czwartek, 17 listopada 2016

Nyx Lingerie Embellishment - matowa pomadka w płynie. Warto kupić?

Kosmetyki marki NYX od pewnego czasu zyskały na dużej popularności i wcale się temu nie dziwię. Wybór, w szczególności produktów do ust jest na tyle ogromny,że sam MAC mógłby marce pozazdrościć. Wielką przewagę daje również przystępna cena i jakość często przewyższająca droższe firmy. 

  
Pomadka na której dziś chciałabym się skupić należy do serii Lingerie i można nabyć ją w cenie 34zł. Producent obiecuje długotrwały efekt oraz mocną pigmentację. Jak jest więc w praktyce?


Powiem szczerze,że kolejny raz się nie zawiodłam. Jedyny problem widzę w kolorze jaki posiadam ponieważ jest na tyle specyficzny,że nie każdej kobiecie się spodoba. 


Odcień Embellishment wygląda na ustach dość trupio. O ile ten trend jest teraz popularny, uważam,że nie w każdym przypadku będzie prezentował się ciekawie. Oczywiście wybór należy podjąć indywidualnie lecz ostrzegam,że można się zawieźć. U mnie ten problem nie wystąpił - pokochałam go na moich ustach od razu!



Aplikator może wydawać się średnio praktyczny. Nie wiedziałam czy będę umiała się do niego przekonać. Udało się i powiem szczerze,że bardzo się polubiliśmy. Pigment jak same widzicie jest świetny. Tak samo sprawa ma się na ustach - potrzebuję nałożyć tylko jedną warstwę. Po chwili zastyga i bardzo ciężko coś zmienić. W przypadku błędów proponuję zmazać całość i spróbować od początku.


Mimo matowego efektu lubię w niej to,że nie podkreśla brzydko suchych skórek. Zimą usta dość szybko mi się przesuszają i mimo regularnych peelingów i balsamowania nie każda pomadka wygląda dobrze.


Jak widzicie jestem dość bladą osobą więc zazwyczaj gdy sięgam po ten kolor staram się wykonywać mocniejszy makijaż oka. ( Tutaj widzicie wersję bardziej dzienną, nie dostosowaną do tego odcienia ) . Nie uważam,że całość wygląda źle lecz mocniejszy makijaż powiek w tym przypadku dodaje całości większego wyrazu i twarz nie wygląda tak jednolicie. 





Podsumowując jestem z tej pomadki zadowolona. Dość ciężko jest ją zmyć i często używam do niej olejku do demakijażu. Nie wysusza moich ust i spokojnie mogę nosić ją kilka dni pod rząd. Sam kolor jest dość nietypowy i zdaje sobie sprawę,że będzie miał też swoich przeciwników. Aplikacja należy do bardzo prostej - do perfekcyjnego efektu polecam łączyć ją z konturówką, która jeszcze bardziej przedłuży jej trwałość. 

PS. Od tygodnia noszę pierwszy raz hybrydy. Efekt szmaragu od Indigo całkowicie mnie zauroczył. Koniecznie dajcie znać czy wpadł Wam w oko! ♥♥♥♥

35 komentarzy:

  1. Bardzo w moim guście kolor <3 Byłam ostatnio w salonie NYX - a w Poznaniu, ale z tej kolekcji zostały tylko dwa bardzo ciemne odcienie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zobacz w ich nowym sklepie online :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. I ja się do nich u siebie przekonuję <3

      Usuń
  3. Piękny kolor, Tobie pasuje, ale nie wiem czy dobrze bym się w nim czuła. Zdjęcia super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty zawsze mi słodzisz :D miło mi <3

      Usuń
  4. Ale masz piękne kreski zrobione ;) A co do koloru to się ostatnio nad nimi zastanawiałam, ale ostatecznie nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo u siebie takie lubię robić :) Miło,że się podobają :)

      Usuń
  5. Tez chciałam kupić embellishment, jednak skusiłam się na Corset. I o ile kolor bardzo mi się podoba, to jej formuła jest koszmarna... Na ustach produkt w ogóle nie chce sie pokazać, musze nałozyć kilka grubych warstw żeby cokolwiek było widać! Nie wiem, czy trafił mi się jakiś felerny egzemplarz, czy wszystkie odcienie są takie beznadziejne ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiem,że mam tylko ten jeden kolor i ciężko jest mi się odnieść do innych ;/

      Usuń
  6. Podobają mi się matowe pomadki na innych. Na moich ustach niekoniecznie :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie królują teraz takie codziennie :)

      Usuń
  7. Ładny kolorek, idealnie do ciebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie u Ciebie wygląda :) Ja mam podobny odcień z inglota i myślę, że taka uroda całkiem dobrze toleruje te trupie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem oczarowana kolorem. Kiedyś po nie nie sięgałam, ale ostatnio przekonuję się do takich odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się przekonać do takiego koloru na ustach ;), ale paznokcie wyszły świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, nie każdemu pasuje :) dzięki :)

      Usuń
  11. Bardzo ładny kolor :) Nie miałam jeszcze możliwości testowania tej pomadki, obecnie za bardzo jestem zakochana w pomadkach z Golden Rose :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bardzo lubię produkty do ust tej marki :)

      Usuń
  12. Nie wiedzialam ze ta seria jest zastygajaca :) od dawna mi sie ten kolor podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic, tylko czekam aż wypróbujesz :D

      Usuń
    2. Juz wiele razy ogladalam te produkty na stoisku nyx i poza kolorem ktory masz Ty, nie widzę nic dla siebie. Tylko ze mam takie zimne szare trupie odcienie z lime crime i inglita juz... :) probuje się przekonac do nich:)

      Usuń
  13. Próbowałam się ostatnio przekonać do takich szarawych odcieni, ale to jednak kompletnie nie dla mnie :D Mój odcień skóry bardzo się nie lubi z tego typu kolorami i wyglądam w nim baaardzo niekorzystnie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja nie przepadam za takimi kolorami. U mnie wyglądają fatalnie. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko co nie wysusza jest u mnie na plus! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam jedną pomadkę Lingerie i ją nawet lubię, aczkolwiek pozostałe kolory z tej serii jakoś nie do końca mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016
kargawr.pl
, Blogger