Marion linia DETOX. Węgiel aktywny w składzie kosmetyków.

by - listopada 26, 2017

W ostatnim czasie ogromną popularnością cieszą się kosmetyki posiadające węgiel aktywny w swoim składzie. W przeszłości miałam okazję poznać kilka takich produktów, dlatego wiedziałam, że kosmetyki firmy Marion będą z tego względu z wielką ochotą przeze mnie testowane. Moja mieszana cera lubi od czasu do czasu porządne oczyszczanie a węgiel w składzie produktów pielęgnacyjnych, potrafi o nią doskonale zadbać. Dobre działanie na pory skóry, zmatowienie i jej wygładzenie to tylko kilka z cudownych rezultatów.


Linia Detox którą na przestrzeni ostatnich tygodni mogłam poznać charakteryzuje się niską ceną, łatwą dostępnością, prostą a przy tym zadowalającą mnie wizualnie jakością opakowań. Jak jest z jej działaniem?


Żel micelarny z aktywnym węglem widziałam kilka razy wcześniej na innych blogach. Cieszyłam się więc,że wpadł i w moje ręce. W tym kosmetyku znajdziemy drobinki czarnego węgla, które u mnie oprócz oczyszczania, pełnią rolę peelingu. Nie jest on zbyt mocny i nie pozostawia buzi podrażnionej dlatego chętnie sięgam po niego codziennie wieczorem.


Podoba mi się w nim to, że jest bardzo wydajny i nie potrzeba dużej ilości aby zmyć pierwszą warstwę makijażu. Choć zawsze wspomagam się olejkiem bądź płynem micelarnym, muszę stwierdzić, że dość dobrze oczyszcza i radzi sobie z moimi powiekami. Jest dla mnie na tyle delikatny, że bez obaw używam go i w ten sposób. W moim odczuciu jest więc kosmetykiem wielofunkcyjnym. Warto dodać, że bardzo przyjemnie pachnie i z łatwością zmywa się z buzi.


Kolejnym produktem o którym chciałabym Wam opowiedzieć jest czarna maska typu peel-off. Z tego co zdążyłam zauważyć można kupić ją w formie saszetki bądź jako 25 gramową tubę. Podchodziłam do niej z nutką lekkiego dystansu. Swego czasu furorę robiła przecież słynna maska Pilaten o której słyszałam mieszane opinie.  


Powiedziałabym, że jest to coś ciekawego i wartego wypróbowania. Robiłam ją już wiele razy, głównie koncentrując się na nosie i jego okolicach. Już po około 20 minutach z łatwością mogłam ją oderwać. Bardzo sprawnie to poszło i nie miałam żadnych problemów. (Polecam jednak nakładać ją w mniejszej ilości, ponieważ zbyt dużo produktu spowoduje to, że będzie bardzo długo zasychać.) Skóra po jej użyciu jest bardzo gładka i podkład o wiele piękniej na niej wygląda. (Być może wiąże się to również z faktem dodatkowej "mini depilacji twarzy" ale wcale mi to nie przeszkadza). Podczas odrywania maski można dostrzec, że faktycznie pory oczyszcza ale nie nastawiałabym się na całkowite usunięcie problemu. Systematyczność powinna tutaj pomóc. Przy zmywaniu niewielkich fragmentów, które na twarzy pozostały wystarczył mi wacik i płyn micelarny. Naprawdę nie było tak źle i cieszę się, że moje obawy okazały się bezpodstawne. Czuję, że ta mała nowość pozostanie ze mną na dłużej i od czasu do czasu będzie pomagała mi "w walce" o lepszą cerę.


Jak łatwo się domyślić oba produkty zrobiły na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Do testów pozostały mi jeszcze plastry na nos i oczyszczająca maska. Postaram się o nich wspomnieć za jakiś czas. Nie wiem jak Wy ale cieszę się, że polskie firmy wciąż się rozwijają i pragną być coraz lepsze. Naprawdę nie spodziewałam się, że marka która kojarzyła mi się tylko i wyłącznie z kosmetykami do włosów, stworzy produkty do twarzy które sprawią, że demakijaż i oczyszczanie nie będą przykrym obowiązkiem. Fajnie, że jako kupujący mamy coraz większy wybór. Cieszę się, że poznałam alternatywę do żeli naturalnych, które moja skóra bardzo lubi. Wiem, że w sytuacjach awaryjnych mogę liczyć na coś skutecznego z drogerii.

You May Also Like

16 komentarze

  1. ja tez sie zawsze mega ciesze, gdy nasze rodzime marki tworza coraz lepsze kosmetyki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie kosmetyki z aktywnym węglem sie nie sprawdzają :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę na produkty z węglem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na rynku jest spory wybór, pewnie coś znajdziesz :)

      Usuń
  4. Ciekawi mnie ta maseczka peel off :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kosmetyki tej marki są zupełnie mi nieznane :)
    jakoś do tej pory jeszcze nic mnie specjalnie nie zainteresowało z jej kosmetycznej oferty

    OdpowiedzUsuń
  6. do Mariona jakoś nie mam zaufania, choć tych plastrów na nos jestem ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie tymi produktami zachęcili, jestem miło zaskoczona :)

      Usuń
  7. Mam tą serię na swojej wish liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie poznam Twoje wrażenia jak kupisz :)

      Usuń
  8. Miałam kilka produktów z węglem, te czekają na testy :)

    OdpowiedzUsuń