poniedziałek, 30 listopada 2015

Mintishop Haul - Zoeva!

Mintishop Haul - Zoeva!

Pisałam Wam kiedyś o tym,że bardzo chciałabym posiadać zestaw do oczu z Zoevy w wersji Rose Golden vol 2. Akurat gdy uzbierałam na niego pieniądze był niedostępny. Minął miesiąc, dwa, trzy i sytuacja wyglądała bez zmian. Do czasu gdy mintishop wprowadził pędzle z tej serii do kupna na sztuki. Zamówiłam więc na początek dwa. Jeśli jesteście ciekawe jakie i dlaczego - zapraszam dalej.











Jak widać wybrałam dwa modele, które idealnie sprawdzą się do blendowania cieni. Różni je wielkość i kształt. 227 porównywany jest do słynnego pędzla z MAC 217, którego swoją drogą również mam na swojej wishliście od dawna. Będzie fajny również do samego nakładania cienia na powiekę ruchomą. 228 będzie typowym rozcierakiem - takich pędzli nigdy dość! Jeśli chodzi o sam wygląd i to jak pędzelki są wykonane, jestem zauroczona. Zadbano o każdy detal, na żywo są jeszcze piękniejsze. Z pewnością skuszę się na więcej, poczekam tylko do połowy grudnia żeby obadać w jakich cenach i jakie pędzle wypuści maxineczka :)

środa, 11 listopada 2015

Olejek do demakijazu zamiast zelu? Porownanie olejku Resibo do Mac Cleanse off Oil.

Olejek do demakijazu zamiast zelu? Porownanie olejku Resibo do Mac Cleanse off Oil.
Cześć dziewczyny. Przyznam szczerze,że przymierzałam się do tego postu kilka razy. Z racji tego,że olejek do demakijażu Resibo był moją nowością chciałam poużywać go na tyle długo aby jego ocena była w pełni prawdziwa. Kilka z Was prosiło mnie również o porównanie go do wcześniej używanego przeze mnie olejku z MAC. Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii - zapraszam dalej. 












Marka Resibo zwróciła moją uwagę z kilku względów. Po pierwsze prześliczne opakowania, które przepięknie prezentują się w łazience.



Asortyment jak widać nie jest ogromny, mimo to mam wrażenie,że dzięki temu produkty są w pełni dopracowane i poświęcone zostało im dużo uwagi. 



Na początek wybrałam dla siebie olejek. W cenie 49zł otrzymujemy 150ml produktu, który zapakowany jest w solidną tubę. Do tego dołączona jest ściereczka wielokrotnego użytku, którą zbieramy produkt z twarzy. 

Skład: 
Linum Usitatissimum Seed OilVitis Vinifera Seed OilCrambe Abyssinica Seed OilPersea Gratissima OilTocopherol,Leptospermum Scoparium Branch/Leaf OilParfumLimonene

Kluczowe składniki: 
Olej abisyńskiOlejek manukaOlej lnianyOlej z pestek winogron,Tocopherol – witamina E


Jeśli chodzi o Cleanse off Oil z MAC za 30 ml wersji podróżnej zapłaciłam 42zł. Pełnowymiarowe opakowanie czyli 150ml kosztuje 115zł. Nie otrzymujemy do niego żadnych gratisów ani pudełka. 


Skład:
Cetyl Ethylhexanoate, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, PEG-20 Glyceryl Triisostearate, Squalane, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Oryza Sativa (Rice) Germ Oil, Tocopherol, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Oil, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Water, Rosa Canina (Rose) Fruit Oil, Limonene 


Jak już zdążyłyście zauważyć Resibo ma większą pojemność i ładniejsze opakowanie a kosztuje kilka złoty więcej. Różni je aplikator. Ten z MAC bardzo brudzi opakowanie i wszystko się lepi. Jeśli chodzi o samą aplikację przy Resibo wystarczy tylko jedna pompka produktu, która bez problemu wystarczy do pełnego demakijażu. Przy MAC używałam czasem i trzech. W moich oczach traci na wydajności. Kluczową sprawą jest konsystencja i uczucie jakie pozostawia na twarzy. Olejek resibo jest o wiele bardziej tłusty i ciężej pozbyć się go z twarzy. Mac w kontakcie z wodą tworzy delikatną piankę. Obie formy przypadły mi do gustu ale to olejek Resibo pozostawiał przez to większe uczucie nawilżenia. Co do zapachu, moim zdaniem MAC przypadł by do gustu większości bardziej niż Resibo. Swieży, limonkowy a to sprawia,że wieczorna pielęgnacja jest jeszcze przyjemniejsza. Resibo jest dość specyficzny i dla mnie trudny do zdefiniowania. Na początku jakbym czuła miód, (choć nie ma go w składzie) który chwilę po aplikacji pozostawia zapach oleju lnianego. Mi osobiście to nie przeszkadza i tak jak przy MAC jest to dla mnie czymś relaksującym. Dziewczyny często przy olejach obawiają się mgły przed oczami. (MAC czasem coś takiego robił ale było to chwilowe.)



Oba produkty bardzo lubię i polecam jednak przez konsystencję olejku Resibo moim zdaniem lepiej zmywa resztki makijażu. Co najważniejsze żadne z nich nie pogorszyły stanu mojej cery a to sprawia,że do każdego jeszcze nieraz wrócę. Jeśli miałabym komuś doradzić który wybrać na początek zdecydowałabym się na Resibo. Jedna pompka, kilka minut masażu twarzy, całość zmyć zamoczoną wcześniej w gorącej wodzie ściereczką i można przejść do dalszej części wieczornej pielęgnacji.  

Zbliżają się Mikołajki i powiem Wam,że chce zainwestować w kolejne produkty z tej firmy. 
Będę Was informować na bieżąco! :)

środa, 4 listopada 2015

Relacja z pierwszego spotkania z okazji premiery ksiazki RedLipsticMonster we Wroclawiu! #tajnikirlm

Relacja z pierwszego spotkania z okazji premiery ksiazki RedLipsticMonster we Wroclawiu! #tajnikirlm
Odkąd dowiedziałam się o książce wiedziałam,że będę musiała ją mieć. Gdy dowiedziałam się o spotkaniu we Wrocławiu byłam pewna,że się zjawie. Książkę dostałam kilka dni temu, przeczytałam ją od deski do deski. Uważam,że jest idealna dla osób początkujących. Kobietki ze szkoły youtub'a raczej będą większość wiedziały, niemniej jednak fajnie jest dowiedzieć się przy tych podstawach o różnych ciekawostkach. 



Dziś opowiem krótko o spotkaniu, które miało miejsce we Wrocławiu. Rozpoczynało się o 17 ale wiadomo,że widząc 4,5 tysiąca osób potwierdzających udział w wydarzeniu na fb - warto być wcześniej.





Mając kilka godzin zdążyłam zjeść obiad, pójść na kawę i mały deser :>


Pierwsza część spotkania odbyła się na mini scenie, która znajduje się w samej galerii. Rozmowę z Ewą prowadziła Radzka, co było miłym zaskoczeniem. Nie trwało to zbyt długo więc jeśli nie chcecie tkwić w kilkutysięcznej kolejce radziłabym być jak najbliżej księgarni. Ewa opowiadała o tym jaki rozdział był dla niej jednym z ważniejszych, jak wyglądała praca nad książką, dla kogo jest itd.



Druga część polegała na tym,że do księgarni "Autorska" wchodziło po 10 osób. Każda miała chwilę na rozmowę, podpis i pamiątkowe zdjęcie. Miałam to szczęście,że weszłam od razu w 3 turze. Mimo to przepychanie w wielkim tłumie mnie nie ominęło. Polecam ubrać się w coś nie za grubego. 


Podczas spotkania była możliwość oczywiście zakupu książki. Ewę wspierał mąż i koleżanki,które kilka razy widziałam w jej filmach na yt. Fajnie było móc zobaczyć ich wszystkich na żywo. Oglądając kogoś przez dłuższy czas w jakiś sposób przywiązuje się do tych osób. 


O samej Ewie mogę powiedzieć,że jest niesamowicie piękna, zgrabna i wysoka! Czułam wielkie podekscytowanie i ogromne emocje! Normalnie drżały mi ręce! Do tego wszystkiego spędziłam bardzo miły dzień z siostrą. Polecam każdej z Was jeśli macie możliwość wybrać się na takie spotkanie! Gwarantuje Wam,że nie pożałujecie! Książka z pewnością jest udana i czekam na kolejne! Dzień zapamiętam na bardzo długo! Jestem dumna z Ewy, fajnie jest widzieć jak ktoś się tak rozwija! Kibicowałam jej od pierwszych filmów! :)

Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger