niedziela, 15 maja 2016

Olejki do demakijażu - czy tańsza nowość firmy Evree pokonała mojego ulubieńca z Resibo?

Odkąd rozpoczęłam wykonywanie demakijażu twarzy olejkami, jednoznacznie stwierdziłam,że metoda ta jest idealna dla mnie i potrzeb mojej cery. Rosnące zapotrzebowanie na tego typu produkty sprawiło,że na rynku kosmetycznym gwałtownie pojawiać zaczęły się przeróżne odmiany i firmy. Dla mnie, konsumenta jest to dość pozytywny aspekt bo mam w czym wybierać. Z drugiej strony od nadmiaru idzie też zwariować więc dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami i kryteriami jakie stawiam tego typu produktom. Nie obawiajcie się, nie ma ich zbyt wiele - jednak są na tyle ważne,że chętnie o nich opowiem i być może pomogę komuś dokonać wyboru.

1. Mgła przed oczami, zaraz po aplikacji.
To punkt, który stawiam na pierwszym miejscu. Preparat może idealnie domywać każdy mój makijaż ale mgła, która  towarzyszy podczas i po aplikacji go dyskryminuje. Miałam styczność z kilkoma takimi gagatkami i mimo skuteczności nie dałabym im drugiej szansy. Demakijaż ma być również formą relaksu. Nie ma nic gorszego niż podrażnione powieki i brak ostrości przez kilka minut.

2. Słaba wydajność.
Istnieją olejki przy których nawet jedna pompka wystarczy do zmycia makijażu oczu. Aplikacja jest szybka a przy tym wszystko dobrze schodzi. Są też takie, które kompletnie nie rozpuszczają produktu i trzeba posiłkować się sporą ilością. Co za tym idzie? Wydajność jest bardzo słaba i produkt szybko się skończy. 

3. Wysoka cena, niska jakość.
Nie ma nic gorszego niż wydawanie pieniędzy na droższy produkt, który w rezultacie daje słabe efekty. Co więcej nie sprawdza się i każde jego użycie wiąże się z niezadowoleniem. Często więc przeglądam dużo blogów, kanałów yt i zbieram informacje na temat produktów aby wstępnie dowiedzieć się o nich czegoś więcej.

4. Nieprzyjemny zapach.
Każdy zna swoje preferencje zapachowe i jeśli coś mi się nie podoba i po dłuższym użytkowaniu wciąż nie potrafię się do tego przekonać, oddaje produkt komuś innemu. Nie lubię używać czegoś co mnie drażni!

Znając moje podstawowe założenia, chciałabym przejść do mojej opinii na temat produktu marki Evree. Warto podkreślić,że olejek marki Resibo, którego skończyłam już dwa opakowania pod względem tych pięciu punktów jest idealny! Nie mam mu nic do zarzucenia - wszystko domywa, nie podrażnia, ładnie pachnie a przy tym jest bardzo wydajny i jedno opakowanie wystarcza na ładne pare miesięcy! Po tych dwóch buteleczkach pomyślałam,że warto zrobić sobie przerwę i spróbować czegoś tańszego. Kto wie, może odkryłabym kolejną perełkę, łatwiej dostępną stacjonarnie?!


Nie będę mydlić Wam oczu i zacznę od minusów. Pierwszym problemem jak dla mnie jest wydajność i ilość jaką muszę użyć do zmycia makijażu. Przy Resibo mogłam użyć dwie pompki i wszystko dokładnie domywał. Evree nie posiada pompki ale co najmniej trzy razy muszę przechylić na dłoń produkt z butelki. Powiecie,że mogłabym użyć produktu dwufazowego a następnie olejku. Ja nie widzę takiego sensu, skoro Resibo bez jego pomocy wszystko dokładnie rozpuszczał i domywał. Nie dziwne więc,że tego samego oczekiwałam od Evree. 

Po drugie mam wrażenie,że produkt jest zdecydowanie lżejszy w konsystencji, o ile można to tak nazwać. Bardziej rozmazuje produkty na twarzy i tworzy pandę, której ciężko się pozbyć. Dla mnie nie rozpuszcza kosmetyków na takim poziomie i z taką łatwością jak Resibo - potrzebuje więcej czasu.


