Noworoczne postanowienie, mintishop haul, nowy wygląd bloga!

by - stycznia 08, 2017

Od dawna chciałam odświeżyć szablon bloga. Choć wciąż chce pewne rzeczy pozmieniać, wydaje mi się,że teraz wszystko wygląda bardziej spójnie i przejrzyście. Nowy rok okazał się być dla mnie tą motywacją z czego bardzo się cieszę. Postanowiłam również zrezygnować z zakupu nowej kolorówki i odłożyć przez kilka miesięcy pieniądze, jakie na nią bym przeznaczyła. Chciałabym powrócić do wszystkich, częściowo zapomnianych kosmetyków i na nowo w ich efekcie się zakochać. 

Wiem,że dzisiejszy tytuł wydaje się być w tym przypadku dość sprzeczny lecz zapewniam,że wszystkie pokazane produkty są efektem zdenkowania swoich poprzedników. 


Przez najbliższe kilkanaście tygodni mój makijaż w dużej mierze będzie uzależniony od tych właśnie produktów. Kończący się puder mineralny MAC, podkład Lancome Teint Miracle zaowocował zakupem kosmetyków Astor oraz It's Skin. O ile nowy puder jest mi kompletnie nieznany, krem BB już niekoniecznie.


Jeśli dobrze pamiętacie używałam go na przełomie wiosny/lata i byłam z jego działania zadowolona. Nie ukrywam,że sporo niższa cena (39zł) i odcień dopasowujący się do mojego kolorytu skóry skutecznie mnie do niego znów zachęcił. Uważam go za świetny dzienny produkt, w sam raz na uczelnię czy do pracy. Jest lekki a przy tym krycie określiłabym jako średnie. Najbardziej polubiłam nakładać go beauty blenderem. Warto dodać,że dobrze dogaduje się z rozświetlaczem czy produktem do konturowania. Jeśli macie większe niedoskonałości polecam przykryć je dobrze kryjącym korektorem. W moim przypadku gdy coś takiego ma miejsce wygląda to całkiem przyzwoicie. (Zresztą planuję pokazać Wam kilka makijaży z jego użyciem i tam będziecie mogły ocenić jego końcowy efekt!)


Jakiś czas temu zdecydowałam się również na zmianę tuszu do rzęs. W tej kwestii polubiłam się ostatnio z marką Max Factor dlatego tym razem dołączył do mnie produkt kultowy, mianowicie 200 Calorie. Nigdy go nie miałam a słyszałam sporo dobrego. Cena 19,90 w stosunku do 30 za Loreal So Couture również wydała mi się całkiem korzystna, o kupie w drogerii stacjonarnej nie wspominając. Do koszyka dorzuciłam także kolejne opakowanie czarnego eyelinera w kałamarzu z Golden Rose, które towarzyszy mi nieprzerwanie ponad rok czasu. 

Pędzelek Maestro 790 r 1 to ostatnia rzecz która mam nadzieję spisze się przy wykonywaniu kreski eyelinerem żelowym od Colourpop o którym niedawno Wam wspominałam. Cena 12zł jest dla mnie jak najbardziej atrakcyjną. Z pewnością podzielę się z Wami wrażeniami po jego użyciu!


Same zakupy jak widać ograniczyły się do kosmetyków które na dniach mi się skończyły i naprawdę ich potrzebowałam. O nowościach planuję po czasie napisać i porównać do produktów które używałam wcześniej. 

Obowiązkowo napiszcie mi o swoich wrażeniach, jeśli coś przewinęło się przez Wasze ręce. Jestem również ciekawa co sądzicie o odmienionym wyglądzie bloga. Przepraszam,że kolejny raz tło zdjęć wygląda podobnie - nad tym również postanowiłam w tym roku popracować. Mam kilka pomysłów!

You May Also Like

64 komentarze

  1. Bardzo lubiłam tą maskare chyba muszę do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super w takim razie słyszeć, mam nadzieję,że i u mnie na dłuższą metę fajnie się sprawdzi :)

      Usuń
  2. Tez bardzo lubiłam tusz 2000 Calorie, zazwyczaj kupowałam czerwoną wersję bo ma zaokrągloną szczoteczkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ladnie tutaj :) podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się twoje zmiany na blogu. Natomiast żadnego produktu nie testowałam, z tych które pokazałaś. Ciekawi mnie za to tusz do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pewnością napiszę o nim po czasie :)

      Usuń
  5. Bardzo ładne zmiany! To samo tło mi nie przeszkadza:) żadnego z produktów nie miałam choć na tusz i liner czaję się od dawna;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tuszu Max Factor będziesz zadowolona ;) Mam go i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super słyszeć o nim dobre opinie <3

      Usuń
  7. Lubię ten tusz :) Ja też teraz stawiam na wykończenie kolorówki. Mam masę podkładów, muszę je zużyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat mam teraz już tylko ten krem BB :D

      Usuń
  8. Ten BB u mnie zdecydowanie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dwie wersje, którą miałaś i jak nakładałaś?:)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. cena wydaje mi się być równie okej :)

      Usuń
  10. Ten tusz bardzo lubię <3 jest naprawdę świetny, czeka u mnie w zapasach.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam nic, ale tusz i krem bb mnie ciekawią :) i ładny ten nowy wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  12. BB mnie zainteresował. Słodkie opakowanie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten tusz mnie zaciekawił, ma fajną cenę :) Krem BB u mnie by się nie sprawdził, bo jestem za ciemna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, zdecydowanie dla osób z jaśniejszą cerą :)

      Usuń
  14. Zdecydowanie przejrzyściej teraz u Ciebie :) Co do produktów, to z żadnym nie miałam jeszcze do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żadnego z produktów nie znam. U mnie zakupy kosmetyczne od dawna ograniczają się jedynie do wacików :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie kuszą zawsze jakieś produkty choć staram się też je ograniczać od czasu do czasu właśnie ;D

      Usuń
  16. ciekawe kosmetyki ; ) pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Poza tuszem nie miałam innych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Powodzenia w noworocznych postanowieniach!

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje rzęsy niestety nie przepadają za tym tuszem z Max Factor, a szkoda bo dobrze wspominam szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio też właśnie przekonałam się do takich szczoteczek :)

      Usuń
  20. Nie używałam niczego :-) Ten krem BB już kilka razy był w moim koszyku w Minti Shop, ale nie mogłam się zdecydować. Jakoś te azjatyckie kremy BB mnie do siebie nie przekonują :-) Daj znać jak się sprawdza ten puder, jestem ciekawa czy przebije ten z Rimmel Stay Matte.

    OdpowiedzUsuń
  21. BB słodko wygląda :p niestety przy moich niedoskonałościach to nie da rady :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam taki jasny i przejrzysty wygląd blogów ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. za pomocą gąbeczki wygląda przepięknie :)

      Usuń
  24. 2000 calorie lubiłam,choć dawno go nie miałam :)
    No i lubię bardzo kolorówkę GR,eyelinery zwłaszcza w pisaku i metaliczne szczególnie,polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. jedna z moich ulubionych maskar, ale już dawno nie używana przeze mnie

    OdpowiedzUsuń
  26. Chciałabym coraz częściej rezygnować z zakupu kolorówki i wykorzystywać to co mam jednak obawiam się, że długo w tym postanowieniu nie wytrwam :( Miałam kiedyś ten tusz jednak na dłuższą metę się nie polubiliśmy, nie spełniał moich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od czasu do czasu tak właśnie postępuję i udaje się :D

      Usuń
  27. ojej jaka szkoda, że twój ukochany mac się skończył. tutaj nasuwa się pytanie, dlaczego nie ponowiłaś zakupu, tylko zdecydowałaś się na zakupy z niższych półek jeśli mac tak dobrze się sprawdzał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez pogodę za oknem chciałam coś bardziej matującego a MAC daje bardziej satynowe wykończenie :) fajnie też znaleźć coś tańszego a od dawna poza rimmel stay matte z drogerii nic nie miałam ;)

      Usuń
  28. Lubię kosmetyczne powroty do sprawdzonych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja też postanowiłam w ogóle mniej kupować, nie tylko kolorówki ale i pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  30. Puder kiedyś miałam i był taki sobie, zdecydowanie wolę Rommela Stay Matte,ale to dlatego, że mam tłustą cerę;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szablon piękny, dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajna zmiana na blogu, jak najbardziej na plus. Ja też mam takie małe postanowienie, aby mniej kosmetyków kupować i odłożyć trochę kasy. Zobaczymy jak mi to wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Podobają mi się zmiany, blog wygląda bardzo ładnie! Tę mascarę kiedyś uwielbiałam, ale przerzucilam się na So Couture i jestem jej wierna ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Its skin...
    Moja relacja z nim popada ze skrajności w skrajność. Kiedy się kończy lecę po następny, a potem leży i czeka na lepsze czasy.
    Gdy moja skóra odzyska ład pewnie do niego wrócę, ale na razie przy niedoskonałościach muszę odpuścić :(

    OdpowiedzUsuń