim różne efekty. Ja stawiam na delikatne podkreślenie. Idealny dla dziewczyn, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z makijażem. Dlaczego? Dobrze się rozciera i nie zrobi się nim krzywdy.

Na koniec chciałabym powiedzieć, że wiem jak niektóre osoby reagują na tę firmę. Ten produkt mogę zaliczyć do udanych. Przystępna cena, zaskoczył mnie pozytywnie. Niedługo dodam Wam moje zdjęcia i zobaczycie efekt jaki daje na mojej buzi.

czwartek, 21 maja 2015

Wakacje w Mielnie? Mam lepszy pomysl! Zajrzyj koniecznie. Z cyklu: Ciekawe miejsce na wakacje.

Wakacje w Mielnie? Mam lepszy pomysl! Zajrzyj koniecznie. Z cyklu: Ciekawe miejsce na wakacje.

Hej dziewczyny, dzisiaj odbiegam od makijażu, kosmetyków kolorowych. Pomyślałam,że opowiem Wam o miejscu, które śmiało mogę nazwać swoim drugim domem. Wakacje się zbliżają, postanowiłam,że wspomnę Wam o Chłopach.


Chłopach? Jakich Chłopach? 

To najczęściej zadawane pytania, gdy wspominam o tej miejscowości. Nie bez powodu, w tytule napisałam o Mielnie. Chłopy znajdują się bardzo blisko tego sławnego miasta, nazywanego przez większość 'polską Ibizą'.


Do Chłopów jeżdżę już od kilku lat. Mój wujek ma tam swój domek campingowy. Zaczynałam jeździć tam z babcią, mamą, ciotką, wujkiem. Przyszedł też czas na samodzielne wyjazdy z koleżankami, chłopakiem. Jak ja tam się dostaje? Najprościej pojechać do Koszalina i tam przed samym PKP stoją busiki jeżdzące trasą Mielno-Mielenko-Chłopy-Sarbinowo.


Dlaczego polecam właśnie to miejsce? 

Z Chłopów do Mielna możemy dostać się na różne sposoby. (taxi, wspomniany wcześniej bus - koszt jednego przejazdu to 6zł, czas jazdy koło 15minut, wynajęcie roweru i przejazd przez las, również koło 15 minut oraz spacer plażą- to już zależy od tempa ale max do godziny) Jest to miejsce bardziej spokojne, w którym naprawdę można odpocząć od dnia codziennego. Więcej miejsca na plaży, przystępne ceny, praktycznie każdy domek letniskowy znajduje się kilka minut od morza. Chłopy słynną z pysznej rybki, jest to typowa wieś rybacka. Kilka knajp, sklepy spożywcze, dwa większe obiekty przy których codziennie gra muzyka i leje się piwko.

Atrakcje? 

Niewątpliwy atut jest taki, że Chłopy znajdują się koło Mielna oraz Sarbinowa. Są to dwa, bardziej popularne miasta. Do Sarbinowa możemy udać się plażą (koło 30 minut) lub lasem. Od razu mówię, że nie ma się czego obawiać, jedna prosta droga, którą porusza się dużo ludzi. Super sprawa jeśli jest naprawdę gorąco- taki spacer lasem niezwykle odpręża. Idzie się nim 15-20minut. Będąc tam w tamtym roku byłam pod ogromnym wrażeniem- wyremontowano główną promenadę. Sarbinowo słynie z wielu restauracji, sklepików z pamiątkami. A Mielno? Chyba nie muszę wspominać- imprezy, imprezy i jeszcze raz imprezy. Gdy jestem w Chłopach jeżdzę tam w piątki, soboty. Na co dzień wolę odpoczywać w Chłopach i Sarbinowie. Dla mnie Mielno jest odrobinę przereklamowane, nie wyobrażam sobie spędzić tam np. 10 dni. Ja stawiam na wypoczynek, zwiedzanie.

Koszty?

Dla mnie to sprawa indywidualna jeśli chodzi o koszt noclegu. Każdy z Nas ma swoją określoną cenę jeśli chodzi o przeznaczenie jej na wakacje. Średnio płaci się 40-50zł za dobę ze wszystkim.  Można oczywiście i taniej, jest tam wiele domków campingowych, pól namiotowych- co kto lubi.

To co może czas na odrobinę prywaty i zdjęć z tego miejsca?


Jak wspominałam dużo miejsca na plaży ( w tle widać małą wieżę, to Kościół w Sarbinowie. Co roku w sierpniu jest tam festyn)




Zachody słońca, puszczanie lampionów, kto tego nie lubi? :)


Tu już Sarbinowo. Niestety trafiliśmy wtedy na brzydką pogodę.

Artystyczne zdjęcie musiało być. 


Polecam zrobić sobie spacer lasem do Mielna, po drodze 16-ty południk.


A tu już w Mielnie, zaraz koło promenady postawili krzywy dom.


Podsumowując:

Chłopy to idealne miejsce dla par, paczki znajomych. Blisko do różnych miast dzięki czemu każdy dzień może być inny i niepowtarzalny. Nawet jeśli trafi się na złą pogodę, jest co robić. Polecam każdemu serdecznie. 

środa, 20 maja 2015

Mini Haul Avon.

Mini Haul Avon.

Ostatnio pisałam o byciu konsultantką Avonu. Jedną z korzyści są 'darmowe produkty'.  Robiąc zamówienie, pieniądze które uzyskuje przeznaczam na rzeczy z katalogu. O to co dziś do mnie przyszło:


Cztery nowości z katalogu 07.




Zdecydowałam się na wodę perfumowaną Far Away Bella Sunset. (nektar z liczi, nocny jaśmin, drzewo sandałowe) Zapach słodki, idealny na letnie wieczory. Urocze opakowanie.


Postawiłam też na zalotkę. Dawno nie używałam, zobaczymy jak się sprawdzi. W katalogu kosztuje 8zł. 


Skończył mi się również spray termoochronny do włosów. Zobaczymy jak ten się sprawdzi. Pierwsze wrażenie- prześliczny zapach! 


I na koniec produkt, który najbardziej mnie interesował. Róż do policzków. Daje matowe wykończenie. Zrobię jego bardziej wyczerpującą recenzję wkrótce ponieważ widziałam,że w internecie wciąż krąży bardzo mało informacji na jego temat. 


Na dziś to tyle. Sama sobie się dziwie,że znajduje czas na napisanie notki. Trwają Piastonalia. Pogoda średnia, mam nadzieję,że do wieczora się trochę poprawi. Trzymajcie się ciepło.

wtorek, 19 maja 2015

Avon?! Warto byc konsultantka? Ktore produkty sa godne polecenia?

Avon?! Warto byc konsultantka? Ktore produkty sa godne polecenia?

Dzisiaj trochę na temat firmy Avon. Zanim zacznę pisać co o niej myślę, może powiem jak się to wszystko zaczęło? Pierwsze katalogi pamiętam za czasów świetlicy szkolnej, jednak moje pierwsze zamówienie z tej firmy było w gimnazjum, jakieś 6-7 lat temu. Koleżanka z klasy chciała sobie dorobić i wciskała katalogi w ręce. Moim wyborem był podkład i korektor z serii Color Trend. 

  
W nowych katalogach zmienili opakowania na białe, wcześniej były czarne. Jak to gimnazjalistka cieszyłam się z zakupów, nareszcie nie musiałam podbierać czegoś mamie. Miałam "coś własnego", pomijam fakt,że korektora używałam zbyt dużo i wyglądałam śmiesznie. Cóż, błędy młodości. 


Jakoś po roku czasu w okresie wakacji, zaczepiła mnie babka na basenie. "Witam, może chciałabyś zostać konsultantką Avonu? Super zarobki, atrakcyjne prezenty". Zgodziłam się a jako,że nie byłam jeszcze pełnoletnia musiałam dostarczyć zgodę mamy. Byłam tak podekscytowana, że moje pierwsze zamówienie nazbierałam powyżej 800zł. Pamiętam, jak pani z mojego okręgu była zdziwiona tak szybkim i wielkim wynikiem. Co najlepsze, nie było jeszcze faktury elektronicznej i wszystkie cyferki produktów trzeba było wpisywać do kratek ręcznie. 


Minęło kilka lat. Jakie jest moje podejście teraz? Jak zarabiam? Czy to się opłaca?

Powiem tak- zależy jak na to spojrzeć. Jestem osobą młodą, uczącą się. Moje znajome nie zarabiają jeszcze kokosów, ciotki, babcie... również nie będą zamawiały co miesiąc bez przerwy. Avon ma swoje promocje, mimo oceniam go jako drogi. Czasem po prostu bardziej opłaca się iść do drogerii i zapłacić mniej. Mam wrażenie,że katalogi są monotonne. "Zmieniają się" jedynie ceny. Wielkie promocje a często w katalogu wcześniejszym dany produkt był tańszy niż na aktualnej promocji. Wiecie -ja to widzę, klientki nie i często się na coś nabierają i przepłacają. Ta monotnia, brak czasu sprawiły,że na dzień dzisiejszy nie zamawiam produktów regularnie. Katalogi przychodzą, telefony dzwonią. Avon przydaje się na większe okazje, wiecie- święta, dzień Matki itd. To czas gdy robię zamówienie. Na ile muszę je zrobić, żeby cokolwiek mi się opłacało? Zazwyczaj jest to kwota 160zł z bezpłatną przesyłką w in poście. Gdy nazbieram taką kwotę koło 40zł jest dla mnie. Im większa kwota zamówienia, tym większy upust. W praktyce jest tak, że zbieram do 200zł, a to co zarobię przeznaczam na 'zakup' produktów z katalogu, które mi się spodobały. 


I jako,że nadchodzi Dzień Mamy, skorzystałam z katalogu 07. Jako,że 'siedzę' w tym kilka lat czas na krótkie recenzje produktów.



Perełki do twarzy to coś co zdecydowanie mogę Wam polecić. Eleganckie opakowanie, przyzwoita cena na promocji, zauważyłam też, że coraz częściej można je kupić max do 30zł, więc moim zdaniem bez tragedii. Dołączona jest do nich gąbeczka. Moja mama uwielbia te brązujące, mam nadzieję, że nie będzie tego czytała- zamówiłam jej nowiutkie opakowanie. 


Konturówki do oczu. Również polecam zwrócić na nie uwagę. Niezwykle mięciutkie, ceny przyjazne dla portfela. Super wyglądają na oku i mają różne warianty kolorystyczne. Fajne są również z serii Avon SuperShock, jedyny minus- te, z tej serii nie są wykręcane i szybko się kończą.


W obecnym katalogu mamy zestaw 3 bestsellerów. Każdą rzecz miałam, co mogę powiedzieć? Zdecydowanie ten tusz jest najlepszy z katalogu. Inne jakie dostawałam jako gratisy bądź wydawałam pieniądze- bardzo szybko wysychały i sklejały rzęsy. Głównie same buble. Ten jako jedyny potrafił zadziałać cuda. Konturówka wykręcana, piękna czerń, wydajna- zawsze się przyda. Błyszczyk- mrozi. Czy powiększa? Mam duże usta dlatego nie bardzo mi na tym zależy. Jedynie to mrożenie nie każdej z Was może odpowiadać. Efekt podobny do klasycznego Carmex'u.  


Co do szminek, lubię je. Pzypominają mi te z Rimmela 'Lasting Finish'. Fajne ceny, kolory nieco odbiegają z tych katalogowych więc przestrzegam, żeby poszukać jakiś realnych zdjęć w internecie. 




Jeśli chodzi o pielęgnacje ciała, włosów itd. osobiście niezbyt ją lubię. Miałam kilka produktów i były bardzo przeciętne. Mnóstwo wypisanych superlatyw a nie specjalnie mi podpasowały. Od szamponu dostałam łupieżu, balsamy jakby mnie podrażniały. Zrezygnowałam. 




Na koniec coś, dzięki czemu do Avonu powracam. Uważam,że mają bardzo fajne zapachy. Skusiłam się i tym razem na jeden ale o tym wkrótce. Mój wymarzony to Today Tomorrow Always Forever. Czekam na jakąś promocję. Od lat oglądam go tylko na papierze. Musi być nareszcie mój. Na Allegro widziałam go w granicach 45zł, boję się jedynie, żeby nie dostać podróbki.




