czwartek, 31 grudnia 2015

Moje kosmetyczne prezenty - czas na openbox. Sephora, Mintishop.

Cześć dziewczyny. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o produktach, które wpadły w moje posiadanie w okresie świątecznym. Nie ukrywam,że do każdego z nich robiłam kilka podejść dlatego poprzeczkę stawiam im dość wysoko. Jeśli jesteście ciekawe co chodziło po mojej głowie przez długi okres czasu - zapraszam dalej.



Jeśli chodzi o Sephore zależało mi na dwóch kosmetykach. Pierwszym dość kultowym produktem jest The POREfessional marki Benefit. Zdecydowałam się na najmniejszą wersję ponieważ szkoda byłoby inwestować w drogi produkt, który później mógłby się u mnie nie sprawdzić. (7,5ml-55zł, 22ml-159zł, 44ml-259zł)

Kosmetyk ten jak zapewnia producent redukuje widoczności porów i małych zmarszczek. Nie mam bardzo przetłuszczającej się cery ale od czasu do czasu potrzebuję czegoś pod podkład. Strefa T najbardziej wymaga u mnie przypudrowania dlatego liczę,że porefessional trwałość makijażu mi przedłuży. 

Przy jego zakupie polecam korzystać z rabatów online. Często można dorwać go 15-20% taniej. 


Drugim produktem jest podkład Born This Way od Too Faced. Jego regularna cena to 139zł. Mi również udało się zamówić go online i zapłaciłam koło 20zł taniej. Odcień na który się zdecydowałam to Porcelain. 





Bardzo się cieszę,że firma ta nareszcie pojawiła się w Polsce. Przepiękne opakowania i dość dobre recenzje sprawiły,że kilka miesięcy wcześniej zdecydowałam się na Chocolate Bar w której jestem zakochana. Podkład od samego początku pojawienia się w Polsce zbierał dość dobre opinie dlatego wiedziałam,że musi być mój zaraz po tym jak skończę Loreal True Match. Czym się wyróżnia?

Podkład mocno kryjący Born This Way zawierający w składzie kwas hialuronowy, który dogłębnie nawilża skórę. Dodatkowo zawiera wodę kokosową. Subtelnie rozświetla skórę, posiada lekką konsystencję. Oil-free. 



Na chwilę obecną nic więcej Wam nie powiem. Tak jak w przypadku kremu i na podkład trzeba przeznaczyć trochę więcej czasu. Co do opakowania jest bardzo ładne, aż szkoda będzie je wyrzucić gdy się skończy. 



Jeśli sprawdzałyście mój wcześniejszy post wiecie,że w moje ręce wpadł pędzel M Brush 06. Czas więc przejść do paczuszki ze sklepu internetowego Mintishop. Jeśli jesteście ciekawe mojego pierwszego wrażenia na temat pędzla zapraszam serdecznie tutaj po więcej.





Drugim produktem na który się zdecydowałam jest żel tymiankowy z Sylveco. Jako,że rumiankowa wersja dobiegła do końca chciałam wypróbować tej. W przyszłości planuję napisać Wam małe porównanie i wskazać który według mnie jest lepszy. 




O Marce Resibo również pisałam Wam już wiele razy. Uwielbiam ich olejek do demakijażu i wiedziałam,że będę powiększała moją pielęgnacyjną kolekcję. Mój wybór padł na krem pod oczy. Z pierwszych wrażeń powiem Wam,że w zapachu przypomina mi różany olejek z firmy Evree. Jest dość delikatny. Jego formuła również mi się podoba. Jest lżejszy niż oliwkowy krem z Ziaji a mimo to bardzo fajnie nawilża, nie pozostawiając tłustej warstwy. Bardzo mnie to cieszy bo chciałabym stosować go również pod korektor. 



Ostatnim produktem jest cień foliowy z Makeup Revolution w odcieniu Rose Gold. Już nawet nie zliczę ile razy oglądałam go w przeróżnych tutorialach. Uwielbiam ten kolor w makijażach więc skusiłam się. Będzie idealny w kąciki. Jego cena to jedyne 20zł. 





I to wszystkie kosmetyczne prezenty. Dajcie znać który produkt Was najbardziej zainteresował. Będę uwzględniać to jeśli chodzi o zbliżające się recenzję. Jeśli jakiś z produktów miałyście chętnie poznam Wasze opinie.

19 komentarzy:

  1. wszystkie prezenty są super ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez poluje na ten podkład ;) jak u ciebie sprawdza się krycie?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tą bazę z Benefitu i czekoladę chętnie bym przetestowała. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten podkład mnie okropnie kusi!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne zakupki ;) ja ostatecznie nie kupiłam nic z too faced na promocji ale zaaopatrzylam się w sporo rzeczy w the body shop m.in ;) udanej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego nowego roku

    OdpowiedzUsuń
  6. same cudeńka, a na pędzelek sama się czaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa tego podkładu :) chociaż wydaje mi się, że najjaśniejszy odcień byłby dla mnie za ciemny. Widziałam na amerykańskiej sephorze, że dodali jeszcze ze 2 jaśniejsze kolory i czekam, aż będą dostępne w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie ten podkład, nawet myślałam o nim gdy planowałam zakupy w Sephorze ;). Mam rumiankowy żel z Sylveco i jak mi się skończy to zamierzam kupić właśnie tymiankowy ;). Cień foliowy mam i uwielbiam! O marce Resibo słyszałam wiele dobrego i mam nadzieję, że niebawem wypróbuję jakiś produkt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się The POREfessional i Born this way, czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też się czaję na ten krem pod oczy z Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te folie MUR są przepiękne <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowania kosmetyków Too Faced faktycznie są bardzo ładne i elegnackie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam już co nieco o tym podkładzie Born This Way :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile wspaniałości :) W Sephorze skusiłam się jedynie na czekoladkę z Too Faced ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. krem pod oczy z Resibo jest bardzo fajny :0

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja jestem ciekawa kremu pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I love your blog! <3
    Maybe you want a follow for follow?
    Just leave me a comment and follow me and I do it in return :)

    http://nastyadeutsch.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne prezenty! Niech Ci wszystko dobrze służy ;) ciekawa jestem tego podkłady Too Faced! Koniecznie napisz o nim więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam ten podkład w akcji - cudo!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger