Ulubieńcy ostatnich tygodni. Gar na gazie!

by - września 04, 2017

Ostatnio choruję na brak czasu. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się wszystko opanować aby powrócić tu i dodawać wpisy regularnie. Dziś przychodzę do Was z ulubieńcami ostatnich tygodni. Prócz produktów kosmetycznych, chciałabym opowiedzieć Wam też o jednym fajnym miejscu. To jak zaczynamy?


Jakiś czas temu postanowiłam zrezygnować z olejków do demakijażu. Uwielbiam formę takiego zmywania i pozbywania się resztek makijażu wieczorem ale po wielu miesiącach różnych formuł, zapragnęłam powrócić na chwilę do płynów micelarnych. Mój wybór padł na różową buteleczkę firmy Garnier. Miałam ją wcześniej tylko raz, kilka lat temu. Nie wywarła na mnie wtedy ogromnego wrażenia ale jestem w stanie zrozumieć jej fenomen. (Duża butla, domywa, nie podrażnia powiek i nie szkodzi cerze.) Jestem zadowolona i w okresie letnim spisała się na medal. Dość dobrze dogadywała się ona z moim drugim ulubieńcem jakim jest złuszczający tonik-esencja firmy Perfecta. Piękny morski zapach i delikatne działanie bardzo przypadły mi do gustu. Mam wrażenie, że produkt odświeża cerę i jest dobrą bazą pod dalszą pielęgnację. Nic mnie nie szczypie i skóra nie jest zaczerwieniona. Z pewnością do niego powrócę!


Rozświetlacz od którego nie potrafiłam się odkleić to Soft and Gentle od MAC. Po długiej przerwie i miłości do innych, powróciłam i zakochałam się na nowo. Nie wiem jak Wy ale w zależności od okazji staram się dobierać tego rodzaju kosmetyk. Po ten konkretny kolor sięgałam z prostego powodu - zależało mi na delikatnym i dziennym błysku. Nie chciałam aby całą uwagę skupiono na moich kościach policzkowych. W ostatnim czasie jest wielki szał na przeróżne formuły i kolory. Mam wrażenie, że coraz trudniej jest dostać coś subtelnego i z klasą. MAC właśnie to coś posiada i za to go cenię. Choć kolor w opakowaniu może zasugerować, że wypadnie na twarzy dość ciemno - nie ma najmniejszego powodu aby się go obawiać. Nakładany lekką ręką wygląda pięknie!


Chyba nikogo nie zdziwię, że kultowa paleta Modern Renaissance podbiła i moje serce! Każdego dnia odkrywam ją na nowo i zachwycam się pigmentacją i tym jak pięknie łączy się z innymi kolorami. Nie mogłam wymarzyć sobie piękniejszego urodzinowego prezentu! Z całą pewnością pokażę Wam więcej makijaży przy jej użyciu i zrobię osobny post o spostrzeżeniach.


Przechodząc do miejsca które warto odwiedzić muszę wspomnieć o mojej wczorajszej wizycie w restauracji Gar na gazie w Głogówku, która brała udział w programie Kuchenne Rewolucje.


Sam lokal jest bardzo malutki lecz tuż po przekroczeniu progu, idzie odczuć przyjazną atmosferę. Wszędzie wiszące gary tworzą tu świetny klimat a żółty kolor i lustra nadają mu charakteru.


Potrawy były przepyszne i jak widać zarówno zupy jak i deser podawane były w garach. Podczas rewolucji pani Magda wprowadziła zupę chrzanową, kotlet mielony a także budyń waniliowy z ajerkoniakiem, bitą śmietaną bądź konfiturą. Do niczego nie mam zastrzeżeń - wyraźnie czuć, że dania przygotowywane są ze świeżych składników. Chrzanowa którą próbowałam poraz pierwszy  w życiu była naprawdę dobra. Obawiałam się, że może okazać się zbyt ostra lecz miło się zaskoczyłam. Smakowała idealnie a w połączeniu z chlebem i jajkiem można było się najeść. Kotlet mielony był gigantyczny i zdjęcie nie oddaje jego rozmiaru. (Po zjedzeniu połowy czułam, że ciężko będzie mi wstać z krzesła :D) Budyń równie pyszny a nutka ajerkoniaku dodawała mu pazura! Dekoracja z róży jak najbardziej na plus!


Spędziłam tam bardzo miłe popołudnie w rodzinnym gronie. Brzuch był pełen dobroci. Ceny bardzo przystępne, jak za taką ilość powiedziałabym, że niskie. Jeśli kiedykolwiek będziecie w pobliżu - polecam wybrać się na śniadanie bądź obiad. Ja wrócę na pewno!

You May Also Like

12 komentarze

  1. apetyczne jedzonko , ładny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki fajny bar :) te gary mi sié podobaja/1

    OdpowiedzUsuń
  3. dlaczego ja jeszcze nie znam tej palety :)? czas to zmienić:)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gar na gazie co za nazwa XD. Strasznie zgłodniałam po tych zdjęciach :P. Modern Renaissance jest przecudowna, ale za dużo mam już paletek i pojedynczych cieni ;D.

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ten rozswietlacz z Mac i.. mam do niego mieszane uczucia. Niby delikatny, subtelny, ale ma drobinki

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja różowy płyn Garniera bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękny Makijaż ! Nie mogę się na paatrzeć :* Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę Mego Lubego namówić by odwiedzić tą restaurację:D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale jedzonko! Widać, że Magda tam była :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłodniałam! :D Chyba czas zrobić kolację ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię płyn z Garniera :) A jedzonko wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń