poniedziałek, 28 listopada 2016

Relacja ze spotkania blogerek w Opolu 26.11.2016 + prezentacja upominków!


Sobota była dla mnie dniem bardzo udanym. Miałam możliwość, za co bardzo dziękuję - uczestniczyć w opolskim spotkaniu blogerek. Całe wydarzenie miało miejsce w uroczej kawiarni o nazwie Pozytywka!




Miejsce jest bardzo przytulne i dość dobrze się w nim czułam. Poczucie komfortu, super towarzystwo oraz przepiękne wnętrze stworzyły niezapomniany klimat.


Całość uprzyjemniła nam pani Monika, przedstawicielka marki TianDe. Przyznam,że nigdy o tej firmie nie słyszałam i muszę stwierdzić,że próbki produktów do rąk które mogłyśmy przetestować zrobiły na mnie wrażenie. Chyba każda z uczestniczek przyzna,że czas minął w ekspresowym tempie. Mam nadzieję,że w przyszłości uda się jeszcze więcej pogadać! (Super uczucie móc poznać kogoś w życiu realnym, dzieląc wspólne pasje!)


Jestem naprawdę bardzo zadowolona i szczęśliwa,że dwie Moniki doceniły mojego bloga i zechciały zaprosić mnie na takie wydarzenie. To bardzo miłe! Dziękuję <3 ! W kwestii upominków przeszłyście same siebie! Sponsorzy spotkania naprawdę bardzo mocno się postarali! 


 facebook.com/kosmetykiAA / kosmetykiaa.pl
Od firmy AA dostałam balsam do ciała z serii Ethnic Beauty, kilka maseczek oraz bazę wygładzającą, której jestem bardzo ciekawa!


facebook.com/bell.kosmetyki / bell.com.pl
Od Bell Hypoallergenic dostałam zieloną bazę na zaczerwienienia, cień do powiek w kredce, paletkę cieni, matową pomadkę w płynie oraz rozświetlacz, który od pierwszego dotknięcia skradł moje serce! Z pewnością zrobię za pomocą wszystkiego makijaż i opiszę wrażenia!

facebook.com/bioxsinepolska / bioxsine.com.pl
Od Bioxsine szampon ziołowy przeciw wypadaniu włosów. Nie mam z tym dużego problemu ale od czasu do czasu dobrze jest mieć taki produkt przy sobie!


facebook.com/bodyboom.official / bodyboom.pl
Body Boom  i wszędzie zachwalane peelingi kawowe do ciała! Od zawsze chciałam je wypróbować! Ogromna radość!


facebook.com/kosmetykiCD
 Uroczy zestaw od firmy CD!


facebook.com/Creightons.Polska
Od Creightons krem do loków The Curly Company


equilibra.pl
Od Equilibra zestaw próbek, miniaturowe mydełko oraz olejek do ciała, który ze względu na swoje zastosowanie zwrócił moją szczególną uwagę!



facebook.com/EvelineCosmeticsPoland / eveline.eu
Od Eveline Cosmetics dostałam peeling kawowy, serum do włosów, krem do twarzy pod prysznic, dwa lakiery, matową pomadkę w płynie, błyszczyk i maseczkę w saszetce! Dawno nic od nich nie używałam dlatego cieszę się,że poznam tak wiele produktów!

facebook.com/HerbaStudio / herbastudio.pl
Od Herba Studio kultowy balsamik do ust! Mimo,że kierowany do dzieci wiem,że wiele z Was na swoich blogach go polecało! Wypróbuję i ja!


facebook.com/ivanaturapolska / ivanatura.pl
Od Iva Natura czarna maseczka do twarzy! Nigdy o tej firmie nie słyszałam a sam produkt zapowiada się bardzo interesująco! Lubię maseczki więc i tej postaram się bliżej przyjrzeć!

facebook.com/Kosmetyki.Jadwiga / jadwiga.eu
Kolejna marka, którą znam jedynie z Waszych blogów to Jadwiga! Od niej otrzymałam peeling enzymatyczny, maskę z glinki zielonej, papkę do skóry trądzikowej i zestaw próbek. 

facebook.com/KEJ / kej.pl
Od Kej hydrolat z oczaru wirginijskiego.
 
facebook.com/MCCMPolska
Od Medical Cosmetics Polska maseczka do twarzy, zawieszka pachnąca do samochodu oraz kilka cukierków, które zaraz po przyjściu do domu upodobała sobie młodsza siostra!


facebook.com/Miravena-Cosmetics / miravena.com.pl
 Od Miravena żel do higieny intymnej żurawina i owoce róży. Pachnie i wygląda obłędnie!


facebook.com/noblemedica / noblemedica.pl
Od Noble Medica krem do twarzy Pure Collagen. Połowa kremu różanego z Evree za mną dlatego fajnie mieć coś w zapasie! Jestem ciekawa jak się sprawdzi!

facebook.com/Pilomax.Wax / pilomax.pl
Od Laboratorium Pilomax maska do włosów farbowanych. Zapach świetny, mam nadzieję,że działanie również!


pumice.pl
Od Pumice SPA ogromny zestaw produktów do stóp! Super się składa bo czegoś takiego ostatnio potrzebowałam!

facebook.com/SOFIE.COSMETICS / sofie.pl
Sofie, czyli kolejna firma które sobą mnie zainteresowała! Akurat skończyłam mój ukochany olejek z Kiehl'sa i szukałam czegoś nowego. Oba produkty są dość drogie, tym bardziej cieszę się,że mam okazję je poznać!

facebook.com/Sylvecopl / sylveco.pl
Foldery i zestaw próbek kremów z Sylveco! Lubię tę firmę a tych produktów akurat nie miałam! Dobrze,że mam szanse je sprawdzić!

tiande.pl
Od Pani Moniki, która prowadziła prezentację kosmetyków tianDe otrzymałam sól do ciała, próbkę szamponu i balsam do włosów.

facebook.com/ZapachDomu / zapachdomu.pl
Od sklepu Zapach Domu świeczka zapachowa Kringle Candle. Zapach gorącej czekolady jest bardzo intensywny! Nawet nie wiecie jak właśnie umila mi pisanie postu! Cudo!



Mam nadzieję,że dotrwałyście do końca. Sama nie spodziewałam się tak wielu prezentów! Byłam w niemałym szoku! Dziewczyny - jeszcze raz dziękuję za miłe popołudnie! Wierzę,że jeszcze się spotkamy! 

Lista uczestniczek:

i ja :)

Sponsorzy:


wtorek, 22 listopada 2016

Pierwsze wrażenia wielu nowości. Prosty makijaż dzienny. Nyx, MAC, Lancome, podróbka Real Techniques, Makeup Geek, Vianek, Evree, The Balm.

Lubie proste makijaże, które z łatwością mogę odtworzyć. Dziś chciałabym pokazać Wam jeden z nich i przy okazji opowiedzieć o pierwszych wrażeniach nowości, które testuję od pewnego czasu. 


Pierwszą z nich jest upiększający krem Magic Rose od Evree. Bardzo lubię te markę i znam dużą część ich produktów dlatego w poszukiwaniu dobrego kremu na noc oraz na dzień wybrałam właśnie ją. Wcześniej zużyłam 3 opakowania kremu z serii +20 i byłam naprawdę zadowolona. Gdybym miała je do siebie przyrównać to powiedziałabym,że różni je przede wszystkim zapach oraz fakt,że magic rose w moim odczuciu jest odrobinę bardziej treściwy. Nie jest to natomiast na tyle ogromna różnica dlatego z powodzeniem nakładam go również pod podkład i korektor. 


Druga nowość czyli nawilżający krem pod oczy z ekstraktem z lnu od firmy Vianek również kupiłam w celu nawilżenia okolicy pod oczami oraz przygotowania jej przed nałożeniem korektora. Sprawdza się w tym przypadku idealnie. Nie ma wyczuwalnego zapachu, dość szybko się wchłania (dlatego na noc jest zdecydowanie za słaby). Konsystencją odrobinę przypomina mi ogórkowy krem od Make Me Bio. Powiedziałabym nawet,że stopień nawilżenia oraz to jak współgra z korektorem jest dość zbliżone.


Puder mineralny marki MAC w odcieniu Light Plus oraz rozświetlający podkład Lancome Teint Miracle 005 to obecnie dwa produkty, które stosuję do makijażu twarzy. Współgrają ze sobą bardzo dobrze. Nie dają dużego krycia a przy tym ładnie cerę ujednolicają. Cieszę się z faktu ich posiadania i nie wykluczam,że w przyszłości wróciłabym do nich ponownie.




Z kosmetykami marki Avon mam dość sceptyczną relację. Część produktów znam i lubię choć zdarza się,że do niektórych podchodzę z większą nieufnością. To tłumaczy dlaczego dopiero teraz zdecydowałam się na używanie matowego korektowa w odcieniu Fair, który swoją drogą dostałam w prezencie. 



Przyznam,że naprawdę miło się zaskoczyłam. Kolor ładnie się wtapia i nie ciemnieje. Zauważyłam również,że pod okiem prezentuje się o wiele korzystniej niż Loreal True Match oraz rozsławiony wszędzie Catrice. Daje krycie lekkie do średniego, co w moim przypadku jest wystarczające. Jest dość komfortowy i z powodzeniem będę używała go na codzienne wyjścia dalej. Jedyny minus to kwestia aplikatora. Nabiera zbyt mało produktu i lekko się przycina przy wyciąganiu. Jest to dość kłopotliwe lecz mimo to go nie skreślam. Zobaczymy co będzie dalej!


Na powieki powędrowały dwa cienie, które darzę wielką sympatią. Beaches and Creme od Makeup Geek to przepiękny mat, którym uwielbiam zaznaczać załamanie i rozcierać inne cienie. Daje bardzo delikatny efekt a przy tym jest przyzwoicie napigmentowany. (Zresztą, denko świadczy samo za siebie jak bardzo go lubię!) All that glitters od MAC nałożyłam na całą powiekę ruchomą. Ładnie odbija światło i podkreśla spojrzenie. Wszystkie fanki różo-brzoskwini powinny być usatysfakcjonowane. 


Folia od Makeup Revolution w odcieniu Rose Gold to moje drugie opakowanie. Jak widać lubię ją na tyle,że byłam w stanie do niej powrócić. Ze względu na odcień uwielbiam nakładać ją na cienie o różowym zabarwieniu, tak jak np. all that glitters. Trzyma się u mnie cały dzień i w dodatku można stopniować jej efekt! Ja na codzienne wyjścia nie lubię szaleć dlatego nałożyłam ją w mniejszej ilości! Odmieni każdy makijaż dlatego tak bardzo jestem z niej zadowolona! (Najbardziej polubiłam nakładać ją bezpośrednio z opakowania, wklepując opuszkiem palca. Dołączony płyn wyrzucam)




Róż Milani o kultowym odcieniu Luminoso skradł moje serce! Jak wiecie jestem wielką fanką wypiekanego różu Warm Soul od MAC! Mimo,że różni je odcień, jakość jest porównywalna! Luminoso pięknie podkreśla policzki! Nakładam go w mniejszej ilości bo potrafi być nawet bardzo widoczny! Opakowanie i ukryte w nim lusterko wyglądają bardzo ekskluzywnie. Aż trudno uwierzyć,że taka perełka kosztuje jedynie 52zł! Śmiało mogłaby być sprzedawana za dwa razy więcej! Jestem zachwycona! 



Pędzel który widzicie zakupiłam za 8zł na Aliexpress. Po kilku użyciach śmiało stwierdzam,że jakościowo jest naprawdę przyzwoity! Mam pędzle oryginalne i dla mnie różni je jedynie końcówka, która w tym przypadku jest plastikowa a nie gumowa. Włosie jest zbliżone i dobrze nakłada produkt! Nie jestem za kupowaniem podrabianych produktów choć w tym przypadku ciekawość porównania wzięła górę! (Warto dodać,że tuż po rozpakowaniu nie towarzyszył żaden drażniący zapach!) 



Kontrowanie i rozświetlanie to dwa bardzo dobrze znane mi produkty do których uwielbiam powracać. Kultowa Mary Lou Manizer oraz Bahama Mama są przeze mnie często używane i nie inaczej było w tym przypadku! Jedyną wadą o której kiedyś Wam wspominałam są opakowania, które trudno doczyścić oraz fakt,że rozświetlacz jest bardzo kruchy i łatwo go uszkodzić. Całe szczęście,że efekt wszystko wynagradza!


Do rozcierania Bahamy Mamy polubiłam bardzo dodawać odrobiny serduszka Summer of Love. Ładnie ociepla twarz i nadaje delikatnego koloru. Mam ponad rok czasu i wciąż świetnie się w tym celu sprawdza!


Na ustach Soft Matte Lip Cream w odcieniu Zurich od NYX. Bardzo lubie tę formułę i czekoladowy zapach, który towarzyszy aplikacji! Świetna pigmentacja i ogromny komfort na ustach to coś co ten produkt na tle innych wyróżnia! Mat nie jest 100% choć ma to też swoje plusy! Usta wyglądają w niej za każdym razem pięknie i nie muszę martwić się o ich wygląd nawet za kilka godzin!


Jak widzicie całość wygląda moim zdaniem dość delikatnie. Kolor ust w tym przypadku ładnie wszystko dopełnia oraz ożywia. ( Kreskę standardowo wykonałam eyelinerem z Golden Rose, brwi przy pomocy produktu Maybelline Color Tatto w odcieniu 40)



Jestem z całości bardzo zadowolona i mimo niektórych wad o których wspomniałam śmiało mogę Wam te wszystkie produkty polecić. Koniecznie dajcie znać co wpadło Wam w oko najbardziej i jakie kosmetyki znacie! Nie ukrywam jestem bardzo ciekawa!
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.