Zamówienie Cocolita czyli tanie i drogeryjne produkty do których powracam!

by - września 15, 2017

W ostatnim czasie moje zakupy dotyczą głównie wymiany jesiennej garderoby. Owszem, kusi mnie wiele nowości kosmetycznych ale potrafię się otrząsnąć i wybierać produkty które jedynie na bieżąco mi się kończą. Jakiś czas temu zauważyłam, że nazbierałam już sporą zdenkowaną gromadkę  więc nadeszła okazja na zakupy online. Na 5 produktów, aż 4 były mi świetnie znane!


Kolejny raz postawiłam na znany wszystkim podkład Healthy Mix od Bourjois. O ile wcześniejsza wersja bardzo mocno oksydowała na mojej buzi i potrafiła zmienić kolor na pomarańczowy, tak nowa nie robi tego wcale. Cieszę się ponieważ lubię wykończenie jakie daje. Choć na mojej mieszanej cerze, lubi po kilku godzinach mocniej się błyszczeć - potrafię mu to wybaczyć ponieważ nie wygląda na mojej skórze sucho i nie podkreśla niedoskonałości. Jest dla mnie świetnym dziennym wyborem i współgra ze wszystkim co na niego nałożę. Zgodzę się z tym, że nie ma mocnego krycia i nie będzie dobry dla osób z większymi problemami. Dla mnie jest po prostu komfortowy i naturalnie wyglądający na buzi. Do tego przepięknie pachnie!


Korektor Loreal True Match to również kosmetyk po który wcześniej sięgałam. Widziałam na stronie sklepu jego nową wersję ale wolałam nie podejmować ryzyka. Cenię go przede wszystkim za ładny, żółty kolor który po rozprowadzeniu gąbeczką pięknie stapia się z kolorem mojej skóry. Ładnie rozświetla i delikatnie kryje choć trzeba uważać aby nie przesadzać z ilością ponieważ w nadmiarze potrafi zebrać się w załamaniach skóry pod okiem. (To już moje czwarte opakowanie więc myślę, że więcej dodawać na jego temat nie muszę.)


Po cieniach, kredkach i różnych pomadach trafiłam na produkt do brwi, który bardzo mocno polubiłam. Mowa o cieniu w kremie firmy Maybelline, w kolorze 40 Permanent Taupe. Cenię go za trwałość, łatwość aplikacji i cenę! Na stronie sklepu online kupiłam go za 14,90!


Trzecie opakowanie świadczy o tym, że mam o nim bardzo dobre zdanie. Do ciemnych włosów ten kolor bardzo mi przypasował. 


Można stopniować jego intensywność a w przypadku gdy efekt będzie zbyt mocny, z łatwością całość można wyczesać spiralką. Ja jestem zadowolona!


Z pielęgnacji powróciłam do starego ulubieńca czyli różanego kremu z Evree. Można dostać go także bez problemu w Rossmannie ale online zawsze idzie kupić jeszcze taniej. Świetnie sprawdza mi się rankiem przed makijażem a także wieczorem gdy wzbogacam go kilkoma kropelkami olejku. Nawilża i sprawia, że moja buzia czuje się dobrze. Nie zauważyłam aby źle wpływał na stan mojej cery. Różany zapach jest delikatny i na dłuższą metę nie wywołuje u mnie odrzucenia. 


Jedyną nowością jest tonik firmy Bielenda. Choć skierowany jest do cery dojrzałej, czytałam o nim sporo dobrego od osób w moim wieku. Ostatnio polubiłam aplikację na wacik więc i to kryterium zostało spełnione. Jestem go bardzo ciekawa i już dziś rozpocznę pierwsze testy! Mam nadzieję, że się nie rozczaruje i okaże się on świetną bazą pod dalszą wieczorną pielęgnację.


Jak widać samo zamówienie nie było ogromne. Kupiłam tylko to co było mi na ten moment potrzebne. Nie wykluczam, że w przyszłości znów kolejny raz na te konkretne produkty się skuszę. Lubię do nich powracać i jestem ciekawa czy i w Waszych kosmetyczkach można je znaleźć?!

You May Also Like

29 komentarze

  1. Musze kiedyś kupic Healthy Mix, jeszcze go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nowa wersja się u mnie sprawdziła - może Tobie również :>

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. to widzę, że mamy podobne miłe doświadczenia :)

      Usuń
  3. O korektorze Loreala dużo słyszałam. Muszę sama spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sobie kupiłam właśnie nową wersję korektora z Loreal :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam te produkty z wielu recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to rozumiem, że jeszcze nie używałaś żadnego?:)

      Usuń
  6. Kilka lat temu Healthy Mix miałam i spisywał się u mnie całkiem nieźle i jak wykończę to co mam chyba po niego sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już wszystko wykończyłam i to mój jedyny podkład teraz :)

      Usuń
  7. Podkład i korektor również lubię. Nie wiedziałam, że jest już nowa wersja true match i też jeszcze nie miałam nowego healthy mix, ale nadrobię to na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kiedyś pokuszę się na nową wersję i dam znać jak się sprawdza :)

      Usuń
  8. Tak się składa, że niczego nie miałam z powyższej listy! Ale z L'oreal uwielbiam podkłady True Match oraz ich mascary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam i miło wspominam choć podkład miał dość średnią trwałość ale wybaczam bo był mocno rozświetlający :)

      Usuń
  9. Uwielbiam ten podklad choc ostatnio przestawiam sie na mineralki ;)
    Obserwuje i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Bielendy z tej serii Mezzo w wersji niebieskiej uwielbiam maseczkę <3

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie niestety i stara i nowa wersja healthy mix ciemnieje:( a był on moim ulubieńcem jak dotąd. Korektor true match bardzo lubię, podobnie jak podkład. Tonik z Bielendy miałam kiedyś nawilżający i był świetny. Prześlicznie pachniał i bardzo dobrze nawilżał. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś często sięgałam po ten korektor z L'oreal, ale pewnego dnia strasznie wysuszył mi skórę pod oczami i odchodziła płatami. Musiałam używać mojego kremu na noc w ciągu dnia żeby go wykończyć. Szkoda bo kolor i krycie były idealne. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, to szkoda! ale co cera to inne doświadczenia! u mnie nie wysuszał i całe szczęście!

      Usuń
  13. Bardzo zaciekawił mnie krem różany z Evree! Ostatnio zaczęłam się wgłębiać w tę markę i na razie tonik oraz żel do mycia twarzy (również rożany) są moimi pielęgnacyjnymi hitami. Nawiasem mówiąc - masz prześliczna bluzkę na zdjęciu. Skąd, skąd? <3

    Pozdrawiam, ka-vla.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z mojej ulubionej sieciówki - mohito :)!

      miałam ten różany tonik, miło wspominam choć mgiełka dość mocna:) miałam lżejsze w przeszłości :)

      Usuń
  14. Całkiem fajne nowości :) Z Evree mam od niedawna tonik Pure Neroli, który uwielbiam :) A słynnego Healthy Mix próbowałam, ale mi nie podpasował, zakochałam się za to w 123 Perfect :)

    OdpowiedzUsuń
  15. 15 zł za cień? :O Lecę na zakupy! Chyba nawet w promocji rossmannowskiej nie wychodzi tak tanio :D A marzą mi się cienie Maybelline od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo lubię robić zakupy w Cocolicie, mój portfel znacznie mniej :P

    OdpowiedzUsuń