niedziela, 3 lipca 2016

Dzienny makijaż z użyciem nowości - MAC Velvet Teddy oraz Inglot HD Lip Tint 17, konturówka 63!



Dzisiejszy makijaż rozpoczęłam od nakładania bazy The Porefessional firmy Benefit. Ilość ziarnka grochu rozprowadziłam na nosie oraz wokół jego okolic. Baza wygładza te miejsca, delikatnie matuje i sprawia,że nałożony podkład wygląda ładniej i trzyma się dłużej. Gdy za oknem temperatura szaleje i zależy mi na wyrównaniu kolorytu, sięgam po 123 Perfect CC Cream od Bourjois. Pod oczy mała ilość korektora True Match od Loreal. Całość przypudrowałam urodzinową nowością, mineralnym pudrem MAC w odcieniu Light Plus. Policzki to róż Warm Soul! Równie piękny produkt!


Do delikatnego konturowania posłużyła mi Bahama Mama. Rozświetlenie wzdłuż nosa, nad ustami i szczytach kości policzkowych - MAC Soft and Gentle.


Gdy nałożyłam te wszystkie produkty, przechodzę do brwi. Aktualnie używam tych dwóch produktów. Uważam,że pasują do moich czarnych włosów i nie powodują,że rzucają się one na pierwszy plan. Cień w kremie 40 od Maybelline rozprowadzam na całe brwi, zaznaczając dolną linię i wypełniając ubytki. Eyeliner 02 od Golden Rose służy mi do końcówki i tworzenia efektu ombre. 


Makijaż oczu rozpoczęłam od nałożenia ulubionej bazy pod cienie z Inglota. Na całą powiekę ruchomą ruszył cień all that glitters od MAC. W załamaniu i na dolną linię oka poszedł cień beaches and creme, który od kilku tygodni towarzyszy mi w tym celu codziennie. W kąciku nie mogło zabraknąć błysku dlatego bez większego zastosowania nałożyłam folię od Makeup Geek w odcieniu starry eyed. Dzisiejsza kreska powstała przy wykorzystaniu standardowo eyelinera Golden Rose. Pędzelek jest bardzo precyzyjny i nie mam problemu z dotarciem w wybrane przeze mnie miejsce. Tusz do rzęs, marki Max Factor to moje ostatnie wielkie odkrycie, nad którym rozpływałam się kilka razy. 


Na instagramie wrzucałam ostatnio zdjęcie z zapowiedzią produktów, które kupiłam dzięki karcie upominkowej. Gdy tylko ją dostałam, wiedziałam,że zdecyduje się na moje pierwsze produkty do ust tej firmy.


Jeśli często do mnie zaglądacie, powinnyście doskonale wiedzieć,że jestem ogromną zwolenniczką matowych ust, w klimacie nude. Uważam,że tego typu kolory pasują do każdego makijażu, bez względu na okazję czy stopień intensywności makijażu. Czuję się w nich niezwykle komfortowo więc nikogo nie zdziwię,że wybrałam matową pomadkę w płynie w odcieniu 17, którą swoją drogą widziałam u callmeblondie. Dużo dobrego słyszałam również o konturówkach do ust i kolor jaki do niej dobrałam to 63.



Z pierwszych wrażeń, chciałabym zwrócić uwagę na jej prześliczny zapach! Jeśli kiedykolwiek jadłyście gumy do żucia hubba bubba, to czegoś takiego możecie się po niej spodziewać. Zapach słodki ale bez przesady! Towarzyszy tylko podczas wyciągania aplikatora, którym swoją drogą dość łatwo jest usta pomalować. 


Do samej konturówki nie mam większych zastrzeżeń. Nie należy do bardzo miękkich ale w zupełności mi to nie przeszkadza. Jako wielka fanka produktów tego typu od Golden Rose, z racji wyższej ceny, stawiam jej poprzeczkę wyżej! Wielki plus za to,że z pomadką HD w płynie zgrała się idealnie!


Jeśli chodzi o pomadkę w płynie obawiałam się drobinek o których wspominały dziewczyny. Całe szczęście widać je tylko w opakowaniu, pod sztucznym światłem. Na ustach nie zauważyłam. Co do koloru, do przykrycia ust wystarczyła mi tylko jedna warstwa, która po minucie wysycha na 100% mat. Nie jest jakoś szczególnie nieprzyjemna, podoba mi się!



Uważam,że te dwa produkty dają razem bardzo ładny efekt. Taki jak bardzo lubię!



Jeśli chodzi o matową szminkę MAC w odcieniu Velvet Teddy, którą dostałam w prezencie od siostry, jestem równie zadowolona! Kolor jest zdecydowanie delikatniejszy i nie wpada w tak intensywny, ciemny brąz.


Zresztą uśmiech mówi sam, za siebie! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego wykończenia ponieważ obawiałam się,że będzie podkreślał suche skórki. Z pewnością będzie wielkim ulubieńcem, niezależnie od pory roku!


Co mogę powiedzieć na zakończenie? Chyba same się domyślacie, że nowości mnie zachwyciły. Zobaczymy jak spiszą się po dłuższym czasie ale czuję,że będzie z tego wielka, odwzajemniona miłość!

64 komentarze:

  1. Jeszcze bardziej mnie skłaniasz do zakupu Velvet Teddy :D, wygląda cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny makijaż:) uwielbiam soft&gentle!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny makijaż, super kosmetyki ;)
    Wyglądasz ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na drugim zdjęciu prezentującym makijaż wyglądasz całkiem jak Amy Winehouse :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę parę znajomych produktów :) makijaż ładny, tak promiennie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyszedł Ci ten makijaż. Usta wolę jednak te w Inglocie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. również jestem na tak :)
    bardzomnie kusi velvet teddy, ale boje się, że dla mnie będzie za brązowa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci,że myślałam,że ona jest właśnie w bardzo mocnym klimacie brązu ale jak dla mnie jest delikatna :) piękny kolor!

      Usuń
  8. Bahama mama uwielbiam :) najlepszy bronzer jaki kiedykolwiek miałam :) a makijaż śliczny zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ktoś używa przeważnie kosmetyków drogeryjnych, a w jego łapki wpadnie coś z wyższej półki, to zawsze jest się zachwyconym :D Na wielu blogach zauważyłam takie podejście. Jakbyś miała tylko kosmetyki z wyższej półki, to była byś bardziej wybredna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uważam,że jest też całkiem odwrotnie :) Bo ładuje w coś więcej kasy i automatycznie mam większe wymagania i jeśli coś mi się nie spodoba od razu, czuję ogromną niechęć do marki i boje się ryzykować kupując od nich coś innego :)

      Usuń
  10. te inglotowe usta niebo lepsze! cudowne sa :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super kolor zwłaszcza na jesień będzie <3

      Usuń
  11. Makijaż cudowny, a ten kolor na ustach... <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Same perełki w Twojej kosmetyczce :) Piękny kolor pomadki :) Super makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szminka maca ma bardzo ładny odcień.:D

    OdpowiedzUsuń
  14. te połączenie pomadek wygląda mega! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Obydwa produkty mają bardzo ładny kolor, choć nie mój ;) Do Ciebie zdecydowanie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo się w takich lubię i też uważam,że mi pasują :)

      Usuń
  16. Uwielbiam tą bazę z Benefitu! :) Piękny makijaż i piękny odcień szmineczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza fajnie sprawdza się latem :)

      Usuń
  17. Oba makijaże ust bardzo pasują do całości ale bardziej podoba mi się jednak ten z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny makijaż ;) Szmineczka bardziej podoba mi się z Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. tez uzywam tego cienia do brwi, jest niezastąpiony :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na moich ustach Velvet Teddy prawie nie widać... a zawsze zachwycam się jak wygląda u kogoś! Pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam tego Inglota u Basi i przepadłam! Cudo <3 Na pewno będzie moja :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wyglądasz :) Inglot jak i Velvet Teddy prezentują się obłędnie :) Bardzo lubię takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cóż , sama nie wiem co powiedzieć, rewelacyjne kosmetyki, zastanawiałam się nad tą bazą ale jednak wybiorę estee lauder do pary z podkładem double wear

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to super :) ja z estee lauder jeszcze nic nie mialam :)

      Usuń
  24. Czy warto kupić szminkę MAC? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie o niej jeszcze post ale powiem w skrócie,że tak :D

      Usuń

Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger