Dwie nowosci z drogerii Rosmann!

by - marca 20, 2016

Cześć dziewczyny, dziś przychodzę do Was z nowymi produktami do twarzy, które kupiłam w Rossmannie. Chciałam zrobić sobie przerwę od moich ulubieńców i skusić się na coś innego. Oba produkty zwróciły moją uwagę ponieważ bardzo duża część kobiet je chwaliła. W dodatku są dość tanie i łatwo dostępne dlatego postanowiłam dać im szansę. 


Po pierwsze skończył się mój nawilżający krem z Evree. To skłoniło mnie do zakupu czegoś nowego. Jak wiecie, w swoich zbiorach posiadam również rozświetlający krem z MAC (o którym pisałam we wcześniejszym poście) jednak nie używam go codziennie i efekt jaki daje preferuje od czasu do czasu. 


Krem-żel firmy Kolastyna nie zawiera parabenów. Posiada ekstrakt z grejpfruta więc co za tym idzie, pachnie bardzo świeżo! Stosowałam go pod makijaż i powiem Wam,że wchłania się błyskawicznie a owocowy zapach jeszcze bardziej umila aplikację! Nie miałam najmniejszych problemów z rozprowadzeniem później kremu CC od Bourjois. Wszystko wygląda tak jak należy! 


Nie zgadniecie ile za ten produkt  zapłaciłam! Jedyne 5,99!



Z serii Ziaja Liście Manuka miałam już żel i krem z kwasem na noc. Miło wspominam tę serię i zapach jaki jej towarzyszy! Nie zrobiła mi nic złego dlatego pod wpływem dość dobrych wspomnień kupiłam pastę oczyszczającą!


Pasta posiada małe i liczne drobinki, pod tym względem przypomina mi trochę oczyszczający peeling z Sylveco, który uwielbiam! Nie mam problemu z jej zmywaniem, jestem ciekawa efektów jakie daje po dłuższym czasie użytkowania.



I tak prezentują się moje skromne zakupy. Pierwsze wrażenia jak widzicie są bardzo pozytywne. Po dłuższym czasie przyjdę z bardziej szczegółową recenzją!

You May Also Like

17 komentarze

  1. Mam tą pastę z Ziaja i świetnie się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam ten kremik Kolastyna. Żałuję, że nie wrzuciłam go do koszyka :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sie czaję na tego MACa z ubiegłego posta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam różową wersję tego kremu i całkiem ją lubię :) Ale zostawiłam ją w domu rodzinnym i przypadkiem zapomniałam :D A pasta jest dla mnie cudotwórcą i najlepszym zdzierakiem na świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe jak na dłuższą metę się spisują:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam ochotę wypróbować w końcu słynną pastę Ziaja :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę pastę z Ziaji;) Delikatnie wybiela przebarwienia, świetnie oczyszcza, a stosowana regularnie przez dłuższy okres czasu zwęża pory;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę spróbować kiedyś tej pasty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pastę znam i uważam, że to bardzo udany kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wypróbować kiedy te produkty.
    Dziękuję, że obserwujesz mój blog. Odwdzięczam się Tym samym :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakiś czas temu miałam chęć zakupić tą pastę z Ziaii, ale bardzo często złuszczam skórę kwasami i używam ściereczek muślinowych. A przez to nie mam potrzeby złuszczać skory peelingami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do tej serii Ziaji zraziłam się po zużyciu próbki - wysypało mnie po niej :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Już jakieś trzy tygodnie używam tego kremu z Kolastyny i zabieram się do recenzji :) Jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pastę z Ziaji już u siebie opiniowałam :) Mam ją zawsze w szafeczce, sprawdza się raz w tygodniu jako maseczka oczyszczająca i jednocześnie peeling :) Ja przed spłukaniem zostawiam ją na ok. 10 minut - efekt jest naprawdę zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pasta jest świetna. Mam nadzieję, że u Ciebie również się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń