sobota, 2 lipca 2016

Ulubieńcy czerwca 2016 - pielęgnacja, kolorówka, miejsca, film!

Dzisiejszy post zacznę od bardzo znanych słów, mianowicie jak ten czas szybko zleciał! Nie mogę uwierzyć,że mamy już lipiec i czas przyjść z ulubieńcami czerwca! Na początku chciałabym opowiedzieć Wam o produktach do pielęgnacji włosów i ciała! Na moim blogu dość często pojawiają się wpisy o kolorówce dlatego myślę,że będzie to miła odmiana!


Jeśli pamiętacie pisałam Wam kiedyś,że używam szamponu przeciwłupieżowego z Vichy. Produkt sprawdza się u mnie świetnie jednak po dwóch opakowaniach stwierdziłam,że czas dać włosom odrobinę przerwy i znaleźć równie godny zamiennik. Przypomniałam sobie o wielu pozytywnych wpisach na temat marki Yves Rocher i postanowiłam dać jej szansę. Wersja którą widzicie to przeciwłupieżowa z granatem. Moja skóra głowy jest dość problematyczna, większość drogeryjnych szamponów zbyt mocno ją podrażnia dlatego ciężko jest mi coś znaleźć. Zależy mi też bardzo na efekcie uniesienia włosów u nasady więc jeśli dany produkt moje włosy obciąża, zostaje skreślony. Nowy nabytek, który używam przez ładnych parę tygodni spełnił moje wymagania! Ciężko jest mi w to uwierzyć,że produkt za 15zł jest tak dobry biorąc pod uwagę to,że Vichy kosztuje w granicach 40. Seria Magiczna Moc Olejków firmy Loreal swego czasu była bardzo nagłośniona na youtubie. Swoje pierwsze opakowanie kupiłam tuż przed ogromną falą opinii i powiem Wam,że nie żałuję. Drugie opakowanie odżywki kupiłam w cenie 7zł. Powoduje,że moje włosy pięknie pachną, są przyjemne w dotyku i łatwo się rozczesują. Nie potrzebuję niczego więcej! Powracając jeszcze do firmy Vichy, przez długi czas z racji świetnego sprawdzania się szamponu, myślałam o zakupie ich dezodorantu. Nie ukrywam być może kiedyś się na niego skuszę ale jak widzicie ( z racji sporej promocji w Rossmannie ) skusiłam się na klasyczną wersję Dove. Od bardzo dawna nie używałam dezodorantu w takiej formie i przyznam,że trochę obawiałam się tego,że będzie brudziła moje ubrania. Nic bardziej mylnego! Pachnie prześlicznie i działa! Trzeba tylko uważać na aplikowaną ilość ponieważ zbyt duża może nam się zrolować i zbyt estetycznie, zwłaszcza latem to nie wygląda.


Na temat tych dwóch produktów również nie mogę powiedzieć złego słowa. Tonik marki Vianek używam każdego ranka przed makijażem oraz wieczorem po demakijażu. Jego wielką zaletą, jak nie największą jest zapach! Bardzo słodki, kobiecy, który umila użytkowanie. Względem toników nie mam większych wymagań, mają przywrócić odpowiednie ph i nie przesuszać skóry. Ten swoje zadanie spełnia i z miłą chęcią do niego powrócę. Krem pod oczy z ekstraktem z ogórka, firmy Make Me Bio, jest pierwszym produktem tej marki w moich zbiorach i jestem z niego równie zadowolona. Jego konsystencja jest dość lekka ale na tyle wystarczająca strefie okolic moich oczu, że nie mogę na niego narzekać. Co więcej świetnie współpracuje z korektorami i nie trzeba zbyt długo czekać aż się wchłonie. To bardzo ważne, zwłaszcza gdy rano nie mam zbyt wiele czasu! Duży plus za to,że zapach jest dość neutralny i absolutnie nie czuć ogórkowej woni. Obawiałam się,że po czasie mogłaby mnie odpychać więc cieszę się,że nie muszę się już o to martwić.


Przechodząc pomału do kosmetyków kolorowych chciałabym jeszcze nadmienić o pędzelku, którego używam już bardzo długo a  mało o nim wspominam. Zamówiłam go na aliexpress i jestem pod wrażeniem jego wyglądu oraz miękkości włosia. Uwielbiam nakładać nim róż, świetnie nabiera produkt i łatwo uzyskać zadowalający efekt!



Nikogo nie zdziwię,że w tym poście ukazały się cienie marki Makeup Geek. Firma mnie sobą zauroczyła na tyle,że postanowiłam dobrać sobie kolory w mojej ukochanej tonacji. Świetna pigmentacja, cudownie się rozcierają i cenowo wypadają o wiele korzystniej niż MAC. Na zdjęciu jest jeden cień tej marki i śmiało mogę stwierdzić,że jakościowo są do siebie bardzo zbliżone, jak nie takie same! 


Tusz Xperience Volumising od Max Factor kilka dni temu wylądował już na tym blogu. W wielkim skrócie powiem,że jest on produktem, który z czasem pokazuje na co stać go naprawdę. Początkowo nie robił na mnie większego wrażenia choć muszę przyznać,że jego szczoteczka bardzo mi się spodobała. Jest tańszą i równie dobrą alternatywą dla mojego ukochanego So Couture od Loreal! (Znajdziecie go w sklepie internetowym mintishop!)



Eyeliner do brwi w odcieniu 02 firmy Golden Rose, wciąż wspaniale się spisuje! Z łatwością uzyskuję dzięki niemu efekt ombre na brwiach! Stosuję go do podkreślania końcówki brwi, nie zauważyłam aby w ciągu dnia się ścierał!


Przy tym makijażu użyłam go razem z cieniem w kremie 040 od Maybelline i do dziś stosuję go w celu uzyskania takiego efektu! Dla mnie bomba!


W kwestii ust używałam na zmianę dwóch konturówek tej samej firmy. Odcień 501 oraz 502! Ten drugi jest delikatnie ciemniejszy!



W czerwcu odwiedziłam Kraków i spełniło się moje wielkie marzenie - miałam szansę być na spotkaniu w Sephorze z moją wielką inspiracją Katosu!



Spędziłam również cudowny dzień we Wrocławiu z najbliższymi!


Na koniec przychodzę do Was z filmem Dla Ciebie Wszystko. Mimo,że wielu rzeczy można było się w nim domyślić, uważam,że jest warty obejrzenia. Wzrusza i pozostawia pewną refleksję. Minęło trochę czasu od kiedy go obejrzałam i wciąż siedzi mi w głowie. Zwiastun znajduje się tutaj. Dajcie znać czy Was zaciekawił. Nie ukrywam, uroniłam przy nim łezkę! 

56 komentarzy:

  1. Mój Kraków ukochany! ;) ps. Uwielbiam ten krem pod oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam,że firma wypuściła drugi, jestem ciekawa jak nowa wersja się sprawdza :)

      Usuń
  2. Uwielbiam ten film i książka też jest super
    ciekawi mnie mgiełka Vianek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę,że nie tylko mi się podobał :) super!

      Usuń
  3. Znam Elseve, a Vianek mam w zapasie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kraków - moje miasto! <3

    Magiczna Moc Olejków - moja ulubiona seria z L'Oreal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tylko odżywkę ale być może się to kiedyś zmieni ;>

      Usuń
  5. Fajni ulubieńcy nie znam ich jeszcze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Film oglądałam jakiś czas temu i bardzo mi się spodobał ;) Mgiełką do twarzy planuję kupić od dłuższego czasu, a cienie są przepiękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale masz ładne brwi, zazdroszczę :)
    Jestem bardzo ciekawa tego kremu pod oczy Make me Bio, myślę, ze za jakiś czas spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie super się sprawdza więc myślę,że warto :)

      Usuń
  8. Uwielbiam Kraków i Wrocław :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kraków - moje miasto ;) Tonik z Vianka chętnie przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba kiedyś zrobić jakieś spotkanie w Krakowie :>

      Usuń
  10. Szkoda że wcześniej nie widziałam że będziesz na spotkaniu z Kasią bo ja też byłam :) przynajmniej mielibyśmy okazję choćby chwilę pogadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na wakacje uda mi się jeszcze przyjechać to zawsze można pomyśleć o jakimś spotkaniu :>

      Usuń
  11. Cienie wyglądają rewelacyjne, wszystkie kolory boske :) Markę GR uwielbiam, mają świetne produkty do ust :) Super post :)
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Racja, Golden Rose w kwestii ust wymiata!

      Usuń
  12. Gdyby nie to że totalnie zapominam o używaniu kremu pod oczy, to chętnie bym się skusiła na Make Me Bio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie przykładałam do tego większej uwagi, teraz to mój must have :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Będę je męczyć chyba do końca roku <3

      Usuń
  14. przyjemnie ten pędzelek wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Film jest piękny <3 A szampony z Yves Rocher również bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę,że nie tylko u mnie się sprawdza :>

      Usuń
  16. chyba muszę zakupić te odcienie konturówek, bo są przepiękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie przetestuję szampon YR oraz poszukam tego toniku od Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z serii Magiczna Moc Olejków mam szampon, którym jestem zachwycona. Włosy są miękkie i uniesione:) Świetne cienie, wspaniałe kolory. Też myślałam nad pędzlami z aliexpress, ale nie byłam przekonana co do jakości. Teraz będę wiedzieć, że są jednak warte zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, ten konkretny jest super!

      Usuń
  19. O tych cieniach czytałam same dobre opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też i cieszę się,że nareszcie się na na nie zdecydowałam :D

      Usuń
  20. Ja dopiero się skusiłam pierwszy raz na odżywkę z Nivea więc pewnie minie jeszcze trochę zanim sięgnę po ta z Elseve ;). U mnie już drugi raz testujemy szampon z YR tym razem z olejem jojoba i ponownie tragedia. Chyba nie mam co sięgać po szampony tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda skóra głowy i włosy reagują inaczej, mam nadzieję,że znajdziesz coś lepszego :)

      Usuń
  21. Zazdroszczę spotkania z Katosu ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Cienie i pędzel są cudowne <3 Mam na nie ochotę, podobnie jak na tą mgiełkę Vianek :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Vianek i Make Me Bio mam na celowniku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam na info, jak już kupisz :D :*

      Usuń
  24. Właśnie szukam czegoś do brwi i ten Eyeliner jest bardzo ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się rewelacyjnie :)

      Usuń
  25. O matko, te cienie są piękne <3 Z przyjemnością śledzę bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaką Ty robisz piękną kreskę! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam Kraków :) Przepiękne cienie. ♥

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger