Najlepsza maseczka do twarzy?! Czyli ulubiony drogeryjny produkt do którego ciągle wracam. Tanio i przyjemnie!

by - sierpnia 24, 2017


Cera mieszana zobowiązuje mnie do dość częstego oczyszczania jak i nawilżania twarzy. Mam skłonność do zapychania dlatego maseczki goszczą na mojej twarzy jako miły dodatek i mała przyjemność w jednym. Lubię je robić i sprawia mi to frajdę - domowe SPA kilka razy w tygodniu, z kubkiem herbaty i przy ulubionym filmie bardzo mnie odpręża. Dzisiejszym bohaterem będzie więc produkt, który za każdym razem będąc w drogerii wpada do mojego koszyka. Tani, szybki w użyciu i dobrze działający na moją skórę. Czy trzeba czegoś więcej?


Polska marka

Kosmetyki firmy Ziaja z powodzeniem używałam w okresie dojrzewania. Niskie ceny i mniejsza wiedza na temat szkodliwości niektórych składników, bardzo mnie do niej przyciągały. Proste ale zgrabne opakowania również pozytywnie wpływały na jej odbiór. Na dzień dzisiejszy moje postrzeganie na ogólny wizerunek firmy znacznie się zmieniło choć wcale nie oznacza to, że do jej produktów nie powracam. Tak, ich ilość zmniejszyła się znacznie lecz do dziś z sentymentem sięgam właśnie po znane wszystkim maseczki w saszetce.


Ze wszystkich jakie było mi dane poznać najbardziej polubiłam wersję regenerującą. Na 245 opinii na portalu wizaż, została ona oceniona na 4,4. To naprawdę świetny wynik! Producent zapewnia, że jest ona skierowana do każdego typu cery. Czyni ją to więc uniwersalną i sprawia, że każdy chętny bez obaw może sięgnąć po nią do testów.


Oczywiście nie możemy oczekiwać po niej cery jak z prezentowanego obrazka lecz mogę zapewnić, że po jej użyciu cera jest przyjemnie ukojona. Tak - mam wrażenie, że to słowo oddaje jej działanie w 100%. Zawarta w niej brązowa glinka w moim odczuciu przyjemnie nawilża skórę. Otula ją, łagodzi po ciężkim dniu.


Saszetka na raz

Po wielkiej fali i popularności masek w płachcie oraz przetestowaniu kilku sztuk - nadal preferuję tradycyjną formę. Saszetka z firmy Ziaja to idealny i szybki sposób na dodatkową pielęgnację. Zawsze zużywam całe opakowanie. 


10-15 minut a może więcej?

W porównaniu do wielu innych maseczek, tutaj ze spokojem na własną odpowiedzialność mogę ją przytrzymać na twarzy dłużej. Nie raz zdarzało mi się zmywać maskę po 25 minutach i niczego złego nie zaobserwowałam. Nie zasycha i w konsystencji przypomina krem. Dla mnie to plus!

Uwielbiam ją za zapach. Kojarzy mi się z kakaową serią tej marki której używała kilka lat temu moja siostra. Wiecie o którą chodzi?! Mam do niej duży sentyment!


Bardzo łatwo ją zmyć wodą. (W przeszłości miałam o wiele cięższe przypadki). Na tle wszystkiego co przetestowałam, z wielką radością do niej wracam. Kosztuje koło 2zł. Warto polować na nią obecnie w Rossmannie na wyprzedaży -49%. Jutro sama idę tam na zakupy i już wiem, że ponownie do mnie trafi a to chyba najlepsza z możliwych rekomendacji!

You May Also Like

44 komentarze

  1. Swego czasu bardzo lubiłam te maseczki, zwłaszcza wersję zieloną. Tej brązowej chyba jeszcze nie miałam ;) Muszę do nich znowu wrócić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zieloną też bardzo lubię - równie pięknie pachnie :D

      Usuń
  2. Uwielbiam te maseczki, ale brązowej nie miałam, chociaż po Twojej recenzji chętnie ją kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, teraz warto, na promocji jest za grosze :D

      Usuń
  3. przyznam, ze produkty Ziaji raczej sie u mnie nie sprawdzaja, ale mialam jakas maseczke i byla calkiem spoko (chyba zielona), z czasem na pewno sprawdze ich maseczkowy asortyment :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo lubię zieloną :D do maseczek lubię wracać :) do kremów, żeli do buzi itp. już nie tak często :)

      Usuń
  4. Lubiłam, chociaż przyznaję bez bicia, że już dawno żadnej maseczki Ziaji nie miałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kiedyś jeszcze się skusisz :D

      Usuń
  5. Ostatnio mam fazę ma przeróżne maski ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, ja od października będę stawiać na bardziej nawilżające :D

      Usuń
  6. Miałam raz wersję oczyszczającą, ale mnie uczuliła i więcej po nie nie sięgnęłam, bo się bałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to faktycznie kiepsko ;/ ja u siebie nic nie zaobserwowałam złego a używałam przeróżne od nich :)

      Usuń
  7. Ta szara z glinka to moja ulubiona 💖 sama też do niej zawsze wracam i ta cena taka przyjemna dla portfela 😁 ten brązowej nie miałam, ale mnie przekonałas żeby wypróbować i ta😍

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś jakieś maseczki Ziajki, ale było to tak dawno, że nawet nie pamiętam jakie to były warianty. Ukojona twarz brzmi fajnie, więc może sięgnę przy najbliższej wizycie w drogerii po tą regenerującą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tania a na promocji to już nic tylko brać :D
      czekam na wrażenia ;D

      Usuń
  9. Dobrze wspominam te maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja żałuję, że te maseczki nie są dostępne w słoiczkach czy tubkach bo nie lubię formy saszetek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. regenerującą w takiej formie chętnie bym kupiła :D

      Usuń
  11. Ja uwielbiam tą szarą :) W sumie dawno jej nie miałam, muszę sobie kupić parę na zapas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdź koniecznie też i tę wersję :D

      Usuń
  12. Ja tak dawno od nich nic nie miałam :O

    OdpowiedzUsuń
  13. Maseczki ziaji lubie chociaz rzadko kiedy mi pomagaja. U mnie duza role odgrywa peeling, ktory musi byc zdzierakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zaplanowane mani na najblizsze 80 razy, wiec to jakies 3,5 roku :D

      Usuń
  14. Ogólnie produkty Ziajii uwielbiam więc nie ma innej możliwości jak Kochać i te :* Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś nie mogę się przekonać do maseczek Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  16. A Ja nigdy ich nie miałam o dziwo :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Też lubię te maseczki ale na ten moment mam :) zapasy a do rossmann nie idę bo nie jest mi po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli chodzi o Ziaję, bardzo lubię ich maski :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja teraz przerzuciłam sie na maseczki w większych opakowaniach niż takie saszetki :) Ale Ziaję lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Maseczki tej marki znam doskonale, kiedyś kupowałam je nałogowo, teraz troszkę rzadziej, ale nadal czasem zdarza mi się dorzucić kilka saszetek do koszyka podczas zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie sobie uświadomiłam, że nigdy nie używałam maseczek Ziaji :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna jest <3 lubię tą oczyszczająca. I super jest to, że nie zasycha jak typowe glinki :-) można ją dłużej potrzymać na buzi

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam kiedyś tą oczyszczającą, była ok ale szału nie było ;).

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo lubię te maseczki z Ziajowe :D świetnie oczyszcza ta szara i jest w sumie wydajna jak na taką cenę ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. lubię maseczki, na tę oczyszczającą bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bardzo lubię te maski z ziaji najbardziej ta nawilżająca

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam tych masek, jakoś nie używam regularnie,a pewnie szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Swego czasu używałam zielonej i szarej wersji 😊 Obecnie ze względu na pojemność wybieram większe opcje 😅

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam te maseczki, jedne z najlepszych dla mnie :0

    OdpowiedzUsuń
  30. kiedyś bardzo często używałam maseczek Ziaii, ale już dawno żadnej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też ją polubiłam, byłam w szoku, że nie wysusza, tylko nawilża ;)

    OdpowiedzUsuń