Na dziś to tyle. Jak widzicie praca konsultantki ma swoje plusy. Zawsze wpadnie coś za darmo. Wy macie jakieś własne perełki z tej firmy? Co sądzicie? Czekam na Wasze komentarze.

poniedziałek, 18 maja 2015

Pod lupa: produkty do ust. Swatche kolorow.

Pod lupa: produkty do ust. Swatche kolorow.

Cześć dziewczyny, dzisiaj krótki przegląd produktów do ust.


O wielu wspominałam ale nie robiłam zdjęć kolorów na ręce. 

1. Max Factor, Colour Elixir - 610 angel pink.
2. Rimmel Lasting Finish - 058 drop of sherry.
3. Rimmel Moisture Renev - 200 Latino.
4. Golden Rose Vision Lipstic - 130.
5. Rimmel LAsting Finish - 250 birthday suit.
6. Lovely, Color Wear Long Lasting - 4.
7. Rimmel Colour Rush 
8. Golden Rose Velvet Matte - 09.
9. Rimmel Apocalips - Nude Eclipse.


Wpadł Wam jakiś kolor w oko? Odbiegając od pytania, powiem szczerze, że przede mną ogromny dylemat. Końcem czerwca zbliżają się moje urodziny i jednym z prezentów jakim chciałabym dostać jest szminka MAC. Bardzo ciężko zdecydować mi się na jeden kolor. Podoba mi się m.in  Snob, Please Me. Może i tam macie swoich ulubieńców? Czekam na Wasze rady. 


Na dziś to tyle, na ustach Golden Rose Velvet Matte o numerze 09.


środa, 6 maja 2015

Rossmann -49% male nowosci, Rimmel, Lasting Finish, Colour Rush (Szminka w kredce), Lovely, Color Wear Long Lasting (Pomadka w pisaku)

Rossmann -49% male nowosci, Rimmel, Lasting Finish, Colour Rush (Szminka w kredce), Lovely, Color Wear Long Lasting (Pomadka w pisaku)

Cześć, dziś drugi post. Byłam w Rossmannie i chciałam pokazać Wam na szybko dwa produkty do ust. Przyznam, że jeden z nich od dawna był na mojej liście 'must have'. Drugi ze względu na niską cenę kupiłam z ciekawości i dla porównania. Często jest tak,że płacimy za markę a jest wiele podobnych produktów, które są o połowę tańsze i co najważniejsze- dorównują jakością i efektem. 


Mowa o pomadkach w kredce. Długo czekałam na promocję właśnie tych z Rimmela i nareszcie się doczekałam. Dałam za nią 11,50. Dla porównania kupiłam z Lovely, za uwaga: 3,50. Same widzicie, cena śmiesznie niska.


Zacznijmy od Rimmela. Mój wybór padł na róż wpadający w fiolet. Jeszcze takiego nie miałam, myślę, że będzie pasował większości dziewczyn. Pomadka fajnie nawilża, nie podkreśla suchych skórek. Jestem nią pozytywnie zaskoczona. Zastanawiam się czy nie polecieć i nie kupić jeszcze jakiejś w kolorze nude. Nie zawiodłam się, to najważniejsze.


Pomadka z Lovely- tutaj również pozytywne zaskoczenie. Szczerze? Kredki mimo różnicy koloru są do siebie podobne. Jedyne co je różni to firma i cena. Efekt, uczucie na ustach zbliżone do tej wyżej. 


Sprawdziłam ich datę ważności. Od otwarcia pomadki z Rimmela okres ważności wynosi 36 miesięcy, w przypadku Lovely tylko 6. To dla mnie duży minus. Kolor bardzo mi się podoba, cena również zachęca, mimo to nie kupiłabym kolejnej. 


Miałyście jakąś? Widziałam u innych firm również takie pomadki w kredce. Jakieś kolory szczególnie polecacie? Czekam na Wasze recenzje.



Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger