Ulubieńcy kosmetyczni roku 2016!

by - stycznia 02, 2017

Rok 2016 zapamiętam pod względem wielu wspaniałych nowości kosmetycznych. Nie zabrakło w nim również moich pewniaków które jak zauważycie nie zostały wyparte pomimo tak wielu dni, przez inne marki. Bez zbędnego pisania - zapraszam Was na wirtualną podróż po moich ukochanych produktach!


Cienie które najczęściej gościły na moich oczach bez wątpienia należą do firmy Makeup Geek. Od dawna chciałam skomponować własną, dzienną paletkę i na przełomie maja/czerwca udało mi się to zrealizować! Mocny pigment, przyjemne rozcieranie, trwałość i dużo lepsza cena w stosunku do np. cieni MAC to ogromne atuty!


Szczerze najbardziej kusiły mnie cienie foliowe. Na dzień dzisiejszy maty stawiam na równi - w przyszłości zakupię ich bez wątpienia jeszcze więcej! 


Ulubionym matowym, beżowym cieniem który towarzyszył mi codziennie w celu zmatowieniu łuku brwiowego oraz ruchomej powieki został cień 505 od firmy My Secret. Kosztował mnie 4zł na promocji w Naturze i świetnie spisywał się w swojej roli - wielkie zaskoczenie!


Drugie opakowanie cienia foliowego Rose Gold od Makeup Revolution to kolejny produkt, który moje powieki pokochały! Potrafi odmienić każdy makijaż! Owszem trzeba nauczyć się z niego korzystać ale zapewniam,że da się osiągnąć zadowalający efekt! Mój must have! 



Czarny eyeliner w kałamarzu oraz dwie konturówki do ust 501, 502 Golden Rose to kosmetyki do których powracam na okrągło. Eyeliner to moje piąte opakowanie i za każdym razem gdy prezentuję go na oku dostaję masę komplementów! Konturówki idealnie wpisują się w kolorystykę moich płynnych pomadek oraz szminek! Tanie a jak bardzo przyjemne w nakładaniu! Do tego świetna trwałość - nie potrzebuję nic więcej!



Na wielką pochwałę zasługuje również matowe wykończenie szminek MAC! Velvet Teddy to kolor który od czerwca występował na moich ustach najczęściej! Idealny dzienny kolor! Do każdego makijażu bez względu na jego intensywność wpisywał się wspaniale! Świetna formuła, która sunie po ustach jak masełko! Piękny, budyniowy zapach i opakowanie w kształcie naboju! Jestem zakochana!


Najlepszą płynną matową pomadką zostaje Inglot HD w kolorze 17! Zapachem podobna do gum Hubba Bubba! Nie wysuszyła moich ust a równocześnie jest dość trwała! Odcień - podobnie jak Velvet Teddy należy do tych bardziej dziennych! 




Najczęściej używanym rozświetlaczem oraz produktem do konturowania zostały produkty kultowe. Mary Lou oraz Bahama Mama od The Balm ponownie rozkochały mnie w sobie! Sięgam po nie bez zastanowienia i zabieram na każdy dłuższy wyjazd! Ulubionym różem zostaje natomiast Luminoso od Milani. Wyparł Warm Soul od MAC - odcień cudownie ożywia każdy mój makijaż i dodatkowo jest przepięknie opakowany! Na plus dość przyjazna cena!



Przechodząc do produktów pielęgnacyjnych wybrałam jedynie dwa. Przez moje ręce przewijało się dużo świetnych kosmetyków lecz tylko garstka zadowoliła mnie na tyle,że mogłabym kupić je ponownie. Pierwszym z nich jest krem nawilżający z Evree! Wersję +20 zużyłam już trzykrotnie! Formuła w połączeniu z olejkiem na noc zapewniała mi ogromną dawkę nawilżenia! Równocześnie sprawdzała się rankiem i makijaż bez względu na porę roku czy nakładane na twarz kosmetyki wyglądał bardzo dobrze!


Drugim ulubieńcem a przy tym odkryciem roku 2016 został olejek Midnight Recovery od Kiehl's! Zużyłam go miesiąc temu i od tego czasu najzwyczajniej w świecie za nim tęsknie! Nawilżał, odprężał, napinał skórę a przy tym koił i uspokajał niedoskonałości, które od czasu do czasu występowały na mojej cerze. Z reguły podchodzę z dystansem co do produktów kultowych - tutaj w pełni rozumiem, podzielam zachwyt! Gdy tylko zużyję pielęgnacyjne produkty, zakupię go ponownie! Cena jest wysoka lecz kilkumiesięczna wydajność i działanie rekompensuje wszystko! Zabrzmi to dość zabawnie lecz uzależniłam się od niego! Jego brak tylko mnie w tym przekonaniu utwierdził!


I to tyle jeśli chodzi o ulubione produkty roku 2016. Było ich znacznie więcej lecz starałam się wybrać kosmetyki, które w pierwszej kolejności odkupiłabym w przypadku stracenia wszystkich jakie posiadam. W kwestii planów na rok 2017 większe zakupy planuję poczynić w okolicach Wielkanocy. W ostatnich dniach przybyło mi sporo nowości, którymi w najbliższym czasie chciałabym się z Wami podzielić! Do usłyszenia! <3

You May Also Like

38 komentarze

  1. Ile cieni! Wychodzi, że znam tylko Mary, ale swoją oddałam siostrze i używam Betty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MUG są świetnej jakości i polecam wypróbować <3

      Usuń
  2. Midnight Recovery od Kiehl's!!!!! Moje marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkt który odkupię prędzej czy później! <3

      Usuń
  3. Dużo cudowności, ja w końcu muszę się skusić na coś kultowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, zawsze warto coś wypróbować :)

      Usuń
  4. Krem evree 20+ chcę wypróbować w tym roku. Cienie piękne, wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj i koniecznie daj znać! :)

      Usuń
  5. Z kolorówki też dałabym bronzer mamuśki i cień foliowany z Mur :) Jeszcze dodała bym paletę Zoevy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super słyszeć,że tak fajnie się i u Ciebie sprawują!:*

      Usuń
  6. Piękne są te cienie Make Up Geek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ciężko zdecydować się na nowe, mają mnóstwo pięknych kolorów :)

      Usuń
  7. Cień "Cinderella" jest prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem różowa, ale korci mnie ten cudak z Milani :P

      Usuń
  8. świetni ulubieńcy! widać, że bardzo kochani i namiętnie używani :)

    OdpowiedzUsuń
  9. takie piękne kolory cieni! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od dawna chciałam skomponować własną paletkę :)

      Usuń
  10. Folia Muru wygląda cudownie ^^ Cienie MySecret kupiłam z Twojego polecenia i jestem zachwycona <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak miło mi to czytać <3

      Usuń
  11. Ciągle wychwalasz ten krem Evree, a u mnie stale czeka w zapasie :P Chyba nie wytrzymam i otworzę go poza kolejnością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki aby równie fajnie się u Ciebie sprawdził :*

      Usuń
  12. Te cienie z Makeup Geek są przepiękne! Nic dziwnego, że stały się Twoimi ulubieńcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2016 zdecydowanie należał do nich <3

      Usuń
  13. Krem Evree miałam i też byłam zadowolona. Uwielbiam tą firmę:) olejek Kiehl's chyba u większości był odkryciem roku i ulubieńcem zarazem:) muszę koniecznie po niego sięgnąć! zapisałam sobie ten cień z My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek to mój wielki pielęgnacyjny hit <3 nie mogę się doczekać aż ponownie u mnie zagości <3

      Usuń
  14. Palety cieni wglądają cudownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta folie z MUR mam, ale nie przepadam, za duzo roboty i kombinowania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś bez płynu?:> ja nakładam opuszkiem palca, prosto z opakowania :)

      Usuń
  16. Kolory cieni bardzo ładne :) Ja używam codziennie tego cienia z My Secret i mam już n-te opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie jestem za bardzo zadowolona kremem Evree :/

    OdpowiedzUsuń
  18. 'Cosmopolitan' jest cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Róż od Milani jest prześliczny ,

    http://mademoiselleshirley.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń