Denko luty i jego nastepcy!

by - lutego 26, 2016

Wydawać by się mogło,że osoba, która prowadzi bloga na temat kosmetyków ma ich ogromną ilość. W moim przypadku nie jest to prawdą. Do każdego zakupu podchodzę świadomie i racjonalnie. Oczywiście zgodzę się z tym,że dla kobiet, którym wystarczy tusz do rzęs i pomadka, nawet mój zbiór będzie wydawał się ogromny. Osobiście wychodzę z założenia,że kupię coś nowego pod warunkiem,że wcześniejszy produkt mi się skończy. Wiadomo nowości kuszą i od czasu do czasu sobie na coś pozwolę i odbiegnę od tej reguły. Zdarza się to jednak raczej sporadycznie, w okresie urodzin czy świąt. Uważam,że tego typu postanowienie jest dla mnie dobre. Nie potrzebuję dziesięciu podkładów, pięciu pudrów itd. Staram się aby wszystko było przeze mnie na bieżąco używane. Jeśli widzę,że coś mi nie odpowiada, rozdaję to dalej.

Dziś przyszedł więc czas na małe podsumowanie produktów, które sięgnęły dna lub są tego bliskie. Czas na słynne denko i ukazanie następców!


Każdego dnia potrzebuję czegoś co ułatwi mi rozczesywanie moich włosów. Po szamponie, w ruch idzie odżywka do spłukiwania. Następnie gdy chciałabym je podsuszyć potrzebuję czegoś w formie spray'u. Przez dobre kilka miesięcy to zadanie należało do bardzo znanej odżywki z Gliss Kur. Różowa wersja jest mi świetnie znana od dobrych kilku lat. Uwielbiam w niej jej zapach, który towarzyszy moim włosom przez dłuższy czas.


Jest łatwo dostępna i dość tania. Niestety jest już na wykończeniu więc musiałam znaleźć coś nowego. Postanowiłam powrócić do spray'u termoochronnego z Avonu, który również kiedyś miałam. Ma bardzo podobne działanie. Jego zapach porównałabym do pomarańczowej serii Garniera do włosów, z tym,że jest trzy razy bardziej intensywny. Duży plus! 


Kolejnym produktem, który jak widać mi się kończy jest nawilżający krem do twarzy +20 z Evree. Pisałam Wam o nim wiele razy. Uważam,że spełnia swoje zadanie. Co więcej idealnie sprawdza się rankiem przed wykonaniem makijażu. Zarówno podkłady jak i kremy bb,cc wyglądają na nim ładnie! Jestem pod wrażeniem i z pewnością do niego wrócę. 


Jak widać w razie jego wykończenia w kolejce czeka Strobe Cream od MAC. Jest to rozświetlający krem, który możemy stosować na całą buzię lub punktowo. Myślę,że na jego temat szerzej się wypowiem po czasie. Cena za 30ml to 42zł.


Myślę,że bez problemu rozpoznacie zużyte opakowanie eyelineru z Golden Rose. Zużyłam je do dna i bez zastanowienia dokupiłam kolejne. Kreski wyglądają obłędnie i często mi o tym piszecie. To zasługa tylko i wyłącznie tego cacka!


To samo jest w przypadku tuszu do rzęs! Uwierzycie,że to moje piąte opakowanie?! Loreal So Couture ma dla mnie idealną sylikonową szczoteczkę, która dociera do każdej mojej rzęsy. Uwielbiam efekt jaki mogę nim uzyskać. Jeśli chodzi o czas jego użytkowania, staram się co trzy miesiące kupować nowy. 


Od dawna marzyło mi się coś lżejszego do twarzy. Sporo dobrego słyszałam na temat kremu CC od Bourjois. Z tego względu,że Loreal True Match jest już prawie pusty, udałam się na poszukiwanie czegoś nowego, co nadałoby się również do rozjaśniania podkładu Born This Way od Too Faced. W sklepach internetowych najjaśniejszy odcień był wyprzedany więc udałam się do Rossmanna. Pojawił się uśmiech na twarzy bo okazało się,że jest na niego akurat promocja i kosztuje podobnie jak online, czyli w okolicach 33zł. (Postaram się również dodać o nim po czasie recenzję.) Co do samego Loreal'a będę wspominała go miło. Dla mnie jest typowo rozświetlająco-nawilżający więc większych zmian Wam raczej nie przykryje. Kierowałabym go w stronę cer bezproblemowych, które potrzebują jedynie ujednolicenia. 


I na tym dziś chciałabym zakończyć. Dajcie znać, które produkty są Wam znane i co o nich myślicie. Jak widzicie nie ma tego dużo. Cieszę się, z tych zużyć i z tego,że będę mogła poznawać kolejne nowości!

You May Also Like

25 komentarze

  1. Sporo tych produktów zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo polubiłam te odżywki z Gliss Kur ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na więcej wrażeń o tej kremie z Maca :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam i lubię tusz do rzęs oraz spray z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam i lubię tusz do rzęs oraz spray z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta odżywkę stosowałam całe liceum więc mam do niej sentyment. Ja rownież uwielbiam So Couture rzęsy po niej wyglądają prawie jak sztuczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądając denka mam wrażenie, że nic nie zużywam. Kupiłam niedawno swoją pierwszą sztukę z So cuture i jestem zawiedziona rozczesuje rzęsy, ale nie pogrubia nie wydłuża ani nic. CHyba jestem jakaś dziwna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe zestawienie kosmetyków ;) podziwiam Cię, że nie kupujesz tony kosmetyków ;D ja tak nie umiem ;)
    pozdrawiam
    labonnyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Gliss Kur jakoś mi nie służy :(

    OdpowiedzUsuń
  10. ajajajajaj! używałaś może już tego kremu z mac? bo właśnie mam zamiar go zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kilka razy używałam :) przypomina mi bazę rozświetlającą z Loreal :)

      Usuń
  11. Muszę kupić ten eyeliner z GR :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bardzo lubię podkład Loreal ;) Poza tym chcę wypróbować krem z Evree :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również staram się nie kupować na zapas. Mam jednak ogromną słabość do produktów do ust zarówno tych pielęgnacyjnych jak i kolorowych.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie ten Strobe Cream się nie sprawdził, użyłam raz i leży... Za to ekspresowe odżywki z Gliss kur są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja testuję właśnie podkład True Match od jakiegoś czasu i niestety nie polubiliśmy sie za bardzo

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię te odżywki z Gliss Kur :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już długo sie czaję na ten tusz z Loreal i przez cały ten długi czas jeszcze nie widziałam złej recenzji na jego temat :D

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę wypróbować ten eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spray termoochronny z Avonu chyba sobie sprawię, bo z Marionu właśnie mi się kończy ;)
    A ten liner faktycznie super się u ciebie prezentuje, ale niestety nie było go któregoś razu na stoisku i wzięłam dipliner, który jest wodnisty i ma bardzo sztywny aplikator :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda,ze nie bylo ;/ Widocznie duzo osób go sobie chwali i kupuje :D

      Usuń
  20. Miałam ten tusz L'oreal i bardzo sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. kiedyś bardzo często sięgałam po ten glisskur :)

    OdpowiedzUsuń