piątek, 26 stycznia 2018

Jak ciężko je zdobyć! The Ordinary - Hyaluronic Acid 2% + B5 - Serum Nawilżające z Kwasem Hialuronowym 2% i Witaminą B5.


Nawilżenie skóry to podstawa mojej pielęgnacji. Mając 23 lata, nie potrzebuję jeszcze silnie działających produktów przeciwzmarszczkowych. Moja mieszana cera, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, bardzo szybko wchłania wszelkie produkty pielęgnacyjne dlatego wiedziałam, że w najbliższym czasie trzeba będzie wspomóc ją czymś dodatkowym. Na myśl przyszła mi firma na którą miałam ochotę od dłuższego czasu. Jak się okazało, zdobycie jej produktów do najprostszych nie należy.


Firmę The Ordinary, bo to właśnie o niej będzie mowa,  poznałam głównie dzięki zagranicznym kanałom YouTube. Wcale się temu nie dziwię, ponieważ w Polsce nie możemy dostać jej produktów stacjonarnie. Problem polega na tym, że są to tanie, skuteczne i bardzo popularne produkty. Aby przykładowo dostać je w sklepie CultBeauty (który powyżej 200zł wysyła do Polski za darmo) należy zapisać się do kolejki i czekać na możliwość dodania produktu do koszyka. Uwierzcie, że to nie trwa kilka godzin czy dni. Trzeba mieć naprawdę sporo cierpliwości! 


Owszem, zapisałam się i czekałam dość długo lecz miałam pewne wątpliwości ponieważ nie chciałam niczego więcej a zamawiać specjalnie jednego produktu się nie opłaca. Poszukując innego rozwiązania, znalazłam sklep internetowy Cosibella. Tam większość bestsellerów była już wyprzedana ale można było ustawić sobie przypomnienie o dostępności, które przychodzi na naszą skrzynkę. Tak się złożyło, że po kilku dniach wiadomość nadeszła i razem z przesyłką za produkt zapłaciłam jedynie 38zł.


 Od producenta:

Hyaluronic Acid 2% + B5 to serum intensywnie nawilżające, które łączy w sobie kwas hialuronowy o niskiej, średniej i wysokiej masie cząsteczkowej w stężeniu 2%. Zmniejsza utratę wody przez naskórek i skutecznie nawilża skórę, nadając jej miękkość i elastyczność. Działa gojąco i regenerująco; pomocny przy gojeniu ran i drobnych uszkodzeń skóry oraz leczeniu blizn. poprawia barierę lipidową naskórka, łagodzi zaczerwienienie, podrażnienie i swędzenie.


Jak wiecie, uwielbiam olejki do twarzy i nie zauważyłam aby źle wpływały na moją skórę. Używałam ich już sporo i można powiedzieć, że po czasie potrzebowałam zmiany. Wciąż tęsknie za niebieską buteleczką Kiehls'a i wiem, że kiedyś znów sobie ją sprawie, ale zapragnęłam czegoś lżejszego. Bezolejowa i szybko wchłaniająca się formuła The Ordinary, wydała się być dla mnie tym czego tak długo poszukiwałam.


Jak widzicie kosmetyk ma dość ciągnącą się formułę ale w żaden sposób mi to nie przeszkadza. Choć połączenie wodno-żelowe to dla mnie nowość, polubiłam się z nim od pierwszego użycia. Tuż po wieczornej pielęgnacji, nakładam kilka kropel na dłoń i aplikuję na całą twarz. Następnie sięgam po krem od Aqua Pi Cosmetics o którym wspominałam Wam ostatnim razem. Buzia jest wyraźnie nawilżona i czuję jeszcze większy komfort.


Na ten moment działanie bardzo mi odpowiada ale wiem też, że dopiero w połowie samego opakowania będę mogła szerzej odnieść się do zapewnień producenta.


Firma nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach i ma dużo różnych produktów w swojej ofercie. Już na co najmniej 4 mam ochotę w najbliższym czasie!

Koniecznie dajcie mi znać czy posiadacie jakieś produkty tej marki. 
Chętnie poczytam o Waszych hitach i bublach.

7 komentarzy:

  1. marki nie znam niestety, jednak ciekawie się zapowiada :) Sama osobiście również muszę mocno nawilżać skórę, jest mocno odwodniona :(

    u mnie właśnie pojawił się nowy post ;)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O samej marce gdzieś już słyszałam i kosmetyku wydaje mi się, że też, ale na 100% pewna nie jestem. Natomiast ja na zimę kocham olejek do nawilżania buzi :) Jest zbawienny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero co wprowadziłam olejek do swojej pielęgnacji NaturalMe z dzikiej róży - jest bardzo treściwy i tłusty. Na ten z The Ordinary moze kiedys sie skuszę zwłaszcza ze cena przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam produkty tej marki na swojej wishliście, ale jeśli mam na nie "polować" to sobie odpuszczam ;) Kwas hialuronowy można kupić w wielu innych miejscach, nawet taniej. Choć może kiedyś przypadkowo trafię, że ciekawe produkty The Ordinary będą dostępne, to się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W zapasie mam od nich 3 produkty, w tym dwa kwasy i serum przeciwzmarszczkowe ;). Ja też sporo się naczekałam na ich asortyment ale mam nadzieję, że warto było.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja planuje kupic cos od nich z kwasami do zlusczania.. tylko narazie nie przzygladalam sie blizej ofercie :d

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.