Helena Rubinstein Magic Concealer - hit który trzeba mieć?

by - marca 22, 2017

Podkłady, pudry i korektory to produkty na które nie żal jest mi wydać większej ilości pieniędzy. Drogeryjne formuły nie zawsze mają dobry wpływ na stan mojej cery i do tego nie odpowiadają mi kolorystycznie. To często tłumaczy dlaczego obszar moich zainteresowań ciągnie mnie w stronę kosmetyków z perfumerii. 


Głównego bohatera dzisiejszego wpisu kupiłam w połowie września zeszłego roku. Od tej pory stosowałam go na różne sposoby i na tej podstawie chciałabym przedstawić Wam moje zdanie. O innych produktach samej marki zbyt wiele nie słyszałam. Od zawsze słysząc nazwę firmy kojarzyłam ją tylko i wyłącznie z kultowego korektora pod oczy!


Polska bizneswoman żydowskiego pochodzenia
Na wstępie dodam,że nazwa wzięła się od założycielki firmy której dom rodzinny udało mi się odnaleźć w Krakowie będąc na kilkudniowej wycieczce. Świetne uczucie móc podążać śladami kobiety, której nazwisko znane jest na całym świecie!


Moje oczekiwania
Decydując się na Magic Concealer oczekiwałam od niego lekkości z przyjemnym odczuciem nawilżenia, które będzie dodatkowo ładnie rozświetlało moją okolicę pod oczami. Wcześniej zdarzało mi się trafić na sporo tańsze kosmetyki tego typu lecz efekt po kilku godzinach mnie najzwyczajniej w świecie nie zadowalał i mimo młodego wieku miałam wrażenie, że obszar ten nie wygląda przyzwoicie. 


Czy faktycznie jest taki magiczny?
Korektor spełnił swoje zadanie i z powodzeniem jest przeze mnie używany lecz jego regularna cena jest dla mnie nie do przyjęcia i ponownie bym się na niego nie zdecydowała. Z drugiej strony patrząc na 15 ml pojemności można go jakoś usprawiedliwić bo wystarcza na bardzo długo lecz działanie i krążące na jego temat legendy są dla mnie przesadzone. Na tle innych jakie używałam w przeszłości, nie zachwycił mnie tak mocno i tak bardzo jak tego oczekiwałam - co oczywiście nie oznacza, że jest złym produktem.


Dla kogo polecam?
Kolor 01 pasuje do mnie idealnie a ilość która jest widoczna na zdjęciu w zupełności wystarcza mi do przykrycia okolicy pod oczami oraz rozjaśnienia pozostałych partii twarzy. Sam aplikator nie sprawia trudności i idzie się do niego przyzwyczaić choć na chwilę obecną dla samej siebie wolę takie z gąbeczką. Sama formuła po kilku godzinach wygląda bardzo dobrze a w połączeniu z pudrem sypkim jest nie do zdarcia. 

Niestety na tle jego zalet uważam, że efekt rozświetlenia i brak podkreślenia drobnych nierówności najbardziej docenią kobiety kilka a nawet kilkanaście lat starsze ode mnie. Nie wiem jak dobrze ubrać to w słowa lecz myślę, że jego magia tkwi właśnie w tym, że w cudowny sposób potrafi otulić i ukoić bardziej problematyczną strefę pod oczami. Dla mnie samej - jest chyba po prostu jeszcze zbyt wcześnie i dlatego nie robi na mnie takiego wrażenia. 


Nowe zastosowanie?
Z ciekawostek dodam, że z powodu braku podkładu nałożyłam go kiedyś na całą twarz przy użyciu gąbeczki. Efekt jaki zobaczyłam bardzo mnie zaskoczył - twarz była pięknie rozświetlona, jednolita i wyglądała jak po najlepszej jakości koreańskim kremie BB. Do dnia dzisiejszego gdy zależy mi na świetlistym i delikatnym makijażu wykorzystuję ten sposób i cieszę się pięknym efektem. Sama nie wiem z czego to wynika ale w formie "podkładu" podoba mi się o wiele bardziej niż w roli o jakiej pisze producent. Być może fakt, że policzki są w moim przypadku bardziej problematycznym miejscem wpływa na to o czym pisałam Wam wcześniej? Naprawdę ciężko jest mi na to pytanie odpowiedzieć. 


Wiem, że wpis może być trochę chaotyczny ale taka jest też moja relacja z tym produktem. Lekkie-średnie krycie, piękne rozjaśnienie, przyjemna w rozprowadzeniu formuła. Wszystko jest w porządku lecz nie będę Was oszukiwać ponieważ nie odczuwam wielkiej euforii. Na logikę - gdyby było inaczej nie pisałabym o nim dopiero teraz, tylko o wiele wiele wcześniej. Jest dobry lecz z jego właściwości w pełni mogłabym cieszyć się podejrzewam dopiero w okolicach 30. Co do ceny regularnej (189zł) , polecam tak jak ja zaopatrzyć się w niego na promocji! Pamiętajcie, że nie warto przepłacać! 

PS. Jak podobają Wam się moje wiosenne paznokcie? 

You May Also Like

39 komentarze

  1. Chętnie bym spróbowała tego korektora chociażby po to by zaspokoić swoją ciekawość :D
    Co do pazurków to mega mi się podobają, a zazwyczaj odcienie niebieskiego nie leżą w moim guście. Bardzo fajnie dobrałaś barwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też czasem łapię się na tym,że ciekawość bierze górę :) Ja nie rozczarowałam się ale na ten moment wiem, że z jego działania będę bardziej zadowolona za kilka lat :)

      Usuń
  2. Mała euforia za 189 złotych... kiepsko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapłaciłam sporo mniej więc jest do przeżycia ale w regularnej cenie bym się nie skusiła mimo,że działa dobrze :)

      Usuń
  3. Nawet mnie zainteresował, ale jak zobaczyłam cenę to raczej podziękuję haha. Tym bardziej, że ciężko mi znaleźć korektor idealny, który spisze się u mnie w 100%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W regularnej cenie to i ja bym odpuściła :) Może kiedyś wypróbuj jego próbkę :)

      Usuń
  4. Dobrze, że zapytałaś o paznokcie bo są przepiękne! Nie mogłam oderwać wzroku. Naprawdę śliczne. Co do korektora to wydaje się naprawdę fajny. ;) przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. zupełnie nie znany mi produkt, może kiedyś spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja póki co jestem wierna minerałom :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TU ? Dzięki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz a ja minerałów jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  7. Szczególnie mnie nie kusi, a paznokcie świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W tej cenie też bym oczekiwała większego wow 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może za parę lat okaże się lepszy jak do niego zdecyduje się powrócić :)

      Usuń
  9. Na samym początku zwróciłam uwagę na śliczne pazurki :) Niestety, dla mnie cena zaporowa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja odkładałam sobie na niego pieniądze i kupiłam na promocji więc nie było tak źle :)

      Usuń
  10. Ta marka jest dla mnie zbyt luksusowa:) Nie wydałabym takich pieniędzy na korektor, tym bardziej, że nie mam większych problemów z cerą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrząc na jego pojemność wychodzi bardzo podobnie jakbyś kupiła kilka drogeryjnych różnych marek :) najgorzej jest zapłacić za niego tak jednorazowo ale zapewniam, że jest bardzo wydajny :)

      Usuń
  11. Szukam czegos co rozswietli mi okolice pod oczami, ale bedzie rownie kryjace i lekkie. Myslalam o tym korektorze, ale slyszalam wlasnie, ze jest to hit raczej do cery dojrzalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kiedyś do niego powrócę i zakocham się w efekcie jeszcze bardziej :D

      Usuń
  12. bardzo chcialabym kiedys ten korektor wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa jak się u Ciebie sprawdzi :*

      Usuń
  13. Mi póki co wystarczają drogeryjne korektory więc nie szukam tych wysoko półkowych choć faktycznie na puder i podkład potrafię wydać sporo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie zawsze wydaję większą sumę ale lubię czasem coś właśnie takiego wypróbować :)

      Usuń
  14. W cenie regularnej raczej bym się na niego nie skusiła, tym bardziej, że od korektora pod oczy wymagam silnego krycia, bo z cieniami nie rozstaję się na krok :P Fajnie, że znalazłaś dla niego inne zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on mocno nie kryje więc nie będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń
  15. Cena regularna trochę mnie odstrasza żeby go wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak dlatego dobrze, że istnieją promocje :D

      Usuń
  16. 189 zł... może za 100 lat i jeden dzień dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje się sporo ale to aż 15ml :) przeciętne korektory drogeryjne kosztują w okolicach 30zł w regularnej cenie i mają sporo mniej :)

      Usuń
  17. Magic concealer sprawdził się u mnie w miarę okej, jednak drogeryjne korektory wyglądają na mojej skórze identycznie, wiec nie widzę sensu aby przepłacać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz coś teraz polecić? :)

      Usuń
    2. Myślę, że spokojnie możesz spróbować korektora z Maybelline - Instant Age Rewind, jest świetny! ;) A jeśli chodzi o te z wyższej półki to ostatnio zakupiłam Nars - Radiant Creamy Concealer i ten już w ogóle wymiata! ;) W ogóle nie wchodzi w załamania pod okiem i jest bardzo "przyjemny" dla skóry ;)

      Usuń
  18. A tam korektor, te paznokcie!! Wyglądają rewelacyjnie :D.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam te czasy gdzie było go wszędzie pełno :)

    OdpowiedzUsuń