Wibo Million Dollar Lips Matt Lipstick - tania drogeryjna pomadka warta milion?

by - października 15, 2017



Matowe pomadki w płynie wciąż wiodą prym. Firm które je oferują ciężko zliczyć a co dopiero wymienić ich gamę kolorystyczną. Cieszę się, że jako kupujący mamy tak duży wybór lecz z drugiej strony istnieje spore ryzyko natknięcia się na porażki. Czy dzisiejszy bohater uzyskał to miano? Przekonacie się za chwilę.


Firma Wibo aktualnie co chwilę zaskakuje nas swoimi nowościami. Przyznam, że przez długi czas jedynie się jej przyglądałam. Nienawidzę gromadzić produkty a wizja, że coś może mi się nie sprawdzić od stoiska w drogerii mnie odciągała. Jako, że często wierzę w zapewnienia moich dobrych koleżanek, postanowiłam, że wypróbuję matową pomadkę która zwłaszcza podczas obecnych promocji wyprzedaje się jak przysłowiowe świeże bułeczki. 


Długotrwała formuła do 4 godzin

Już dobre kilka miesięcy temu zdecydowałam się na kolor 01. Producent z tego co zdążyłam wyszukać oferuje 4 odcienie. Uważam, że na tle matowych pomadek Golden Rose, liczba ta jest niewielka więc fanki formuły Wibo odczuwają pewnie niemały zawód. 


To co odpowiada mi w tej pomadce to przede wszystkim jej niska cena oraz łatwa dostępność. W dodatku kolor który wybrałam jest niezwykle twarzowy i z powodzeniem może być używany do codziennego makijażu. Niestety porównując ją do innych znanych mi dłużej produktów, dostrzegam kilka wad które sprawiają, że nie skuszę się na inne odcienie.


Jeffree Star i pomadka Celebrity Skin skradła moje serce. Komfort jaki mi zapewnia sprawił, że zużyłam już całe opakowanie. Możecie sobie wyobrazić jak wysoko postawioną miałam więc poprzeczkę względem nowości Wibo. Niestety dla mnie największym jej minusem jest fakt, że potrafi się mocno kruszyć co wpływa na jej nieatrakcyjny wygląd. Choć kolor i pigment jest naprawdę imponujący, tak jej "zjadanie się" za każdym razem mnie frustruje. Trzeba ją  przez to bardzo mocno kontrolować.


Po drugie dla mnie jest bardzo wyczuwalna na ustach. Podczas nakładania porównałabym ją do musu (coś w stylu Nyx Lingerie), po czym szybko zasycha i tworzy jakby "gumową" powłokę, która w moim przypadku usta skleja. (Być może gdybym wcześniej nie znała swojego ulubieńca, nie przeszkadzałoby mi to tak bardzo.) 



Kolor 01 sprawdza się u mnie z połączeniem konturówki Essence. Oba kolory mimo różnic ładnie do siebie pasują więc jeśli szukacie czegoś taniego, mam nadzieję, że pomogłam. Starając się zrozumieć jej wielki fenomen doszłam do wniosku, że inne kobiety potrafiły po prostu przyzwyczaić się do jej lepiącej formuły.


Opakowanie, kolor, pigment czy aplikator wcale nie są takie złe. Zobaczcie jednak jak po kilkunastu minutach zdążyła mi się zjeść w kącikach! Dla mnie jest to nie do przyjęcia.


Jak pewnie zdążyłyście się domyślić w przyszłości wrócę z podkulonym ogonem do Celebrity Skin. Choć kosztuje więcej, sprawia mi większy komfort. Po godzinach nie wygląda sucho, nie zbiera się w kącikach. (Po prostu jej nie czuję). Jak widać w przypadku Wibo nie tylko kolor i pigmentacja odgrywają dla mnie znaczącą rolę. Skoro wiem, że przy innym produkcie może być o wiele lepiej - jest sens się zmuszać?  Uważam, że nie. 


Jestem ciekawa w jaki sposób oceniacie formułę tej pomadki?
Może dla Was jest warta więcej niż milion?

You May Also Like

35 komentarze

  1. Kurcze, nie miałam żadnej matowej pomadki z Wibo. A teraz wiem, że się nie skuszę. Strasznie się zjada :( Niestety niska cena i łatwa dostępność to nie wszystko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dość szybko jak widać, po kilku godzinach nieestetycznie się kruszy ;<

      Usuń
  2. Miałam okazję spróbować i bardzo mi się podoba ta pomadka. Lubię ją podobnie, jak Lovely Extra Lasting :) I mam ochotę na bardziej dzienny kolor tej pomadki z Wibo typu marsala, bo na razie mam czerwień, której na co dzień nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie, że cieszą się ogromną popularnością i rozumiem, że może się podobać. W moim przypadku poznałam lepsze formuły dlatego wystarczy mi z Wibo tylko ta jedna :)

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie miałam tych pomadek bo jakoś ciężko z ich dostępnością na moim terenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szybko zawsze się wyprzedają :D

      Usuń
  4. Bardzo rzetelna recenzja. Dobrze, że wspomniałaś o tym sklejaniu i kruszeniu, bo miałam ją wypróbować a teraz już nie chcę. Nie widzę sensu wydawania nawet niewielkich pieniędzy na byle jaki produkt. W mojej pracy muszę wyglądać nienagannie i nie mam czasu na poprawki, a szlag mnie trafia jak czasem czuję na ustach wiurki... Z Golden Rose bardzo lubię się z tymi pomadkami w kredce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo lubię pomadkę w kredce od Golden Rose :) Jest bardzo przyjemna i porównując do niej Wibo.. druga wypada w moim odczuciu słabo. To kruszenie jest bardzo denerwujące, nie wspominając, że przy dokładaniu koloru aby zakryć ubytki dzieje się katastrofa dlatego najlepiej zmyć ją całą.

      Usuń
  5. Mam bardzo podobne kolory z Golden Rose;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za tą cenę warto się zaopatrzyć w płynną pomadkę od Golden Rose, której praktycznie nie czuć na ustach i nie robi się taka skorupa jak po Wibo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze słyszeć, może kiedyś wypróbuję :)

      Usuń
  7. Zgadzam się to sklejanie jest upierdliwe,ale i tak je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też czasem używam bo szkoda mi wyrzucić z uwagi na kolor ale nie powrócę do kolejnego opakowania :<

      Usuń
  8. Mam takie same odczucia po jej użyciu:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że ma skłonności do kruszenia się.
    Nie miałam jej osobiście, ale widziałam efekty u koleżanki i nie podobało mi się, jak ta pomadka jej się zjadała z ust. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Na ustach kolor podoba mi się bardziej aniżeli na dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo daje naturalny kolor ust :) u mnie wygląda właśnie tak :)

      Usuń
  11. Jest dostępnych 6 odcieni - jakoś na początku roku bodajże wprowadzili dwa kolejne kolory. Ja posiadam 4 odcienie - od 1 do 4 i bardzo je lubię. 01 jest moją ulubioną. Niestety strasznie wysusza mi usta, ale uwielbiam ją za trwałość i kolor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, to dziękuję za informację! nie wiedziałam o tych dwóch kolorach :) super, że Ci się sprawdzają ale też niestety wiem coś o ich wysuszaniu ;/

      Usuń
  12. Jakbym miał wybierać kolorystycznie bardziej pasują mi te z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam jeszcze pomadki Wibo :) kilka razy chciałam kupić, ale nie było wybranego przeze mnie kolorku 01 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam szczerze że rzadko sięgam po matowe pomadki z drogerii, chyba najbardziej kuszące są dla mnie te z GR ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze ich nie używałam :D aż ciężko w to uwierzyć :D będę musiała kiedyś się na jakiś kolorek skusić :)

      Usuń
  15. akurat te pomadki do mnie nigdy nie wołały ale bardzo lubię jej odpowiednik z Lovely K- Lips :) używałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie ale moje dwie koleżanki używają i są bardzo zadowolone :)

      Usuń
  16. Ja mam dwa odcienie i lubię te kolorki, choć dość mocno wysusza mi usta ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor jest piękny i bardzo pasuje do mojej urody, ale to jak bardzo kruszy się na ustach oraz je wysusza powoduję, że nie sięgam po nią często ;)

    OdpowiedzUsuń