Fresh Garden Mask Honey Skin79 - maseczka w placie!

by - kwietnia 17, 2016

Niedziela od zawsze jest dla mnie szczególnym dniem jeśli chodzi o pielęgnację. Całkowicie rezygnuje z makijażu, nie suszę włosów suszarką tylko daje im swobodnie wyschnąć. Poświęcam ten dzień regeneracji i korzystam z produktów które ciężko byłoby mi użyć w tygodniu, z braku czasu i często siły. 


Wiedziałam,że to właśnie dziś skorzystam pierwszy raz z maseczki w płacie. Mój pierwszy wybór padł na miodową, marki SKIN79. 


Zapewne kojarzycie ją z ostatniego wpisu w którym dzieliłam się z Wami moimi nowymi produktami ze sklepu internetowego mintishop. Koszt jednej sztuki to 10zł.


Po pierwsze bardzo zaskoczył mnie zapach - myślałam,że otrzymam coś bardzo słodkiego. Zdziwiłam się ponieważ maseczkę charakteryzuje coś zupełnie innego, ciężkiego do sprecyzowania. Nie jest to dla mnie wadą, gdyż produkt w żaden sposób mnie do siebie nie zniechęcił ale oczekiwania miałam całkiem odmienne. Drugą sprawą, którą poczułam chwilę po aplikacji było uczucie zimna. Oczywiście nie było to dla mnie uciążliwe, wpłynęło to w ogromnym stopniu na poczucie świeżości. Od razu w głowie pojawiła się myśl,że maska będzie idealna po gorących letnich dniach wieczorem! 

Jak widzicie na zdjęciu sam produkt był na mnie trochę przyduży ale na całe szczęście nic mi się nie zsuwało i z łatwością mogłam przez 20 minut robić inne rzeczy. (Po ściągnięciu zostawiłam serum na buzi aby powoli się wchłaniało.)


Przyznam,że maseczka w płacie pozytywnie mnie zaskoczyła. Buzia jest przyjemnie odświeżona. Nie zauważyłam żadnego podrażnienia, cera ma kolor taki sam jak przed nałożeniem. Z uwagi na uczucie chłodu zgodzę się,że wpływa na ukrwienie czy elastyczność. (Nie bez powodu na opakowaniu widnieje więc napis FRESH GARDEN MASK!) Z porami nie mam większych problemów więc nie oczekiwałam ogromnych cudów. Podsumowując chętnie do niej wrócę mimo,że początkowe wyobrażenia miałam zupełnie inne!

You May Also Like

15 komentarze

  1. uwielbiam taką formę maseczek, chętnie tą wypróbowałabym :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie zwrócić na nią uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zamówiłam sobie z tej samej serii ale ze ślimakiem :) i z perłą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już jakiś czas temu chciałam zamówić tą w płachcie, ale z różnymi buziami i widziałam, że 20 zł kosztowało. Sama nie zarabiam, więc dla mnie to dużo jak za jednorazową maseczkę, jednak może skuszę się na tą, bo jednak połowa ceny. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam maseczki w płacie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeeeju ja ostatnio miałam taką truskawkę haha więc na chwilę zamieniłam się w truskawkę :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jak zwykle jestem do tyłu z nowościami i nie mam maseczek w płacie :( musze się za nimi rozejrzeć w uk. Ciekawe co maja tutejsze drogerie do zaoferowani :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka forma maseczek jest najlepsza. Z chęcią bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maseczki w płachcie robią teraz furorę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie kupiłam sobie dwie maseczki z tej firmy, wkrótce będę testować, ale mam duże oczekiwania w stosunku do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te maski Skin79 kuszą mnie od pewnego czasu, muszę je wypróbować, ale na razie powstrzymuję się zakupami pielęgnacyjnymi bo ostatnio za bardzo szalałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa ta maska, z chęcią zamówię przy okazji zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam maseczki w płachcie, właśnie sobie jedną zamówiłam z tej samej serii :) Dla mnie są też trochę przy duże, ale oczy mi się nie za bardzo mieszczą w tych otworach, muszę uważać, żeby nic mi nie wpłynęło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio też testowałam maseczke w płachcie i całkiem przypadła mi taka forma do gustu. Zabawne jak się w nich wygląda :D

    OdpowiedzUsuń