Marchewka na twarzy? Nowości firmy Marion!

by - października 26, 2017



Firma Marion od zawsze kojarzyła mi się tylko i wyłącznie z produktami do włosów. Kilka dni temu miło się zaskoczyłam, otrzymując do testów koszyczek ich dobroci. W oko od razu wpadły mi maseczki, o dość niespotykanych przeze mnie wcześniej składnikach. 


Same przyznacie, że dynia, szpinak czy marchewka z równie ciekawymi dodatkami brzmią dość intrygująco. Postanowiłam, że na pierwszy ogień wypróbuję marchewkę choć wybór był niezwykle ciężki! 


Nie wiem jak Wy ale ja o wiele bardziej lubię maseczki w takiej formie. Mam wrażenie, że lepiej działają na moją skórę. 


Wersja marchewkowa faktycznie posiada dość kremową konsystencję. Przyznam, że obawiałam się jej zapachu. Całe szczęście nie należy on do drażniących. Jest słodki ale przy tym nie przypomina mi marchewki. Moim zdaniem o wiele bardziej wyczuwam tu morelę, która w tym wydaniu bardzo przypadła mi do gustu


Choć kolor w opakowaniu wpada delikatnie w żółć/pomarańcz tak na twarzy nie jest on oddany tak jak sobie wyobrażałam (Ciekawa jestem jak będzie w przypadku pozostałych dwóch maseczek). Ja postanowiłam nałożyć ją tylko i wyłącznie na twarz choć rzeczywiście można pokusić się również o dekolt. Nie było przy tym żadnych problemów. Samo trzymanie jej na buzi nie sprawiło mi też dyskomfortu. Jej piękny zapach działał bardzo relaksująco


Jeśli miałabym ocenić jej nawilżające działanie to z miłą chęcią wystawiłabym jej 5. Jest jak treściwy krem, który po dłuższym trzymaniu na twarzy, pozwala zapomnieć o uczuciu przesuszenia. Uważam, że zwłaszcza zimą taki efekt może być pożądany dlatego warto sięgnąć po nią w drogerii. Z kolorytem skóry nie mam większych problemów dlatego nie mogę wypowiedzieć się na temat działania jej w tej kwestii gdyż po zmyciu twarz wyglądała tak jak przed jej nałożeniem. Z uwagi na nietypowe składniki, piękny zapach oraz konsystencję przez którą buzia jest przyjemnie miękka, z czystym sumieniem mogę polecić i Wam ją do sprawdzenia. Cieszę się, że miałam okazję ją poznać i nie mogę doczekać się dwóch kolejnych!

You May Also Like

20 komentarze

  1. Super! Ciekawią mnie te maseczki, będę się za nimi rozglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń! :)

      Usuń
  2. to chyba jakas nowosc bo w czerwcu bylam w Polsce i ich nie widzialam :)
    wyprobowalabym z checia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak nowość, nowość :)

      mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się je dorwać i wypróbować :)

      Usuń
  3. Marchewka brzmi niezle, ale najbardziej chce wyprobowac dyniowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się też o niej napisać kilka słów :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz je widzę:) wyglądają ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zobaczyłam dopisek "kurkuma" to bałam się, że może podrażnić twarz ale dobrze że tak się nie stało:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam jak kiedyś próbowałam robić sama maseczki z marchewki. Następnie ten szok po zmyciu: "moja twarz jest pomarańczowa" :P Bardzo ciekawe produkty, z chęcią wypróbowałabym ten szpinak :D

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam! kuszą bardzo te maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej ciekawi mnie dyniowa :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem bardzo ciekawa tych maseczek, bo przyznam, że prezentują się bosko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają bardzo ciekawie, pewnie i ja w końcu się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam już te warzywne maseczki, ale jeszcze ich nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę te maseczki, z chęcią wypróbuję 🙂

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda ciekawie, ale niestety kompletnie nie dla mnie :/ Marchewki unikam jak ognia, przez alergię :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Będę się za tymi maseczkami rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń