Puder transparentny Sexy Mama od The Balm!

by - lutego 03, 2016

Bahama Mama, Mary Lou Manizer to kultowe kosmetyki firmy The Balm. Założę się,że nie ma wśród Nas kobiety, która przynajmniej raz nie natknęła się w internecie na te produkty. Przepiękne opakowania, świetne działanie i pigmentacja to kilka zalet, które na wstępie mogę Wam powiedzieć. Dziś skupię się na produkcie mniej popularnym. Chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i stworzyć post w którym główną rolę odegra, równie urocza Sexy Mama.


Przyglądając się samemu opakowaniu, możemy stwierdzić,że nazwa jest w tym przypadku w 100% trafna. Kosmetyk jeśli chodzi o opakowanie, nie różni się od popularnej Bahamy Mamy. Kartonowe z lusterkiem, które idealnie nada się do torebki. 


Same przyznacie,że firma The Balm pod względem wizualnym bije na głowę inne marki. Osobiście lubię płacić za świetny produkt, z dodatkowo ładnym i praktycznym opakowaniem.


Na zużycie produktu mamy 12 miesięcy. Ja swój używam od połowy września.


Kiedyś jedna z Was zwróciła moją uwagę na mały szczegół. Nie wiem ile w nim prawdy ale chętnie dowiem się jakie macie względem tego przemyślenia. Otóż trzy symbole, które znajdują się obok kodu kreskowego są jednym z wyznaczników autentyczności produktów tej marki. 


Jeśli chodzi o podsumowanie tego produktu, jak dla mnie jest on idealnym pudrem na codzienne wyjścia do szkoły, uczelnię, pracy. Bez obaw, nie musicie obawiać się jego delikatnego koloru. Na twarzy tego nie widać, stapia się z podkładem, nie ciemnieje. Nie wyczuwam zapachu. Nie jest fenomenalny jeśli chodzi o wielkie zmatowienie. Powiedziałabym,że jest dobry dla osób z mało problemową cerą, które potrzebują czegoś średniego. 


Dla mnie dość dobrze utrwala i z uwagii na kartonowe opakowanie jest świetnym rozwiązaniem do torebki. Przyrównując go do drogeryjnego Stay Matte z Rimmela, tutaj obawiałabym się wkładania go do torby. Opakowanie jest prościej zepsuć. 


Sexy Mamę używam wczesnym rankiem. (Jeśli chciałabym jej ponownie użyć, to tylko w celu poprawki strefy T podczas południa.) Uważam,że jest to produkt warty uwagi. Same widzicie,że od września jeszcze mi go trochę zostało. Jestem zadowolona a to najważniejsze.

You May Also Like

21 komentarze

  1. Pierwszy raz słyszę o tym pudrze, ale wygląda bardzo fajnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na niego dużą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam, ale brzmi ciekawie :) Zgadzam się z Tobą że opakowanie Stay Matte z Rimmela jest dość upierdliwe :/

    OdpowiedzUsuń
  4. opakowanie jak zwykle swietne o tych symbolach, które udowadniają autentyczność nie mam pojęcia:) a ja to jestem wierna moim meteorytom i na żadne inne pudry narazie nie patrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kilka razy ogladalam ten puder, ale ostatecznie zawsze odkladam go na miejsce. pewnie znow bede go ogladac i odkladac az sie w koncu skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę używać go pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wooow ! Takie zużycie musi świadczyć o tym, że bardzo ją lubisz :) Ja niestety z The Balm jeszcze nie miałam do czynienia, ale mam nadzieję, że w przyszłości się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ich opakowania :D Może kiedyś skuszę się i na ten puder, na razie mam tylko bahama mama i mary-lou oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  9. o widze, że mamy te same posty jednocześnie :D uwielbiam go

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam, że nie jest to silnie matujący puder i dlatego wiele dziewczyn uznało, że jest słabym kosmetykiem. Ja jednak i tak mam ochotę go wypróbować, bo wiele zależy od rodzaju cery:).

    OdpowiedzUsuń
  11. To już znasz, bo ja nie używam takich produktów i się nie maluję ^^

    Mój blog - Klik. Zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ta szata graficzna nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chyba potrzebuje jednak wiekszego matu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgodzę się z Tobą! Opakowania mają cudowne. Nie idzie się im oprzeć ;) Póki co mam Mary Lou i nie zamienię tego produktu na inny ❤️
    __________________
    www.justynapolska.com
    fashion & Beauty

    OdpowiedzUsuń
  15. Te opakowania są takie śliczne, że chciałabym mieć je wszystkie :) W tym roku na pewno zainwestuję w choć jeden produkt The Balm :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne opakowanie, lubię klimat pin-up :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam już wiele na jego temat, ale raczej nie kupie.

    OdpowiedzUsuń
  18. The Balm ma przecudowne opakowania :) Jak dotąd miałam tylko Mary, ale czaję się na Sexy Mamuśkę odkąd przeczytałam o niej tak wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń