Bourjois CC Cream, Loreal True Match, Too Faced Born This Way - krotka opinia i swatche kolorow.

by - marca 13, 2016



Cześć dziewczyny! Od czasu do czasu dostaję pytania odnośnie produktów do twarzy które używam. W kilku słowach o każdym z produktów Wam opowiadałam. Pomyślałam,że fajnie byłoby umieścić zbiorczą recenzję i wskazać Wam moje spostrzeżenia.


Zanim przejdę do recenzji, opowiem o problemach z jakimi walczę. Otóż, moja cera należy do tych bezproblemowych jeśli chodzi o niedoskonałości. Nie potrzebuję a wręcz nie lubię podkładów, które są bardzo ciężkie i matujące. Zależy mi jedynie na ujednoliceniu, zwłaszcza okolic nosa, który dość często jest zaczerwieniony. Nie lubię też gdy strefa T mi się mocno błyszczy i podkład w tych partiach wygląda źle. Szukam czegoś co da mi efekt zdrowej i rozświetlonej cery, która będzie prezentowała się dobrze od rana do późnego popołudnia.


Na początek zacznę od CC Cream od Bourjois. (Na wstępie zaznaczę,że krem CC w odróżnieniu do BB z założenia powinien kryć bardziej.) Jeśli chodzi o cenę polecam polować na niego na promocjach i w sklepach online, gdzie nie powinien przekraczać 35zł.



Co do opakowania nie mam zastrzeżeń. Z tego co czytałam dziewczyny skarżą się na fakt,że tubka bardzo się brudzi. Ja osobiście nie mam z tym większego problemu. (Nadmiar ściągam za pomocą wacika i po sprawie) Jak oceniam jego działanie? Jeśli chodzi o wcześniej wymienione potrzeby, moim zdaniem spełnia je bardzo dobrze! Jest dość przyjemny i lekki, nie czuję go na twarzy, nie zasycha na mat. Buzia delikatnie się po nim świeci ale nie tak mocno jak przy Healthy Mix. Dobrze się rozprowadza przy użyciu BB i ładnie współgra z produktami do konturowania.



Porównując do niego Loreal True Match, mam wrażenie,że jest też bardziej trwały i nie ściera się tak szybko. Loreal jest bardzo delikanty ale zdecydowanie bardziej rozświetlający. Nie nada się do cer trądzikowych ponieważ nie jest mocno kryjący. Tak jak CC, kierowałabym go w celu ujednolicenia. Czy True Match zasługuje na wyróżnienie? W kwestii doboru koloru jak najbardziej. Łatwiej jest coś dopasować i zdecydowanie przez to wygląda bardziej naturalnie.



Too Faced Born This Way jest podkładem z większym kryciem. Z tego powodu nie stosuję go samodzielnie codziennie. Raczej łączę go z którymś z wymienionych wyżej. Czuć go bardziej na twarzy i nie jest mocno rozświetlający. Minusem jest zdecydowanie najjaśniejszy kolor, dostępny na stronie Sephory - Porcelain. Dla bladych cer się sam nie nada i mogę być tego świetnym przykładem. (Mieszanka z czymś rozświetlającym i jaśniejszym była więc strzałem w dziesiątkę!)



Z racji krycia Born This Way jest najtrwalszy. Trzeba więc też uważnie go rozprowadzać i umiejętnie rozcierać żeby nie zrobić sobie krzywdy. Spełnił moje oczekiwania. Opakowanie jest też moim zdaniem najpiękniejsze i najbardziej dopracowane.



Mam nadzieję,że choć trochę pomogłam Wam przy wyborze. Dwa pierwsze produkty nie są mocno kryjące i nie oczekiwałabym efektu wow jeśli chodzi o trwałość. Zdecydowanie nadają się na uczelnie, do pracy czy w miesiącach letnich. Nie powinny też zrobić krzywdy młodym dziewczynom, które rozpoczynają przygodę z makijażem. Too Faced polecam więc dla kobiet z większymi niedoskonałościami, na większe wyjścia i okazję. Sprawdzi się też w przypadku gdy cera nagle nie jest w dobrej kondycji i potrzebujemy czegoś trwalszego.



Tak prezentują się kolory, mam najjaśniejsze dostępne odcienie. Same przyznacie mi rację,że Loreal prezentuje się najkorzystniej i zrozumiecie dlaczego muszę rozjaśniać Born This Way.

Born This Way - Porcelain
CC Cream - 31 Ivory
True Match - N1

You May Also Like

31 komentarze

  1. Nie miałam jeszcze żadnego z tych podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie trzy lubię więc warto wypróbować :)

      Usuń
  2. Testowałam próbkę Born This Way i był dla mnie zdecydowanie za ciężki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dlatego sobie go mieszam z czymś lżejszym i mi odpowiada ;)

      Usuń
  3. Ja muszę kupić sobie podkład z Bourjois, mam jeden upatrzony. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam żadnego, ale ostatnio byłam bliska kupienia z Loreal :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość lekki i przyjemny na buzi :)

      Usuń
  5. Ja mam Born This Way Vanilla, ale jest dla mnie za ciemny... łączę go z białym podkładem z MUR. Loreal mam, ale leży nieotwarty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda,że Born This Way nie jest dostosowany pod blade twarze :<

      Usuń
    2. Niestety :( Bo nie wszystkie kolory są w PL dostępne...

      Usuń
  6. Ajjj ciekawa jestem tego Too Faced

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na promocji się opłaca kupić :>

      Usuń
  7. Mam True Match ale dopiero co go zaczęłam używać i na razie sprawdza mi się ok i kryje wszystko w takim stopniu jakim oczekiwałam :) Ten od Too Faced który zaprezentowałaś mogłby być dla mnie ciut za ciemny, bo widzę delikatną różnicę w odcieniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Too Faced jest zdecydowanie ciemniejszy ;/

      Usuń
  8. Z pewnością skuszę się na CC Cream od Bourjois.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak skończę moją sztukę, z pewnością dokupię kolejne opakowanie :)

      Usuń
  9. Do loreala zraziłam się jakiś czas temu; stosunkowo szybko ścierał mi się z nosa i lubił niekorzystnie wchodzić w pory. Teraz daję mu drugą szanse i zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie z tej trójki Loreal się najszybciej ściera ;/ nie jest zły ale zdecydowanie należy do lekkich :)

      Usuń
  10. Znam jedynie ten krem CC, ale mam mieszane odczucia ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z Nas ma inne potrzeby a z podkładami to jest tak,że aby znaleźć swój ideał należy dobierać go metodą prób i błędów :)

      Usuń
  11. Mam ochotę wypróbować BTW ale z tego co widzę może być za ciemny bo jestem typowym bladziochem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To więcej niż prawdopodobne ;/ musiałabyś go rozjaśniać tak jak ja :)

      Usuń
  12. Too Faced byłby dla mnie idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam żadnego z nich, ale podobno CC od Bourjois ma fajny żołty pigment ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od niedawna używam True Match i nawet go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie używam w ogóle podkładów, ale może się w końcu przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam dwa z pokazanych przez Ciebie produktów - CC Bourjois i True Match :)
    CC Bourjois bardzo lubię, chociaż jest nietrwały. Lubię go, bo ładnie wygląda na mojej twarzy, a po dwoch trzech godzinach nie ma po nim sladu ;) wiem jednak ze do niego nie wrócę, bo odkryłam City Radiance tej samej marki, który nie dość, że ładniej wygłada, daje fajniejszy efekt to jest jeszcze trwały!

    True Mach również lubię. Nie jest to wprawdzie moj podklad numer 1, ale na codzien jest ok. Bardzo lubię jak wygląda na mojej cerze.

    Podkład Too Faced mam zamiar dopiero wypróbować w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najjaśniejszy odcień z Bourjois niestety jest dla mnie za ciemny. Z TF Born this way mam próbkę w kolorze Ivory. Śliczny, żółty kolor, ale rownież za ciemny.

    OdpowiedzUsuń