W kwestii plusów z ręką na sercu potwierdzę,że nie robi mgły przed oczami, pięknie pachnie i ma dość dobrą cenę. Powiem Wam,że ciężko wyrazić mi moją opinię w kilku zdaniach bo mam wrażenie,że produkt zachowuje się różnie. Nie zmieniam makijażu jakoś szczególnie, mam swoje ulubione kosmetyki i używam je stale. Raz efekt jaki daje mnie zadowala a na drugi dzień jestem kompletnie załamana i muszę zmywać makijaż dłużej. Nie twierdzę,że olejek jest zły ale ma dla mnie kilka wad, które utrudniają aplikację. Brak mgły przed oczami, przyjemny zapach powodują,że wykończę go do końca. 

Czy skoro istnieje coś lepszego warto go polecić?! 
Jak dla mnie będzie dobrym wprowadzeniem do zmywania twarzy olejkami. Można sprawdzić jak podoba się komuś tego typu konsystencja, bez obaw o mgłę, której nie znoszę! Portfel również będzie zadowolony!


Jak łatwo się domyślić niebawem wrócę do Resibo z podkulonym ogonem. W kwestii samej marki Evree, uważam,że ma lepsze produkty do zaoferowania i będę im wierna. Być może gdybym kiedyś znalazła się w sytuacji,że nie mogłabym wydać od tak 50zł na Resibo, kupię go ponownie. Dziś jednak wiem,że czasem nie warto kombinować i trzeba używać produktów sprawdzonych i bardzo lubianych.

Resibo przepraszam i do zobaczenia wkrótce!

26 komentarzy:

  1. Akurat tego produktu marki Evree unikam, choć inne lubię :) Obecnie używam olejku micelarnego z Vichy, ale do oczu się nie nadaje ;) W kolejce już od grudnia czeka Resibo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Resibo będziesz zadowolona, gwarantuję! :)

      Usuń
  2. Ja bym chętnie spróbowała tego cudaka z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie - na promocji za 13zł więc w razie gdyby się nie sprawdził zawsze aż tak portfela to nie obciąża :)

      Usuń
  3. Hmm nie mialam ani tego z evree ani z resibo olejku. W sumie nigdy w taki sposób nie robiłam demakijażu zazwyczaj zwykły lub dwufazowy płyn. Myślę że wpierw spróbuje Evree bo jest tańszy a muszę zobaczyć czy taka forma oczyszczania twarzy będzie mi pasować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używałam takich płynów kiedyś ale kompletnie się przestawiłam na olejki :) Nie dość,że np. Resibo super mi wszystko rozpuszcza, to do tego z racji jego tłustości zapewnia dodatkowe nawilżenie i nie przesusza :) Nie mam dzięki niemu problemów później z suchymi skórkami itp :)

      Usuń
  4. Może przy okazji zakupów skuszę się na ten produkt od Evree. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Evree mnie nie kusi ale Resibo już tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się rewelacyjnie dlatego jeśli lubisz olejki warto go użyć :)

      Usuń
  6. Ja mam wielką ochote na olej Resibo, ale ten Evree też chodzi mi po głowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz więcej pieniędzy to polecam kupić Resibo, jest o wiele bardziej wydajny :)

      Usuń
  7. nie stosowałam ani jednego ani drugiego produktu... :( Olej Resibo bardzo mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim ulubionym olejkiem do demakijażu jest Mizon - Natural Grain - Real Soybean Deep Cleansing Oil. Super wydajny, bardzo szybko i dokładnie usuwa nawet trwały i wodoodporny makijaż - polecam :) Olejek z Evree z tego co piszesz może się dobrze sprawdzić do mycia beauty blendera ;) - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego z tych produktów. Tak to już z nami jest, że ciekawią nas nowości i albo trafimy na coś fajniejszego albo żałujemy tej tymczasowej "zdrady" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety żadnego z tych produktów nie miałam, ale do Resibo mnie ciągnie a do Evree nie :) i chyba prawidłowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najgorsze co może być to szczypanie oczu i łzawienie po demakijażu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chcę dopiero wypróbować olejowe oczyszczanie twarzy więc najpierw zaopatrzę się w Evree. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. I przez Ciebie mam dylemat! Czy spróbować Garniera z olejkiem czy tego..:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie lubię, tzn moja cera nie lubi, olejków w pielęgnacji...

    OdpowiedzUsuń
  15. Przy okazji kolejnych zakupów pewnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Akurat obecnie unikam olejków w demakijażu. Jednak inne produkty Evree bardzo sobie cenie i lubie :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba jednak pozostanę przy swoim Clinique :D,choć kusi mnie Resibo ale ta pojemność.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mgła przed oczami to chyba najgorsze co może być!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam, że nigdy nie używałam olejku do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger