środa, 13 kwietnia 2016

It's skin Cream Moisture Nawilzajacy krem BB 30 ml! Openbox mintishop!

Hej kochane, dzisiaj przychodzę do Was z dwoma nowymi produktami, które nie ukrywam kupiłam pod wpływem niedawno przeczytanej książki. Jak wiecie lubię używać lekkich produktów więc intensywnie od jakiegoś czasu myślałam o azjatyckim kremie BB.


Książka Sekrety Urody Koreanek wyjaśniła mi wiele istotnych spraw i mogłam swoją wiedzę uporządkować. Kluczowym elementem okazało się używanie produktów z filtrami, które chronią Nas przed szkodliwym promieniowaniem UV. Pomyślałam,że przyda mi się dodatkowa ochrona i poszukam nowości do twarzy, która mi ją zaoferuje. Przeglądając ofertę marki It's Skin w sklepie internetowym mintishop, moim oczom ukazał się uroczy produkt o nazwie BabyFace Cream Moisture


Aksamitny krem BB, zawierający kombinację składników nawilżających. Delikatnie rozjaśnia i ujednolica koloryt skóry, intensywnie nawilża, wygładza i bardzo dobrze ukrywa drobne niedoskonałości oraz podkreśla naturalny blask skóry nadając jej nieskazitelnego wyglądu.  Zawiera wysoki filtr przeciwsłoneczny SPF 36 PA++ (UVA/UVB).  Polecany dla skóry suchej i normalnej.


Warto zaznaczyć,że sklep internetowy oferuje ten produkt w dwóch wersjach. Pierwsza z nich jest dla skóry tłustej a druga dla suchej i normalnej dlatego przestrzegam aby dokładnie czytać opisy. Za 30ml trzeba zapłacić 39zł.


 Forma tubki mi odpowiada, nie mam z takim opakowaniem problemu. 


Tak prezentuje się sam kolor.


(Jest jaśniejszy od CC Cream od Bourjois w kolorze 31 Ivory więc niezmiernie mnie to cieszy bo chciałam coś jaśniejszego)

Wracając do książki o której pisałam na samym początku, autorka pozytywnie wypowiadała się na temat maseczek w płacie. Nie wiem jak Wy ale zauważyliście,że wszędzie teraz o nich głośno? Korzystając z okazji zamawiania przez internet dorzuciłam więc do koszyka jedną sztukę.


Maska do twarzy w płachcie nasączonej skoncentrowaną formułą składników aktywnych. Zawiera wyciąg z miodu o właściwościach nawilżających i odżywczych, które intensywnie regenerują skórę, skutecznie walczą z niedoskonałościami i łagodzą stany zapalne oraz chronią skórę przed negatywnym wpływem czynników środowiskowych. Skóra odzyskuje optymalny poziom nawilżenia, gładkość oraz zdrowy, promienny wygląd.

Maska dopasowuje się do kształtu twarzy, umożliwiając równomierne rozprowadzenie składników aktywnych na skórze. Jest doskonałym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji. Stosowanie maski jest bardzo proste: nakładasz płachtę, trzymasz na twarzy 20-30 min, zdejmujesz i wyrzucasz. Maski nie trzeba zmywać, a pozostałość można wklepać opuszkami palców do całkowitego wchłonięcia.



Zapłaciłam za nią 10zł i z pewnością przyjdę do Was z recenzją! Bardzo lubię maseczki w standardowej formie i funduję sobie takie co najmniej 2 razy w tygodniu!



Jak widzicie nie zamówiłam dużo. Małymi kroczkami odkrywam azjatyckie kosmetyki. Po jakimś czasie dam Wam znać jak sprawdza się krem BB. Opakowanie jest urocze więc mam nadzieję,że samo działanie mnie nie zawiedzie! Co do miodowej maseczki, czuję,że będzie słodko!

Sam sklep internetowy mintishop bardzo polecam. Płacąc za zamówienie z góry, odbiór w dowolnym punkcie na poczcie wynosi tylko 4.50!

33 komentarze:

  1. Ta książka zrobiła szał! Ja też mam fazę na maseczki w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze na liście kilka które chce wypróbować :D

      Usuń
  2. Całkiem ciekawy jest musze przyznać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki nie czytałam, a sam produkt robi wrażenie :)
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oby maseczka się sprawdziła, może się skuszę wtedy :)
    http://justynye.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak zamawiałam w minti jak dopiero zaczynał swoją działalność. Aż miło popatrzeć jak się rozwija i wprowadza nowe produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne zamówienie, też marzy mi się poznanie dokładniej azjatyckich kosmetyków ;) Przyznam też, że nie wiedziałam iż przesyłka w Minti może być tak tania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy każdym zamówieniu z niej korzystam :D

      Usuń
  7. Widzę że nie tylko ja zrobiłam zakupy po przeczytaniu książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ciekawego kupiłaś ? :>

      Usuń
    2. A czego ja nie kupiłam :P. Trochę kosmetyków azjatyckich, trochę drogeryjnych więc zaczynam testy.

      Usuń
  8. Od lat stosuję regularnie maseczki w płachcie i jestem zachwycona efektem ich działania - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak sprawdzi się u mnie :D

      Usuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tego kremu BB, bo sama się nad nim zastanawiałam :) poza tym skrzydełka są słodkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdę niedługo z pierwszym wrażeniem :) a później po dłuższym czasie z podsumowaniem :)

      Usuń
  10. Chętnie przeczytałabym tą książkę, kto wie może i ja wprowadziłabym jakieś zmiany w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę zamówiłam, pewnie będę szaleć jak Ty, po jej przeczytaniu :D Urocze opakowanie kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę koniecznie muszę przeczytać. Uwielbiam kremy BB super się u mnie sprawdzają w okresie wiosenno-letnim. Lubię w tym czasie mieć lekki makijaż. Bardzo mnie ciekawi ten azjatycki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez cały rok lubię lekkie produkty więc jeśli ten będzie dobrze się spisywał z chęcią będę używała go często :D

      Usuń
  13. Bardzo lubię obie wersje Babyface ;) A maska miodowa jest świetna :) Książka myślę, że zapoczątkowała azjatycką erę w polskiej pielęgnacji :D I świetnie - dla mnie idealnie :) Miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to cieszy bo wieloetapowa pielęgnacja jest wspaniała :) ! Mam nadzieję,że polubię się tymi nowymi produktami :)

      Usuń
  14. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę, może sama się wkręcę w azjatyckie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kremy BBto dla mnie buble, więc nawet na nie patrzę podczas zakupów :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawi mnie ten krem bb, podobnie jak azjatyckie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze się nie wzięłam za czytanie tej książki. Jakos mi czas ucieka ostatnio okropnie.

    Zaciekawiłaś mnie tym kremem bb, ale kolor byłby dla mnie stanowczo za jasny.

    Lubię minti shop. Na razie zrobiłam w nim zakupy dwa razy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Azjatyckie opakowania kosmetyków są cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. BB robi wrażenie, ciekawa jestem jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten BB ma piękny kolor <3
    Maseczki też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger