niedziela, 24 stycznia 2016

Ulubiency stycznia 2016r, kolorowka!

Miesiąc pomału dobiega do końca więc dziś przychodzę do Was z produktami,które niezwykle dobrze się w tym czasie u mnie sprawdziły. Doceniłam coś co mam od dłuższego czasu oraz nowości, które wpadły w moje posiadanie na przestrzeni dni. Nie ukrywam mam trochę do powiedzenia dlatego bez zbędnego wstępu zapraszam dalej..  
 

Pędzel M Brush 06
Mówiąc o pędzlu M Brush, przy okazji przychodzę do Was z jego drobną aktualizacją. Używam go regularnie, towarzyszy mu również codzienne mycie. Nie zauważyłam aby włosie wypadało. Schnie mi przez całą noc i rano jest gotowy do użycia. Włosie jest bardzo miękkie i umila aplikację. Nic tylko chcieć więcej. 


W dodatku jest przepięknie dopracowany pod każdym względem, a świadomość,że skuwka pędzla wykonana jest z 24 karatowego złota dodaje mu atrakcyjności. Dla kolekcjonerów przepięknych pędzli jest to więc kolekcja obowiązkowa i warto zainteresować się choć jedną sztuką!



Pędzel Zoeva 109
Ten pędzel mam od września i również używam codziennie. Z uwagi na kształt jest idealny do nadania konturu jak i nakładania rozświetlacza. Ładnie się domywa i jest bardzo przyjemny w używaniu. Kiedyś sprawię sobie jeszcze jedną sztukę z serii Rose Gold. 


Trzonek jest krótszy porównując np. do pędzli Hakuro. Łatwiej się przez to trzyma go w ręce. Jestem z niego bardzo zadowolona. 


 KOBO Face Contour Mix, puder do konturowania Sahara Sand
Te dwa produkty podbiły moje serce. Wyglądają na mojej buzi przepięknie. Jeśli chciałybyście poczytać o nich więcej, post niżej znajduje się więcej informacji.



 KOBO całkowicie zdominowało u mnie konturowanie. Świetna cena i jakość! 



Podkład Too Faced Born This Way, odcień Porcelain
Nie byłabym sobą gdybym nie pokazała Wam tutaj tego cudeńka. Pomijając wygląd produktu, który prezentuje się nieziemsko, nie mogę wspomnieć o jego działaniu! Uwielbiam to jak wygląda na mojej buzi. Kryje naprawdę bardzo dobrze a przy tym jest taki niewyczuwalny i lekki! Buzia jest przyjemnie nawilżona i wygląda pięknie przez cały dzień. Warto polować na niego w promocji. 


 
Jedyną przeszkodą może okazać się dla Was odcień najjaśniejszego podkładu. U mnie za pomocą beauty blendera całość bardzo ładnie się stapia dlatego jestem zadowolona.


Cień foliowy Makeup Rvolution w odcieniu Rose Gold
 Odkąd go mam używam prawie w każdym makijażu. Przepięknie rozświetla kąciki i nadaje makijażowi zupełnie innego wymiaru. 



 U mnie najszybciej i najładniej wygląda nałożony palcem, bez dodania płynu. Trzyma się spokojnie cały dzień. Kosztuje 19zł. 


Baza zmniejszająca widoczność porów firmy Benefit
Pokazywałam ją Wam na zdjęciach ale nie było jeszcze szczegółowej recenzji. Po umieszczeniu jej w tym poście możecie się więc domyślić,że sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Dajcie znać czy chcecie poczytać o niej więcej. 



Inglot, baza pod cienie 
Jej jak ja uwielbiam ten produkt! Cieszę się,że mimo wysokiej ceny zaryzykowałam i kupiłam to cudo! Co mogę powiedzieć? Trzyma moje cienie od rana do wieczora w stanie idealnym. Nic się nie roluje i wygląda dokładnie tak jak zaraz po nałożeniu makijażu. 


NYX Soft Matte Lip Cream, odcień London
Dawno żaden produkt do ust nie wywarł na mnie tak pozytywnego wrażenia. Trzyma się idealnie i nie podkreśla żadnych suchych skórek. Kolor nude, idealny na zimę. 


Już dziś wiem,że skuszę się na inne kolory. Zapach czekoladowego budyniu, świetna formuła i efekt jaki pozostawia na ustach jest po prostu cudowny!



The Balm, Mary Lou Manizer
Produkt znany i kultowy. Mam go od czerwca 2015 roku. Z uwagi,że bardzo rozświetlacze lubię używam różnych na przemian. W tym miesiącu jednak całkowicie postawiłam na Mary. Uwielbiam ją zwłaszcza nad ustami (łuk kupidyna) i wzdłuż nosa. Zdarzało mi się również nakładać ją jako cień na powiekę. 

I to na tyle jeśli chodzi o ulubieńców kolorówkowych stycznia 2016 roku. Nie pisałam wyjątkowo o pielęgnacji ponieważ tak dużo produktów mi się sprawdziło,że napiszę o nich wkrótce osobny post. Może aktualizacja demakijażu i pielęgnacji? Zobaczymy :)

27 komentarzy:

  1. Zaciekawiła mnie ta baza pod cienie z Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo nie umiałam przekonać się do baz, odkąd ją mam używam codziennie :)

      Usuń
  2. Ale tym MBrushem kusisz! :D A to kółko z Kobo muszę w końcu kupić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sobie spraw, to dwa super produkty :) :*

      Usuń
  3. Ochh dużo bym tutaj przygarnęła do siebie :) Najbardziej jednak ciekawi mnie ten prześliczny cień - mój ukochany kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi mnie te paletka kremowych produktów do konturowania z Kobo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetni i ciekawi ulubieńcy, poza rozświetlaczem Mary Lou nie znam nic więcej. Na razie ;) planuję zakup bazy Inglot i podkład Too Faced :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same perełki! Najchętniej wszystko widziałabym u siebie :D Bardzo chciałabym wypróbować ten podkład, ale od przyjaciółki słyszałam, że jasny odcień jest zdecydowanie za ciemny do naszej karnacji (mamy prawie identyczny kolor skóry). Szkoda, bo tyle jest nad nim zachwytów, że moja dusza cierpi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusi mnie ten rozświetlacz z Mary Lou, ale postanowiłam, że kupię go sobie dopiero jak skończę wszystkie z kosmetyczki (trochę to niestety potrwa). ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nyx Soft Matte jest świetne, u mnie znalazł się jeden w ulubieńcach grudnia :) Ja mam dwie 109, na początku kupiłam osobno, a drugi był w zestawie rose gold, używam ich codziennie do konturowania, jakoś nie lubię do rozświetlacza, bo za mocny efekt daje :) Jeden do prania to drugi idzie w ruch :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja muszę skusić się w końcu na ten bronzer z kobo i może tą paletkę do konturowania ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Bronzer Kobo, baza Inglot i rozświetlacz Mary-Lou to i moi ulubieńcy :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele perełek u Ciebie widzę, do których mnie strasznie zachęciłaś m.in. ten błyszczyk NYX`a i baza od Inglota :) Wszystko co tu streściłaś wygląda naprawdę interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, bardzo lubie te produkty wiec polecam serdecznie :) :*

      Usuń
  12. Ta baza jest super!
    Zapraszam do mnie:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam szczerze, że trochę choruję na tę folię :) W ostatnim momencie praktycznie powstrzymałam się od zakupu, bo bardzo rzadko sięgam po cienie. A co dopiero po takie połyskujące...
    Ostatnio sprawiłam sobie pomadkę NYX z tej linii, ale w innym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pędzle M Brush marzą mi się i śnią, odkąd Maxi je pokazała.;) Cudeńka. W sumie wszystkie kosmetyki, które pokazałaś bardzo lubię, podobny gust widzę i upodobania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ponoc nyx ma miec swoje sklepy stacjonarne

    OdpowiedzUsuń
  16. 109-tka to jeden z moich ulubionych pędzli do ostrego konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale cudowne kosmetyki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czaję się na ten podkład.. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger