Beauty Oil - pielęgnacyjny olejek do twarzy. Zamiennik Kiehl's Midnight Recovery Concentrate?

by - października 13, 2017

Po ostatnich wpisach dotyczących głównie kosmetyków do makijażu, dziś chciałabym zwrócić uwagę na jeden pielęgnacyjny produkt, który na dobre rozgościł się u mnie kilka miesięcy temu. Pewnie każda z Was miała w przeszłości droższy kosmetyk, który spełniał Wasze wszystkie wymagania. Niestety z uwagi na cenę i inne ważniejsze wydatki, jego kolejny zakup odkładany był na bok. U mnie tak właśnie jest  w przypadku osławionego olejku Kiehl's Midnight Recovery. Wciąż o nim pamiętam. Moja cera go uwielbiała lecz portfel już niekoniecznie. Czy udało mi się znaleźć zamiennik? O tym dokładnie dzisiaj.


Różne formuły, różne efekty

Po skończonej niebieskiej buteleczce mego cuda, zapragnęłam poszukać czegoś tańszego. Niestety każda próba kończyła się źle. Nie pasowała mi formuła, zapach, to w jaki sposób  produkt się wchłania. Wszystko zmieniło się za sprawą spotkania blogerek, gdzie otrzymałam do testów właśnie pielęgnacyjny olejek firmy Beauty Oil.

Przegrana w konkursie

Od samego początku przyglądając się buteleczce, wydawała mi się ona dziwnie znajoma. Dopiero po czasie zorientowałam się, że kiedyś brałam udział w konkursie w którym można było wygrać całą serię tych produktów.  Radość z możliwości późniejszego testu była więc podwójna!

Cena i skład

Skupiając się szczegółowo na podstawowych informacjach warto dodać, że ten konkretny olejek możemy kupić w cenie 47,50 na stronie producenta. Jego pojemność wynosi 50ml. Za Kiehl's musimy zapłacić 170 za 30ml. Jest spora różnica prawda? (W takiej sytuacji potraficie zrozumieć moją chęć szukania czegoś tańszego). W składzie posiada zimnotłoczony olej marula, olej awokado, olej migdałowy oraz naturalną witaminę E.


Aplikator w formie pipety działa bez zarzutu. Bez problemu przez te kilka miesięcy mogłam dozować dowolną ilość produktu. 


Sam produkt oceniam bardzo dobrze. Już po pierwszych aplikacjach nareszcie czułam, że znalazłam coś co spełni moje potrzeby. Po pierwsze olejek nie pozostawia uczucia bardzo ciężkiej i tłustej warstwy. Moja skóra potrafi świetnie się z nim dogadać i bardzo dobrze go wchłania. To ogromny plus ponieważ wiem, że nie wytrę całości jedynie w poduszkę.


Po drugie jest szalenie wydajny. Do codziennej aplikacji wystarczą mi trzy kropelki. W zależności od potrzeb używam go solo bądź dodaję do kremu na noc. W obu przypadkach spisuje się naprawdę świetnie. Jak widzicie ma delikatne żółte zabarwienie. Nie musicie się jednak obawiać, że na twarzy będzie wyglądał dziwnie. Wszystko jest tak jak być powinno.


Zamiennik mojego cuda?

Pod względem składu różnią się od siebie bardzo. Powiedziałabym, że łączy je ze sobą jedno - poczucie nawilżenia i ukojenia. Myślę, że lepiej tego nazwać nie można. Po tak wielu próbach czuję, że Beauty Oil w dość podobnym stopniu oddaje to co czuła moja skóra po Midnight Recovery. (Wielki komfort rankiem, brak suchych skórek które w okresie takim jak teraz lubią dawać się we znaki.)  Co najważniejsze on także nie zrobił krzywdy mojej cerze. Kolejny raz wyczuwam ogromną przyjemność z używania tego typu produktu. Efekty są do siebie zbliżone a to oznacza, że Kiehl's ma równie godnego przeciwnika, który może spodobać się wielu innym kobietom. Bardzo chętnie kupię go w przyszłości ponownie. (Z tego co widziałam dorwać możecie go tutaj). Jestem szalenie zadowolona! Może i w Waszym przypadku będzie podobnie. Skusić powinien Was również fakt, że pachnie obłędnie!

You May Also Like

12 komentarze

  1. Fajnie, że się sprawdził. Nie ma to jak dobre nawilżenie, zwłaszcza o tej porze roku. Ja co 2-3 dzień nakładam na noc nawilżającą maseczkę, aby uniknąć właśnie suchych skórek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maseczki również bardzo lubię :) ostatnio pisałam o tych z ziaji w saszetkach :) w jesień i zimę stosuję o wiele więcej <3

      Usuń
  2. O, fajnie, że ma taką płynną konsystencję. Eh, nigdy nie próbowałam Midnight Recovery a chciałabym.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli Cię kusi - to polecam wypróbować :) wiem, że sama do niego powrócę <3

      Usuń
  3. Super, że tak dobrze się spisał :) Nigdy go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zdania że czasem nie warto przepłacać tylko dla marki, jeśli składy są podobne to wolę tańszy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też prawda :) tutaj skład się różni ale efekt końcowy całkiem zbliżony :)

      Usuń
  5. na razie mam zapach produktów do twarzy więc póki co podziękuję za owego ziomka;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam olejki do twarzy ale tego jeszcze nie mialam okazji stosowac :) nasteny mam zamiar wyprobowac ten z Kiehl`s. Od dawna mam go na liscie zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super, ze sie sprawdzil! :) bardzo lubie oleiste formy produktow, zawwsze tez doceniam gdy dolaczona jest do nich pipeta :D

    OdpowiedzUsuń