Wibo Rice Powder oraz piękny, unikatowy rozświetlacz Top Shop Chameleon!

by - października 12, 2017


Uwielbiam kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji jak i do makijażu twarzy. Śmiało można powiedzieć, że obecnie na każdym kroku jesteśmy bombardowani wieloma nowościami. Całkiem niedawno należałam do grupy osób które wszystko pragnęły mieć. Dziś znacznie uległo to zmianie i staram się kupować produkty w sposób bardzo przemyślany. Jak to się stało, że w moje ręce wpadły dwa nowe produkty, które testuję od pewnego czasu? Dlaczego pośród tysięcy innych to je chciałam mieć? O tym właśnie dziś.


Koniec z Dermablend, co dalej?!

Wiele lat używałam tradycyjne pudry w kamieniu. Wizja wszędzie unoszącego się białego pyłu, brudnych ubrań sprawiała, że o sypkiej formie tego kosmetyku wolałam zapomnieć. Zgadnijcie co po spotkaniu blogerskim w Rybniku otrzymałam w prezencie od firmy Vichy? Tak, macie rację - ich słynny sypki puder Dermablend. Właśnie wtedy naszła mnie refleksja aby po tylu miesiącach przerwy, na nowo spróbować z taką formą. I co?! Bardzo się z nią polubiłam a nakładanie gąbeczką Blend It przeszło moje oczekiwania!


Po zdenkowaniu prezentu postanowiłam poszukać czegoś nowego w drogerii. Wiedziałam, że będę chciała bardzo mocno wypróbować produkty firmy Wibo które na chwilę obecną cieszą się ogromną popularnością. Bardzo zależało mi na bananowej wersji pudru którą miałam okazję poużywać od koleżanki. Niestety była wykupiona dlatego sięgnęłam po ryżową. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że największą wadą tego produktu jest jego sposób wydobywania się. Puder nie jest zmielony tak mocno jak w przypadku wersji bananowej więc naprawdę mocno i długo trzeba go aplikować na zakrętkę. (Boję się, że przez to będzie mniej wydajny). 

Na buzi wygląda ładnie i nie bieli podkładu, za co duży plus. Dermablend w większej ilości miał taką tendencję. Jestem ciekawa jak wpłynie na stan mojej cery. Teraz używam go zbyt krótko aby móc się bardziej wypowiedzieć. Czas pokaże! Cieszę się, że kontynuuję moją przygodę z sypkimi produktami. Przyznam, że mam ochotę na więcej. (Nie wiem tylko co na to mój portfel!)


Tk Maxx, sklep pełen perełek?!

Drugim produktem, jak widzicie po tytule jest rozświetlacz firmy Top Shop. Całkiem niedawno napisała do mnie koleżanka, żebym wybrała się na zakupy do mam wrażenie wszystkim dobrze znanego sklepu. Tk Maxx jeśli chodzi o ilość i wybór asortymentu oceniam naprawdę dobrze lecz stan kolorówki to tragedia. Jestem świadoma, że w dużej części wina nie należy do obsługi lecz do samych klientek, które wszystko otwierają i dotykają. To naprawdę bardzo frustrujące, zwłaszcza, że często można dorwać tam produkty trudno dostępne w Polsce.


Całe szczęście udało mi się kupić dobrze zabezpieczony produkt, który był obklejony z każdej możliwej strony. Sztuk było kilka, w tym jedno oczywiście otwarte dlatego wiedziałam jakiego koloru mogę spodziewać się w środku. 


Samo patrzenie sprawia mi przyjemność

Unikatowy - tak nazwałabym jednym słowem ten piękny rozświetlacz. Dostrzegam w nim złoto, róż, fiolet, srebro a co najlepsze pod różnym kątem padania światła wygląda całkiem inaczej. Dawno nie spotkałam przypadkowo tak pięknego produktu. Aż dziwne, że nigdy o nim nie słyszałam!


Na tym zbliżeniu możecie ujrzeć go z bardziej różową bazą. Nakładałam go także na powieki. Powiem jedno - miazga. Efekt wzmocniłam też delikatnie zwilżonym pędzelkiem. Cudo nad cudami!




A teraz przyznać się - kto poczuł się skuszony? Jak pokazałam go koleżance w sklepie, sama wzięła dla siebie jedną sztukę. Cena jaką zapłaciłam to 34,99 zamiast 61.Cieszę się jak małe dziecko. To naprawdę coś niezwykłego!


Znacie te dwa produkty?
Może w ostatnim czasie kupiliście coś równie pięknego?

You May Also Like

36 komentarze

  1. Przepiękny ten rozświetlacz ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten puder ryżowy mam, ale nie używałam jeszcze.
    Rozświetlacz wygląda cudnie, ale fakt w Tk Maxx to wszystko pootwierane, upaćkane i cudem jest znaleźć coś pełnowartościowego i nie starego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to niestety prawda. cieszę się, że ten rozświetlacz był w stanie używalności :)

      Usuń
  3. wow, rozświetlacz jest bajeczny, nie mogę się napatrzyć. cudny,

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj nie Karolina olśniłaś mnie tym cudeńkiem z TopShop! Przecież to jest przepiękne :D. Co do pudrów ryżowych moja skóra się z nimi nie lubi, za bardzo ją to przesusza. Używam za to tego bananowego i dla mnie to taki średniaczek ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z pudrem się dogaduję ale wiem, że to jeszcze nie jest ten efekt jaki chciałabym aby był :) pewnie będę szukać dalej po jego skończeniu :) rozświetlacz jest cudowny! dawno mnie nic tak nie zachwyciło! :)

      Usuń
  5. oh jakie rozswietlacz! widzialam na ista ze dziewczynom w tkmaxx udaje sie upolowac te mega blysczace cienie z Top Shopa, ale rozswietlacza nie widzialam! ale jest cudowany!

    z Wibo zdecydowanie wole ten puder bananowy :) daje na mnie ladniejsze wykonczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie po te cienie jechałam ale już u mnie nic z nich nie zostało :< rozświetlacz dostrzegłam w ostatniej chwili! cudeńko!

      Usuń
  6. Również skusiłam się na ten rozświetlacz. Faktycznie jest unikatowy! Idealnie sprawdza się jako cień na powiekach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozświetlacz mnie powalił! Piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od jakiegoś czasu używam wyłącznie pudrów sypkich, ponieważ moim zdaniem te prasowane są mało wydajne. Obecnie używam z Ecocery ryżowego oraz rozświetaljącego od dr Ireny Eris :) A rozświetlacz to jakiś sztos! Bosko wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również wyczuwam miłość do sypkiej formy :) zostanę chyba przy niej dłużej <3 rozświetlacz to moje wielkie odkrycie!

      Usuń
  9. Wow zazdro! Ten rozświetlacz jest piękny. Nie widziałam nigdy Top Shop w TK Maxx :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem był właśnie teraz poraz pierwszy :)

      Usuń
  10. wow rozświetlacz jest przewspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  11. oba produkty świetnie sie prezentują. W końcu muszę coś kupić od Wibo :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się marzą cienie z Topshopa ale jeszcze na nie nigdzie nie trafiłam :(
    Widzę, że musze się wybrać do Tk Maxx.

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczny jest ten rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. TK maxa u mnie nie ma, więc poszukam tego cuda, jak będę na wyjeździe :)
    Puder z Wibo chce kupić, ale na wiosnę, bo teraz mam co używać. Lubię i sypkie i w kamieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Puder z Wibo uwielbiam. Używam od wiosny i jest świetny :) A rozświetlacz po prostu cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie kusi ale wersja bananowa. Co do rozświetlacza to jest boski :)

    OdpowiedzUsuń