Zestaw pędzli Hakuro po prawie 2 latach użytkowania - czy jestem zadowolona z zakupu? warto wydać ponad 100zł?

by - maja 16, 2016

Pomysł na ten post zrodził się w mojej głowie jakiś czas temu. Doskonale pamiętam moment moich rozmyśleń na temat zakupu lepszych, pierwszych pędzli. Stwierdziłam,że skoro miałam taki okres w życiu  to z pewnością i teraz ktoś może taki mieć. Sklepy online szaleją i możemy napotkać w nich mnóstwo firm, które narzędzia do makijażu oferują. Łatwo się we wszystkim pogubić i utknąć w punkcie w którym przez pewien czas trwałam i ja. 


Decydując się na pędzle Hakuro wiedziałam,że stawiam na coś pewnego. Do dziś mimo królowania na rynku np. Zoevy, kobiety pozytywnie wypowiadają się o tej marce.  Miałam poczucie,że zakup się opłaci i ułatwi zdecydowanie mój codzienny makijaż. 

Koszt zestawu siedmiu pędzli z tego co pamiętam wynosił 110-120zł. Bez względu na ułatwienie jakie pędzle miały mi zaoferować, cena mimo to mnie przerażała. Zawsze wybierałam coś tańszego np. w Rossmannie. Czy mój wybór się opłacił?


Odpowiem jednoznacznie,że tak. Od pierwszego użycia poczułam odwzajemnioną miłość i cena jaką musiałam za nie zapłacić odeszła w zapomnienie. Robiły na mnie takie wrażenie,że aż szkoda było mi je używać. Klasyczny wygląd, brak brzydkiego zapachu, przyjemne włosie spowodowały ogromną radość i ulgę,że dotychczasowe narzędzia będą miały doskonałe wsparcie.

Zestaw MEDIUM oryginalnych pędzli Hakuro zawiera:
- H50s: pędzel do podkładu

- H24: pędzel do konturowania, różu 

- H78: pędzel do cieni

- H77: pędzel "puchacz" do rozcierania

- H85: pędzel do brwi, eyelinera

- H70: pędzel do nakładania cieni

- H60: pędzel do korektora
Zestaw zawiera niezbędne pędzle do precyzyjnego makijażu twarzy oraz oczu. Dobrany został pod kątem osób, które pragną używać profesjonalnych pędzli w domowych warunkach jak również dla osób, które zawodowo zajmują się makijażem.
Pędzle wykonane są z włosia syntetycznego lub naturalnego, drewnianego trzonka z wierzby Hakuro pomalowanego na czarno oraz skuwki w kolorze srebrnym. Pędzle są bardzo dobrej jakości, znane i cenione nie tylko w Polsce ale i na świecie.

Nie będę wypowiadała się na temat tego, do czego dany model służy. Każda z Nas doskonale wie,że nie zawsze trzeba korzystać z pędzla zgodnie z jego głównym założeniem. Chciałabym skupić się na tym jak po prawie dwóch latach prezentuję się ich stan i czy mam im coś do zarzucenia.


Pierwszą zauważalną rzeczą jest przetarte bądź słabo widoczne logo i nazwa pędzla. Nie podoba mi się to pod względem estetyki. Wiem jednak,że czas i mycie pomimo dbania robi swoje. (Mbrush mimo,że mam go o wiele krócej zdziera się jak widać szybciej)


H50s,H24,H70,H78 to pędzle, których włosie mnie nie zawiodło i wygląda wciąż tak jak przy zakupie. Nie mam im absolutnie nic do zarzucenia.


3 pozostałe pędzle również uważam za bardzo dobre ale mam kilka uwag. Otóż:
H85 jest cudownym pędzlem jednak wpływ żelowych eyelinerów, których używałam przez pewien czas często osłabiło jego włoski. Musiałam kupić nowy. Pomady do brwi na które się przestawiłam również zostawiły swój ślad i tak co kilka miesięcy decyduję się na nową sztukę. 
H60 przez długi czas był moim ulubieńcem jeśli chodzi o nakładanie cieni na powiekę ruchomą. Ostatnio zauważyłam,że pomału zaczyna się rozwalać. Włoski po myciu dość mocno się odkształcają mimo trzymania go w osłonce. Tak jak w przypadku H85 działa na niego czas.
H77 do rozcierania wciąż niesie ze sobą burzliwą dyskusję. Zgodzę się,że włoski przy jego myciu lubią wypadać ale jak widać po prawie dwóch latach mój wciąż ma ich dużo. Minusem może być jego odczuwanie na powiece. Ja używałam go długi czas i przyzwyczaiłam się do tego jaki jest. Mając porównanie do Zoevy czy MBrush wiem,że są one bardziej miłe i rozumiem gdy dana dziewczyna mając te dwie marki obrzuca błotem ten model Hakuro. Różnica jest bardzo wyczuwalna ale jak dla mnie na początek naprawdę daje rade i używam go zamiennie do dziś. 


Zestaw na początku zrobił na mnie ogromne wrażenie. Im dłużej przemierzałam przez stronę makijażowego świata, tym pojawiały się lepsze modele.  Choć czas nieustannie płynie, mam do tych siedmiu pędzli słabość i chętnie do nich powracam. Absolutnie nie żałuję. Na koniec dodam,że przekonałam do nich nawet moją siostrę. Rok temu kupiła zestaw skierowany tylko do oczu i używa go do dnia dzisiejszego. Jest równie zadowolona co ja!

PS. Niektóre modele są świeżo po umyciu i jeszcze dobrze się nie osuszyły dlatego bądźcie wyrozumiałe.
Po H77 widać to najbardziej :)

You May Also Like

45 komentarze

  1. Ja jestem jedynie zadowolona ze swoich pędzi do oczu. Jeśli chodzi o twrarz to nie są tak trwałe. Juz po roku się rozkleiły, a po ponad 2 latach używania włos nie nadaje się do używania. Niestety, albo mi się takie egzemplarze trafiły albo marka nie za bardzo przykłada uwagę do jakości w dużych puchaczach :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna sprawa, moje są w stanie idealnym a sięgam po nie praktycznie codziennie :)

      Usuń
    2. Może taki egzemplarz mi się trafił :(

      Usuń
  2. Mam pędzle 1,5 roku i wyglądają jak nowe :) Uwielbiam pędzelki Hakuro

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny post! :) Jak Twój każdy zresztą :*
    potrzebuję tutaj komentarzy http://nessperfection.blogspot.com/2016/02/ramoneska.html :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam H77=katastrofa, źle mi się nim pracuje, włosie wypada, drapie mnie..masakra. H85 też jest do kitu..szybko mi się "podorzdwajał"(?)-włosie nie jest po prostu tam gdzie powinno tylko brzydko odstaje. Hakuro ma dobre tylko, chyba, pędzle do twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam - h77 do najprzyjemniejszych nie należy i są lepsze pędzelki :) Ja znalazłam na niego sposób i daje rade :) Co do H85 używam go codziennie i po prostu co jakiś czas wymieniam :)

      Usuń
  5. Ja mam tylko kilka podstawowych pedzli i są to głównie hakuro. Bardzo ne lubię. Trzeba wziąć pod uwagę fakt że teraz malowanie pedzlami stało się bardzo popularne i nie jest domena tylko wizazystow. Dlatego firmy się prześcigają w coraz to lepszych modelach☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze,że mamy w czym wybierać :) !

      Usuń
  6. z Hakuro mam tylko 50S do podkładu i bardzo go lubię :) marzy mi się jeszcze kila pędzli do kompletu, ale to dopiero za jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również go lubię ale u mnie zdecydowanie wygrywa BB :D Aplikacja jest szybsza :) Zdarza się,że chcę rozprowadzić podkład pędzlem i wtedy po niego sięgam! :)

      Usuń
  7. Moje pędzle z Hakuro mają już koło 1,5 roku i ich zakup to był duży przełom w mojej makijażowej przygodzie. Nie zdawałam sobie sprawy, że pędzel robi na dobrą sprawę połowę roboty. Nie wyobrażam sobie teraz makijażu bez pędzli. Co prawda na moich napisy też się pościerały, ale i tak służą jak należy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo podejście, wygląd nie świadczy o tym jak coś działa :) Wiadomo umila aplikację i wizualny odbiór - jednak najważniejsze jest samo użytkowanie i efekt końcowy :)

      Usuń
  8. ja również postawiłam na pędzle Hakuro i nie wyobrażam sobie makijażu bez ich użycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są super jakości jak za taką cenę!:)

      Usuń
  9. Ja obecnie poszukuję jakiegoś dobrego pędzla do pudru. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy poważny pędzel to był h50s i byłam po prostu w niebie jak w końcu go dostałam :D Ale już chyba z pół roku leży nieużywany :D Jest to dobry pędzel, ale jakoś no nie wiem :D przerzuciłam się na skośny flat top i o wiele lepiej nakłada się podkład :)! Z tych przedstawionych przez Ciebie mam jeszcze h77 i on skradł moje serce! Odmienił mój makijaż oczu o 180 stopni!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę,że na początku nie tylko ja byłam taka podekscytowana :D

      Usuń
  11. Hakuro do twarzy baaardo lubię, natomiast do oczu sprawdzały mi się średnio i postawiłam na Zoevę. Chciałabym jeszcze wypróbować Morphe Brushes ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze jakieś mbrush chcę dokupić kiedyś i coś od Hani wypróbować :)

      Usuń
  12. Moj hakuro wyłysiał...;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pędzle Hakuro są świetne. sama mam kilka. To moje pierwsze lepsiejsze pędzle do makijażu jakie kupiłam :) sa zdecydowanie lepsze od np Real Techniques :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja RT też używam i dla mnie nie są najgorsze ale fakt nie są też najlepsze :D

      Usuń
  14. Dla mnie to są najlepsze pędzle, zero problemów, nie kupuję już innych, oprócz tych z Sephory na obniżkach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie mam ani jednego z Hakuro;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić jakbyś czegoś szukała :)

      Usuń
  16. Nie posiadam pędzli tej firmy. Od lat stosuję jeden i ten sam pędzelek do cienie For Your Beauty oraz kuleczkę Essence. Ostatnio doszło kilka sztuk z aliexpress, ale wiadomo że to takie tanioszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dwa z Ali i super się sprawdzają :)

      Usuń
  17. Ja mam te z aliexpress, ale tez jestem z nich zadowolona.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam Hakuro i Zoevę i trzymają się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam Hakuro, lubię i co wkurzy mnie inna firma do nich właśnie wracam. Póki co tylko ich kolekcja mi się rozrasta 💕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama myślę nad czymś jeszcze :) bo cenowo fajnie wypadają :)

      Usuń
  20. Jak na razie mam tylko ich jeden pędzel do oczu, chyba H79 i jestem mega zadowolona, spisuje się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nie mam pędzli Hakuro, raczej używam tych tańszych zamienników, które również spisują się całkiem nieźle :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam jeden pędzel Hakuro juz kilka miesiecy i jakość idzie wraz z ceną znaczy się nie widze by włosie uciekało czy coś ciągle wygląda jak nowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam je :) obecnie te do makijażu oka ale przymierzam się do powiększenia kolekcji :) są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mój najstarszy pędzel z hakuro też ma ok. 2 lata i nadal jest w doskonałej formie, nie kupowałam zestawów a pojedyncze sztuki. mój ulubieniec to pędzel płaski do podkładu oraz puszysty do pudru

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ten pędzel do pokładu, był jednym z moich pierwszych, wydaje mi się, że i u mnie przetrwał ok. 2 lata, nie mam mu nic do zarzucenia :)

    OdpowiedzUsuń